Dzieciaki zadowolone, rodzice nie mniej, choć kolejki do atrakcji mogły znudzić. Dzień Dziecka na Rynku Głównym raczej się udał. Świętowano w niedzielę 31 maja. Zabawa zachwyciła małych łowców przygód i sympatyków prac plastycznych.
Cała zabawa polegała na odwiedzeniu dwunastu punktów, tworzących ścieżkę edukacyjną i zdobywaniu w nich pieczątek, po wykonaniu różnorodnych zadań. Tak uzupełniona karta brała udział w losowaniu nagród. Zadbano o to, żeby nikt w tej wędrówce pomiędzy punktami się nie zagubił – przygotowano odpowiedni plan sytuacyjny. Choć konia z rzędem temu, kto na początku zabawy na nią trafił.
W ramach owej ciekawej ścieżki edukacyjnej wyróżniono dziewięć stref.

Strefa bezpieczeństwo – punkt Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, w którym pobierano nauki udzielania pierwszej pomocy,
harcerze z hufca ZHP Jaworzno prezentowali „rzeczy jakie mają na mundurze i różne przyrządy harcerskie, ścielenie kanadyjki na czas i rozwiązywanie szyfrów”,
Strefa zdrowie – tu jaworznicki ZLO zachęcał milusińskich do oryginalnego malowania maseczek, przyznać trzeba, że pomysły zaskakiwały,
Strefa pasje – jaworznicka biblioteka proponowała m.in. w punkcie „Zmieszany chemik” wyrabianie masy plastycznej, co ponoć świetnie relaksuje, były też zajęcia plastyczne, można było zabrać sobie wybraną książeczkę do domu, przeczytać i przekazać dalej,
Strefa innowacji – tu PSM proponował bezpłatny przejazd na ul. Krakowską,

Strefa historii należała do muzeum miejskiego, można było pooglądać jego eksponaty, GEOsfera zaś w tej samej strefie prezentowała swoje zbiory skamieniałości, wśród nich liliowce, które pojawiły się już ponad 480 mln lat temu,
Strefa scrabble – tu nikt nie ma wątpliwości, układano scrabble
Strefa J-KA (Jaworznickiej Karty Mieszkańca) – zaproszono do zabawy polegającej na wskazywaniu ukrytych przedmiotów
Strefę sportu przygotowało MCKiS, które zaprosiło do strzelania do bramki i Akademia Boksu, która proponowała niegroźną zabawę w boksowanie.
Można też było oznakować rower, pozjeżdżać w dmuchańcach, posmakować waty cukrowej i nieco porozmawiać o dobrze ułożonych psach. Pani Natalia mówi, że dobrze wychowany pies to taki, „który się nie rzuca na psy na spacerze i jest zorientowany na swojego przewodnika”.
Modelarnia SieLata zaproponowała sklejanie modeli kartonowych. I tu czekało niejakie zaskoczenie – mianowicie kartonowy model …karawanu i na dokładkę parę rymowanek o przedwojennych ułanach, np. Noszą szable po kolana, to ułani króla Jana. Mowa o 20 Pułku Ułanów im. króla Jana III Sobieskiego.
Na scenie brylowali m.in. MDKowski Błysk w piosenkach ze swego ostatniego musicalu „Powrót do Kwiatolandii”, zespół tańca irlandzkiego z MDK i Klub Sportów Walki Satori.
Był to bardzo pożyteczny piknik, nikt w labiryncie stref i punktów się nie zgubił, a milusińscy tego i owego się dowiedzieli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze