Jestem patriotą i miłośnikiem Długoszyna. Nie muszę chyba nikogo o tym przekonywać. To moja mała ojczyzna. Mimo, że znam niemal każdy jej zakątek, z biegiem czasu widzę i poznaję coraz więcej szczegółów, na które dawniej nie zwracałem uwagi.
Dzisiaj z przekonaniem mogę stwierdzić, że dowody wielowiekowej historii Długoszyna nadal można znaleźć w zabytkach, pozostałościach w terenie , ale także w nazwach lokalnych, a nawet w nazwach ulic.
Dzięki temu, że Długoszyn był wsią i jest dzielnicą peryferyjną, bez wielkiego przemysłu, bez dużej ilości nowo wybudowanych dróg i dużych osiedli mieszkaniowych, jego powierzchnia w dużym stopniu nie zmieniła się od wieków. Jedyną dużą inwestycją, która dokonała się na terenie Długoszyna, była budowa linii kolejowej łączącej Kraków z Górnym Śląskiem w połowie XIX w. W wyniku tej inwestycji wyburzono cześć wzgórza nazywanego dzisiaj Skałką (dawna nazwa Drabidzionka) i oddzielono linią kolejową Długoszyn od Białej Przemszy.
Długoszyn znam od dziecka, ale dopiero od niedawna, dzięki badaczom przeszłości takim jak Jarosław Sawiak i świętej pamięci Stanisław Panek, coraz częściej patrzę na jego elementy przez pryzmat historii. W czasach mojej młodości nie miałem pojecia, że jeden z terenów moich dziecięcych zabaw, określany przez mieszkańców nazwą : Monisko, to pozostałości szesnastowiecznej kopalni galeny.

Nikt dawniej nie umiał mi wytłumaczyć dlaczego południowe tereny Długoszyna nazywano „królewskimi”, a to też określenie w spadku po podziale wsi w XVI w. na część królewską i biskupią. Charakterystycznym elementem krajobrazu Długoszyna jest wzniesienie, które otacza osadę od strony południowej. Jego zakończeniem od strony zachodniej jest wspomniane wcześniej wzgórze Skałka. Prawdopodobnie z XVI w. pochodzi jego nazwa Drabidzionka (przekształcona później w Rabidzionkę). Źródłem tej nazwy jest najprawdopodobniej określenie: drab, które w XV i XVI w. oznaczało żołnierza i sugeruje, że mogło to być miejsce stacjonowania odziału wojska.

Całe wzgórze, zwane Wałem Długoszyńskim spełniało ważną rolę w historii Długoszyna, gdyż na jego południowej stronie od wieków prowadzona była eksploatacja kamienia wapiennego, który wykorzystywano do wyrobu wapna lub jako materiał do budowy domów, ogrodzeń itp. Można tam jeszcze dzisiaj zobaczyć zachowany piec do wypalania surowego wapna. W poprzednim wieku każda długoszyńska rodzina wypalała tam wapno na własne potrzeby. Ponieważ spora część pól uprawnych mieszkańców Długoszyna znajdowała się w południowej jego części za Wałem Długoszyńskim, to pamiętam , że na tamte tereny mówiło się dawniej w mojej rodzinie i chyba w całej wsi: pola za górą. Nieprzypadkowo użyłem określenia wieś, gdyż pamiętam z okresu mojego dzieciństwa, jak dziadkowie, którzy mieszkali w górnej części Długoszyna, gdy wysyłali mnie po zakupy do paru sklepów spożywczych, usytuowanych w centrum dzielnicy, mówili do mnie: idź do wsi.
W ubiegłym wieku sporą część rodzin Długoszyna stanowili tzw. chłoporobotnicy, czyli mieszkańcy, których dochody pochodziły z pracy w przemyśle i pracy na roli. W tamtych czasach w Długoszynie większość terenów była pokryta polami uprawnymi i łąkami. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni z różną intensywnością pracowano na polach. W mojej rodzinie coroczną tradycją było sadzenie ziemniaków w pierwszomajowe święto, a to dlatego, że gdy wypadało w dzień roboczy, dorośli mieli dzień wolny od pracy, a dzieci od szkoły.
Bogate ukształtowanie terenu na którym znajdują się zabudowania Długoszyna sprawia, że patrząc na osadę ze szczytu Górki Szczakowskiej, powyżej nowego kościoła, widzimy tarasowo położone zabudowania na zboczu wzgórza. Nic dziwnego, skoro różnica poziomów pomiędzy doliną Koziego Brodu a szczytem Wału Długoszyńskiego to kilkadziesiąt metrów. Wspomniana Górka Szczakowska (zwieńczona Krzyżem Milenijnym) jest nie tylko świetnym punktem widokowym, ale także interesującą ze względu na zachowane, położone tarasowo, dawne pola uprawne.
W dawnych wiekach przez szczyt tego wzgórza prowadziła droga ze Szczakowej do Długoszyna. Spacerując po długoszyńskich lasach, co krok znajduję okrągłe zagłębienia, które dawniej brałem za leje po bombach z czasów II Wojny Światowej. Dopiero wiedza o historii górnictwa na tym terenie uświadomiła mi, że to pozostałości po szybach górniczych, w których wydobywano rudę galeny lub galmanu. To tzw. warpie, których w Długoszynie jest podobno (jak podaje Muzeum Miasta Jaworzna) grubo ponad sto. Kolejnym reliktem przeszłości jest koryto dawnego potoku Struga, który na mapach austriackich z przełomu XVIII i XIX wieku nosi nazwę Biała Bach. Potok ten płynął z okolic Geosfery w dolinie pomiędzy Górą Piasku (dawniej Szczakowa Wieś) a Długoszynem i wpadał do Koziego Brodu w okolicach parku w Długoszynie. Potok wysechł w połowie ub. wieku, gdy chodniki kopalni węgla „Komuna Paryska” dotarły w pobliże jego źródła.
Chcę również zwrócić uwagę na nazewnictwo lokalne (w tym nazwy terenów i ulic), które również mają pochodzenie historyczne. Zacznijmy od dwóch dróg, które prowadziły do Dąbrowy (tak pierwotnie nazywała się dzisiejsza Dąbrowa Narodowa), jedna z nich to współczesna ul. Widokowa, która dawniej na całej długości od Dąbrowy do Długoszyna nosiła nazywę ul. Długoszyńskiej.

Ta droga była już w dawnych czasach utwardzona nawierzchnią kamienistą, która przetrwała do dzisiaj. Moi dziadkowie i rodzice mówili na nią „gościniec”. Miała duże znaczenie również z tego powodu, że liczni mieszkańcy Długoszyna (także moi dziadkowie) mieli w Dąbrowie pola uprawne. Drugą drogą prowadzącą do Dąbrowy była dzisiejsza ulica Skalna, która (jak nazwa wskazuje) prowadzi do kamieniołomu i obecnie tam kończy swój bieg. Następną niezwykle ważną drogą była dzisiejsza ulica Długosza, która była częścią traktu królewskiego prowadzącego do zamku w Będzinie. Droga biegnie obok terenu nazywanego przez mieszkańców Monisko. Na tym terenie znajduje się zachowana do naszych czasów kopalnia galeny i sztolnia z początku XVI w.
Było to przedsiębiorstwo górniczo-hutnicze Fuggerów i Thurzonów, wydobywające i przetapiające na miejscu srebronośną rudę galeny na ołów w postaci okrągłych bochnów, które były transportowane, do dalszej obróbki w inne rejony Europy. Przedsiębiorstwo funkcjonowało przez kilka lat, aż do wyczerpania złoża galeny. Niemiec Jakub Fugger, finansista, właściciel przedsiębiorstwa był w tamtym czasie najbogatszym człowiekiem na świecie. Długoszyn był w XVI w. dużą wsią, mającą duże znacznie gospodarcze. Długoszyn to jedyna polska wieś, która widnieje na mapach Polski i Europy powstałych od XVI do XVIII wieku. Tak więc to Długoszyn był kolebką przemysłu wydobywczego i hutniczego w Jaworznie.
Kolejną ulicą z historyczną nazwą jest ulica Myśliwska, przy której stał niegdysiejszy, długoszyński dwór, a po którym pozostało jedynie okalające go kamienne ogrodzenie od strony (wspomnianej wcześniej) dzisiejszej ulicy Widokowej.
Nazwą Srebrnik określano od wieków teren, na którym wybudowano nowy kościół. Dawniej w miejscu dzisiejszego rowu odwadniającego płynął tędy strumień Struga. Jedna z teorii głosi, że wypłukiwano tam przyniesione przez wodę grudki naturalnego srebra i stąd ta nazwa. Taką samą nazwę nosi również droga prowadzaca do nowego kościoła.
Nazwy dróg w pobliżu Koziego Brodu (który dawniej nosił nazwę Siersza) także brzmią naturalnie i wynikają z charakterystyki tych dróg: Nadbrzeżna, Mokra, Wierzbowa. Przy ulicy Mokrej znajduje się zabytkowy, ponad dwustuletni, murowany, młyn wodny i źródło wody, z którego mieszkańcy Długoszyna i innych dzielnic Jaworzna, korzystali do końca ubiegłego wieku.

W Długoszynie mówiło się: idę po wodę do stoku. Ulica Struga łącząca Długoszyn z Górą Piasku, nosi taką samą nazwę jak potok, który w tym rejonie dawniej płynął. Co ciekawe o mieszkańcach tego zakątka starzy długoszynianie mówią: mieszkają w Strudze; czyli to także nazwa tamtej okolicy.
Następną ciekawą, historyczną nazwą jest rejon i ulica Chropaczówka. Nazwa prawdopodobnie związana jest z profesją gwarków rud galeny i galmanu, którzy na tym terenie zakładali szyby wydobywcze, być może również tam mieszkali. Liczne pozostałości tych szybów w postaci warpi znajdują się w lesie na tym terenie. W dawnych czasach na tych górników mówiono: „chropacze” , stąd prawdopodobnie pochodzi nazwa okolicy. Równolegle do ul. Chropaczówka biegnie ul. Miodowa, której nazwa przypomina o roli, jaką w historii Długoszyna odegrało pozyskiwanie miodu i bartnictwo. Ważne znaczenie tej działalności gospodarczej w historii Długoszyna dokumentuje fakt, że na pieczęci wsi z połowy XIX w. widnieje bartnik z plastrem miodu.

W 1766 r na terenie Szczakowej Wsi , czyli dzisiejszej Góry Piasku powstała pierwsza kopalnia węgla kamiennego w Polsce, do tej pory nikt nie określił dokładnego miejsca jej położenia. Moim zdaniem, prawdopodobnie znajdowała się ona pomiędzy Długoszynem a Górą Piasku w dolinie Strugi. Podejrzewam, że na węgiel zalegający płytko pod ziemią natrafili gwarkowie, którzy kopali szyby w poszukiwaniu rudy galeny lub galmanu.
Długoszyn ze swoją ośmiowiekową historią stanowi nadal fascynującą, nieodkrytą zagadkę i wiele tajemnic czeka na swoich odkrywców. Najciekawszą z nich, nadal nie rozwiązaną, jest odpowiedź na pytanie, czy i gdzie znajdował się zamek w Długoszynie, którego symbol widnieje obok nazwy „Dlugoschyn” na mapach Polski i Europy od XVI do XVIII w.
Jerzy Nieużyła
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze