Reklama

Słowo na niedziele: Warto o nim pamiętać

Kiedyś, jako kilkunastoletni chłopak, na jednej z galerii malarstwa w Katowicach, zobaczyłem obraz, który zapamiętałem sobie na całe życie. Przedstawiał niezwykle realistycznie oddaną postać idącego ciemną ulicą typa spod ciemnej gwiazdy, z którym zapewne nikt nie marzyłby się spotkać. Twarz tego osobnika nie wskazywała na świadomość, że jest z nim jeszcze ktoś. Artysta tymczasem namalował jeszcze jedną postać idącą z tyłu. Przewyższał ciemnego typa, był w białej szacie, miał twarz pełną powagi i rękę położoną na ramieniu tego, któremu towarzyszył, a był to jego Anioł Stróż.

Dlaczego myślę, czytając dzisiejszą Ewangelię właśnie o tym obrazie?

Wraz z uczniami proszę Jezusa, aby wyjaśnił mi przypowieść o chwaście. Jezus tak, jak wtedy tłumaczy: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.

Reklama

Napięcie między synami królestwa a synami Złego jest odwieczne. Jakże często wydaje się nam, że chwastu jest więcej, aniżeli pszenicy. Jest go pełno w świecie, w Kościele, w naszych rodzinach. Szczególnie teraz zło upodobało sobie Internet. Jest tu niezliczona ilość pól, na których zło rozsiewa swoje chwasty, które tak, jak zawsze wydają się na pierwszy rzut oka niezwykle piękne i pożyteczne dla człowieka. To właśnie w tej przestrzeni zły duch zyskuje rzesze swoich uczniów i gorliwych współpracowników. Trzeba nieraz nam starszym z pokorą wsłuchać się w to, co na ten temat mówią młodzi ludzie, którzy na tych wirtualnych polach już wyrastali. To właśnie od nich można się uczyć, jak rozróżniać pszenicę od pięknego kąkolu.

Tymczasem Jezus dzisiaj, kolejny raz zapewnia nas, że ma wszystko pod Swoją kontrolą. To On jest Panem tego świata – to jest właśnie Jego pole. Znamienne, że pozwala na nim działać diabłu, paradoksalnie dla naszego dobra, bo tylko w tej konfrontacji stajemy się odpowiedzialnymi synami królestwa.

Reklama

Sam Jezus, własnym przykładem uczy nas jak zachować się w konfrontacji z diabłem. U progu swej działalności nauczycielskiej Jezus zmierzył się z diabłem na pustyni, aby własnym przykładem, pokazać nam rolę oręża, który nam daje do ręki. Tym orężem jest modlitwa, cudowny dialog stworzenia ze Stwórcą, dziecka z Niebieskim Ojcem. Jest nim słowo Boże, słowo Prawdy, kompas dla naszego umysłu, odpowiedź na nasze najważniejsze pytania. Jest nim post, szkoła silnej woli, czyli dobrze ustawionych sterowników naszych decyzji. To właśnie rozum oświecony wiarą daje nam jasne odpowiedzi i chroni przed wchodzeniem w śmiertelnie niebezpieczne dyskusje z diabłem i jego wysłannikami (por. Mt 4,1 – 11).

To nie przypadek, że właśnie aniołowie usługiwali Jezusowi po zwycięskiej konfrontacji z diabłem na pustyni. To nie przypadek, że właśnie aniołowie będą sprzątać na końcu końców ten świat.

Reklama

Zdarzyło się w moim życiu, że Jezus podczas Mszy św. i po przyjęciu Komunii św. pozwolił mi, niemal namacalnie, doświadczyć obecności Anioła Stróża. Było to niezwykłe spotkanie i niezwykłe poczucie położenia jego ręki na moim ramieniu. Miałem niezwykle trzeźwą świadomość wizji przyszłości, wolności mojej woli i potęgi obecności Boskiego wysłannika. Weryfikacja nastąpiła kilka chwil później w szczęśliwie przeżytym wypadku samochodowym.

Od tamtej chwili z jeszcze większą starannością odmawiam modlitwę do Anioła Stróża, brata mojej duszy i towarzysza na drogach mojego życia.

Reklama


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości