Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Jaworznie odniósł się do pomysłu wprowadzenia zmian dotyczących hulajnóg elektrycznych na velostradzie. Radny Mariusz Kowalski proponował całkowity zakaz ich ruchu albo ograniczenie prędkości do 12–15 km/h. MZDiM nie planuje jednak wprowadzenia żadnego z tych rozwiązań.
Propozycje przedstawił radny podczas sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 24 września. Radny Mariusz Kowalski zwracał uwagę na zachowania części użytkowników hulajnóg elektrycznych i wskazywał, że mogą one stwarzać zagrożenie dla innych osób korzystających z velostrady.
Odpowiedzi udzielił dyrektor MZDiM Paweł Bednarek, który poinformował, że nie planuje zmiany organizacji ruchu na trasie. Powoływał się m.in. na obecne przepisy, które regulują zasady poruszania się hulajnogami elektrycznymi po infrastrukturze rowerowej.
W opinii Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów stanowiłyby one nadregulację w stosunku do przepisów wyrażonych w ustawie Prawo o ruchu drogowym, a problem z ich egzekwowaniem mógłby wywołać skutek odwrotny do zamierzonego poprzez zwiększenie poczucia bezkarności użytkowników hulajnóg elektrycznych naruszających obowiązujące przepisy prawa – napisał Paweł Bednarek.
A co z ograniczeniem prędkości? Zdaniem MZDiM byłoby trudne do egzekwowania.
Należy także zauważyć, że zmniejszenie dopuszczalnej prędkości poniżej poziomu obowiązującego w przepisach zwiększyłoby znacznie różnice w prędkościach poruszania się hulajnóg elektrycznych i rowerów elektrycznych, które mogą osiągać na tej trasie prędkości znacznie przekraczające 30km/h (czyli ponad dwukrotnie większe niż proponowane przez Pana ograniczenia dla e-hulajnóg), co mogłoby doprowadzić do znacznie niebezpieczniejszych sytuacji, związanych z wymuszeniem gwałtowniejszego hamowania rowerzysty zbliżającego się do użytkownika hulajnogi elektrycznej poruszającą się z zaproponowaną prędkością 12-15km/h
Reklama

MZDiM wskazał także, że kwestiami łamania przepisów zajmuje się policja. Miejska jednostka sugeruje także prowadzenie działań informacyjnych i edukacyjnych skierowanych do użytkowników hulajnóg.
Przypomnijmy, że rady przedstawił dwie propozycję. Jedną, która zakładała całkowity zakaz poruszania się tym jednośladem na velostradzie. Takie ograniczenie, zdaniem radnego, miałoby zostać zastosowane odpowiednim ozakowaniem.

Jak argumentował podczas sesji, propozycja wynikała z jego obserwacji oraz rozmów z mieszkańcami korzystającymi z trasy. Radny zwracał uwagę m.in. na jazdę z dużą prędkością, czy przewożenie więcej niż jednej osoby na jednym pojeździe.
Drugim rozwiązaniem zaproponowanym przez radnego było pozostawienie hulajnóg na velostradzie, ale przy wprowadzeniu niższego limitu prędkości. Mariusz Kowalski wskazywał na poziom 12–15 km/h oraz zakaz poruszania się użytkowników hulajnóg obok siebie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Akurat w tej sprawie sensownie odpisał, oby tak dalej.
Gdzie dobrze odpisał? Przecież to są totalne głupoty : "rowerów elektrycznych, które mogą osiągać na tej trasie prędkości znacznie przekraczające 30km/h". Widać tutaj brak podstawowej wiedzy na temat jazdy rowerem. 1. Rowery elektryczne mają odcięcie wspomagania przy 25km/h i powyżej tej prędkości zostają tylko nogi. 2. Na ciężkim rowerze elektrycznym trzeba się nieźle naćwiczyć, aby osiągnąć 30km/h 3. Na lekkim klasyku to jest jak najbardziej mozliwe.
Co w ogóle za bezprawne wprowdzania rozróżniania dla kogo obowiązują jakieś ograniczenia - ograniczenie prędkości obowiązkują na drodze , a nie konkretnych uczetników. To Pani widać nie ma pojęcia jak działają znaki na drodze. co do rowerów - to zwykłym (nie elektrycznym) bez problemu jadę 40 km/h
Całe szczęście że urząd nie zapomniał jeszcze - po co była budowana velostrada. Całkowity zakaz chodzenia pieszo powinien tam być.
Największe zagrożenie to dzieci jeżdżące na rowerkach biegowych a rodzic zamiast pilnować swoje dziecko to patrzy w telefon
A może po prostu trzeba dwukrotnie poszerzyć chodnik dla pieszych lub zrobić drugi z drugiej strony? Ten jest za wąski po prostu.
bo tam w ogóle nie powinno być żadnych pieszych - patrzcie na ścieżki w Krakowie
Ja bym się bardziej zastanowiła co robią piesi, a nie ludzie na hulajnogach. Ostatnio jechałam a pan z pieskiem szedł na 10 metrowej smyczy. Pan szedł drogą dla pieszych, a piesek po drugiej stronie velostrady.
Akurat w tej sprawie sensownie odpisał, oby tak dalej.
Gdzie dobrze odpisał? Przecież to są totalne głupoty : "rowerów elektrycznych, które mogą osiągać na tej trasie prędkości znacznie przekraczające 30km/h". Widać tutaj brak podstawowej wiedzy na temat jazdy rowerem. 1. Rowery elektryczne mają odcięcie wspomagania przy 25km/h i powyżej tej prędkości zostają tylko nogi. 2. Na ciężkim rowerze elektrycznym trzeba się nieźle naćwiczyć, aby osiągnąć 30km/h 3. Na lekkim klasyku to jest jak najbardziej mozliwe.
Co w ogóle za bezprawne wprowdzania rozróżniania dla kogo obowiązują jakieś ograniczenia - ograniczenie prędkości obowiązkują na drodze , a nie konkretnych uczetników. To Pani widać nie ma pojęcia jak działają znaki na drodze. co do rowerów - to zwykłym (nie elektrycznym) bez problemu jadę 40 km/h