Reklama

Gołębie przejmują balkony pustych mieszkań w Jaworznie. Mieszkańcy chcą czystego sąsiedztwa

- Ten wygląd i zapach odstrasza. Obawiam się też o swoje zdrowie, bo mam alergię - mówi nam mieszkanka, która opowiada, że gołębie wykorzystują balkony pustych mieszkań. Co w tym przypadku może zrobić spółdzielnia i Sanepid, do których dzwonią mieszkańcy i zgłaszają te problemy?

Dziś, zdaniem mieszkańców, którzy skontaktowali się z redakcją jaw.pl, niektóre balkony w blokach wyglądają jak „ptasie siedliska”, a problem zaczyna dotykać także sąsiednich mieszkań. Gołębie nie ograniczają się bowiem do jednego miejsca i łatwo przemieszczają się pomiędzy balkonami.

Uciążliwe sąsiedztwo

- Nie pamiętam, żeby było ich aż tyle, gdy się tu wprowadzałam kilkanaście lat temu - mówi nam o wzroście liczby gołębi mieszkanka Jaworzna, która prosi o niepodawanie jej danych w artykule. - Chciałoby się wyjść na balkon, usiąść chwilę, ale zapaskudzony sąsiedni balkon nie zachęca do tego. W naszym bloku jest jeszcze kilka takich, które upodobały sobie gołębie - wyjaśnia i opowiada, że nawet do doniczek umieszczonych na jej balkonie gołębie znoszą gałązki i próbują robić gniazda. - Dla mnie, osoby starszej, jest to już uciążliwe - stwierdza.

Reklama

Sytuacja dotyczy przede wszystkim mieszkań, które od dłuższego czasu stoją puste. Właściciele przebywają za granicą, odziedziczyli lokale i z nich nie korzystają albo nie widzą potrzeby ich sprzedaży. Brak stałej obecności oznacza brak sprzątania, co sprzyja gromadzeniu się odchodów i przyciąga kolejne ptaki.

- Zgłaszaliśmy to do spółdzielni i Sanepidu. W administracji mówią, że muszą skontaktować się z właścicielami mieszkań. To już trochę trwa, dlatego postanowiliśmy zgłosić ten problem redakcji - mówi kobieta.

Reklama

Co na to spółdzielnia?

Jak przyznaje administracja, problem jest znany i coraz częściej pojawia się w korespondencji od mieszkańców.

- Potwierdzamy, że kwestia uciążliwości związanych z ptakami jest nam dobrze znana. W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy zgłoszenia dotyczące zanieczyszczeń balkonów ich odchodami, zwłaszcza w przypadku lokali, których właściciele przebywają za granicą lub które pozostają niezamieszkane przez dłuższy czas - pisze  w odpowiedzi Łukasz Domaradzki, pełnomocnik zarządu SM „Górnik”.

Jak podkreśla, każde zgłoszenie jest analizowane indywidualnie, „przeprowadzamy oględziny i staramy się ustalić dokładne przyczyny problemu”.

Reklama

Prawne ograniczenia. Wezwania i prośby

W praktyce oznacza to, że administracja może jedynie próbować kontaktu z właścicielami, wysyłać wezwania do uporządkowania balkonu, a w bardziej problematycznych przypadkach konsultować sprawę z odpowiednimi służbami. Tam, gdzie problem dotyczy części wspólnych budynku, możliwy jest montaż zabezpieczeń, takich jak kolce czy siatki. Wydaja też mieszkańcom zgody na montowanie kolców i siatek.

- Najwięcej trudności sprawiają lokale, które są puste lub których właściciele przebywają poza krajem. Prawne możliwości naszej Spółdzielni wobec prywatnych mieszkań są mocno ograniczone: balkon stanowi integralną część lokalu i odpowiedzialność za jego stan spoczywa na właścicielu. Nie mamy prawa wejść na prywatną nieruchomość ani przeprowadzać jakichkolwiek prac bez zgody właściciela lub odpowiedniej podstawy prawnej. W takich przypadkach staramy się nawiązać kontakt, sprawdzamy dane w dostępnych rejestrach i wysyłamy pisemne wezwania do właściciela, spadkobiercy lub pełnomocnika z prośbą o uporządkowanie balkonu. Gdy te działania nie przynoszą efektu, a stan balkonu stanowi realne zagrożenie sanitarne, sprawę konsultujemy z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną lub funkcjonariuszami Straży Miejskiej w Jaworznie, którzy dysponują szerszymi uprawnieniami kontrolnymi. W miejscach, gdzie gołębie gniazdują na częściach wspólnych budynku, takich jak dachy, gzymsy czy elewacje, instalujemy albo planujemy montaż atestowanych kolców i siatek. To rozwiązanie zarówno skuteczne, jak i humanitarne. Warto przy tym przypomnieć, że usuwanie samych gniazd gołębi jest dopuszczalne wyłącznie poza okresem lęgowym, od 16 października do końca lutego - dodaje Domaradzki.

Reklama

Przedstawiciel spółdzielni zwraca uwagę jeszcze na jeden aspekt. - Nie ustajemy także w apelach do mieszkańców, aby unikali dokarmiania gołębi na terenie osiedla. To chyba jedna z najważniejszych przyczyn, które przyciągają te ptaki w okolice budynków - dodaje

Pełna odpowiedź ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Górnik”

Serdecznie dziękujemy za zainteresowanie tematem, który rzeczywiście coraz częściej pojawia się w korespondencji kierowanej do naszej Spółdzielni. Dotyczy on codziennego komfortu mieszkańców, a konkretnie problemów wynikających z obecności gołębi. Potwierdzamy, że kwestia uciążliwości związanych z ptakami jest nam dobrze znana. W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy zgłoszenia dotyczące zanieczyszczeń balkonów ich odchodami, zwłaszcza w przypadku lokali, których właściciele przebywają za granicą lub które pozostają niezamieszkane przez dłuższy czas. Każde zgłoszenie traktujemy indywidualnie - przeprowadzamy oględziny i staramy się ustalić dokładne przyczyny problemu. 
Obawy mieszkańców związane z kwestiami zdrowotnymi są jak najbardziej zrozumiałe i podchodzimy do nich z dużą powagą. Odchody gołębi mogą zawierać bakterie wywołujące między innymi ornitozę i salmonellozę, a także grzyby odpowiedzialne za kryptokokozę czy histoplazmozy. Zakażenie najczęściej następuje przez wdychanie kurzu z wysuszonych odchodów, dlatego właśnie suche zamiatanie zalegających zanieczyszczeń bywa szczególnie niebezpieczne. U osób, które mają astmę, alergie lub choroby układu oddechowego, długotrwały kontakt z odchodami czy piórami może wywoływać nasilenie dolegliwości, a w cięższych wypadkach pojawia się tzw. „płuco hodowców gołębi". Warto jednak podkreślić, że ryzyko zakażenia u zdrowych osób dorosłych jest raczej niskie i dotyczy głównie sytuacji, gdy dochodzi do dużego nagromadzenia odchodów oraz długiego braku porządków. Tak więc problem nie sprowadza się tylko do kwestii estetycznych, ale też nie należy traktować go jak zagrożenia dla całej społeczności.
Najwięcej trudności sprawiają lokale, które są puste lub których właściciele przebywają poza krajem. Prawne możliwości naszej Spółdzielni wobec prywatnych mieszkań są mocno ograniczone: balkon stanowi integralną część lokalu i odpowiedzialność za jego stan spoczywa na właścicielu. Nie mamy prawa wejść na prywatną nieruchomość ani przeprowadzać jakichkolwiek prac bez zgody właściciela lub odpowiedniej podstawy prawnej. W takich przypadkach staramy się nawiązać kontakt, sprawdzamy dane w dostępnych rejestrach i wysyłamy pisemne wezwania do właściciela, spadkobiercy lub pełnomocnika z prośbą o uporządkowanie balkonu. Gdy te działania nie przynoszą efektu, a stan balkonu stanowi realne zagrożenie sanitarne, sprawę konsultujemy z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną lub funkcjonariuszami Straży Miejskiej w Jaworznie, którzy dysponują szerszymi uprawnieniami kontrolnymi. W miejscach, gdzie gołębie gniazdują na częściach wspólnych budynku, takich jak dachy, gzymsy czy elewacje, instalujemy albo planujemy montaż atestowanych kolców i siatek. To rozwiązanie zarówno skuteczne, jak i humanitarne. Warto przy tym przypomnieć, że usuwanie samych gniazd gołębi jest dopuszczalne wyłącznie poza okresem lęgowym, od 16 października do końca lutego.Staramy się również wspierać mieszkańców, którzy chcą samodzielnie zadbać o swoje balkony. Wydajemy odpowiednie zgody na montaż zabezpieczeń, takich jak siatki czy kolce, służymy poradami dotyczącymi technicznych rozwiązań oraz informujemy o bezpiecznym sposobie usuwania odchodów. Zalecamy przede wszystkim zwilżenie ich wodą przed sprzątaniem oraz stosowanie maseczek FFP2 i rękawic ochronnych - dzięki temu znacznie zmniejsza się ryzyko wdychania groźnych drobnoustrojów.  Nie ustajemy także w apelach do mieszkańców, aby unikali dokarmiania gołębi na terenie osiedla. To chyba jedna z najważniejszych przyczyn, które przyciągają te ptaki w okolice budynków.

Reklama

Czy odchody ptaków mogą zagrażać zdrowiu? Sanepid odpowiada

Wątpliwości dotyczą również kwestii zdrowotnych. Widok zalegających odchodów budzi niepokój, zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi czy osób starszych. W tej sprawie głos zabrał Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jaworznie, który studzi emocje.

Jak zaznaczono, mimo powszechnej obecności gołębi w miastach przypadki chorób przenoszonych na ludzi są sporadyczne

- Mimo powszechnego występowania dzikich gołębi w miastach w sąsiedztwie ludzi i budynków mieszkalnych odnotowane przypadki przeniesionych od tych ptaków chorób odzwierzęcych u mieszkańców oceniane są jako nieliczne. Nawet biorąc pod uwagę możliwe znaczne niedorejestrowanie takich przypadków chorób i bezobjawowy przebieg części z nich, ryzyko takie i tak należy uznać za bardzo niskie, mając na uwadze powszechne występowanie gołębi, ich liczebność, bliski i częsty kontakt z ludźmi, wykorzystywanie gołębi jako pokarm oraz znaczne rozpowszechnienie wśród nich infekcji i nosicielstwa mikroorganizmów patogennych dla człowieka - odpowiada na nasze pytania Bożena Wójcik, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jaworznie.

Reklama

Sanepid podkreśla, że przy dużym nagromadzeniu odchodów mogą pojawić się inne zagrożenia, jak choćby obecność pasożytów, a także dolegliwości u osób z alergiami czy chorobami układu oddechowego.

- Dzikie gołębie mogą jedynie okazjonalnie stwarzać zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwłaszcza, gdy gnieżdżą się one w obrębie budynków i są powodem inwazji ektopasożytów takich jak m.in. obrzeżki czy pchły gołębie. Natomiast żeby taki przepadek mógł zaistnieć ptaki muszą być nosicielami ektopasożytów oraz niezbędne jest występowanie nieszczelności w przegrodach budowlanych obiektów, umożliwiających łatwe przemieszczanie się tych pasożytów. Większości takich sytuacji można zapobiec, zabezpieczając budynki przed dostępem gołębi, w szczególności uniemożliwiając im przeniknięcie do nieużytkowanych przestrzeni, które gołębie mogą trwale zasiedlać i wykorzystywać jako miejsca gniazdowania – dodaje Bożena Wójcik.

Reklama

Co trzeba zrobić przed czyszczeniem ptasich odchodów?

Wyjaśnia także, że przed czyszczeniem parapetów, balkonów lub innych elementów z gołębich odchodów, należy je najpierw zwilżyć. - Uważa się także, że bieżące usuwanie przez mieszkańców odchodów gołębi z parapetów okiennych, balkonów czy schodów nie stanowi szczególnego zagrożenia, choć zaleca się, aby czynności te wykonywać w rękawiczkach ochronnych, po uprzednim zwilżeniu odchodów wodą, co ogranicza przenikanie zawartych w nich mikroorganizmów do powietrza i tym samym ryzyko ich inhalacji.

Problem zanieczyszczania balkonów jest znany miejscowemu oddziałowi Sanepid-u.

Reklama

- Jednak to przede wszystkim do mieszkańców, wspólnot mieszkaniowych i zarządców obiektów należy dbanie o czystość w zakresie swoich nieruchomości. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jaworzanie w ramach działań profilaktycznych przekazuje informację właścicielom, posiadaczom i zarządcom nieruchomości o konieczności zabezpieczenia obiektów przed dostępem gołębi oraz konieczności systematycznego usuwania ich odchodów – kończy są odpowiedź Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jaworznie.

Pełna treść odpowiedzi od Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Jaworznie

Reklama

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jaworznie informuje, co następuje.

Zgodnie z opinią Rady Sanitarno- Epidemiologicznej przy Głównym Inspektorze Sanitarnym z dnia 2.02.2021 r. informuję, iż występowanie i rozpowszechnienie danego mikroorganizmu chorobotwórczego u dzikich gołębi nie jest równoznaczne z ryzykiem zakażenia u ludzi, które poza grupą osób z upośledzeniem odporności oceniane jest jako niskie lub wręcz nikłe.
Okazjonalna styczność z gołębiami lub krótkotrwałe przebywanie w ich pobliżu na ulicy nie są powodem ekspozycji na tyle istotnej, aby prowadziła ona do wystąpienia zachorowań, może natomiast spowodować zaostrzenie objawów u osób z istniejącym uprzednio alergicznym egzogennym zapaleniem pęcherzyków płucnych, na przykład u hodowców gołębi. 
Mimo powszechnego występowania dzikich gołębi w miastach w sąsiedztwie ludzi i budynków mieszkalnych odnotowane przypadki przeniesionych od tych ptaków chorób odzwierzęcych u mieszkańców oceniane są jako nieliczne. Nawet biorąc pod uwagę możliwe znaczne niedorejestrowanie takich przypadków chorób i bezobjawowy przebieg części z nich, ryzyko takie i tak należy uznać za bardzo niskie, mając na uwadze powszechne występowanie gołębi, ich liczebność, bliski i częsty kontakt z ludźmi, wykorzystywanie gołębi jako pokarm oraz znaczne rozpowszechnienie wśród nich infekcji i nosicielstwa mikroorganizmów patogennych dla człowieka.
Dzikie gołębie mogą jedynie okazjonalnie stwarzać zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwłaszcza, gdy gnieżdżą się one w obrębie budynków i są powodem inwazji ektopasożytów takich jak m.in. obrzeżki czy pchły gołębie. Natomiast żeby taki przepadek mógł zaistnieć ptaki muszą być nosicielami ektopasożytów oraz niezbędne jest występowanie nieszczelności w przegrodach budowlanych obiektów, umożliwiających łatwe przemieszczanie się tych pasożytów. Większości takich sytuacji można zapobiec, zabezpieczając budynki przed dostępem gołębi, w szczególności uniemożliwiając im przeniknięcie do nieużytkowanych przestrzeni, które gołębie mogą trwale zasiedlać i wykorzystywać jako miejsca gniazdowania.
Wykrycie u dzikich gołębi mikroorganizmów potencjalnie chorobotwórczych dla człowieka sygnalizuje możliwe zagrożenie sanitarne, ale nie przesądza o jego rzeczywistym stopniu. Zależnie od lokalnych warunków może ono wykazywać wyraźne różnice, nawet w poszczególnych częściach tego samego miasta, choć generalnie jest bardzo niskie. Określenie skali zagrożenia epidemiologicznego jest zatem nadzwyczaj trudne. Zgodnie z opinią Rady Sanitarno- Epidemiologicznej przy Głównym Inspektorze Sanitarnym z dnia 2.02.2021 r. największe zagrożenie sanitarne związane z występowaniem dzikich gołębi dotyczy przede wszystkim szpitali, domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo leczniczych, domów seniora, hospicjum, w których przebywają osoby z obniżoną odpornością.
Uważa się także, że bieżące usuwanie przez mieszkańców odchodów gołębi z parapetów okiennych, balkonów czy schodów nie stanowi szczególnego zagrożenia, choć zaleca się, aby czynności te wykonywać w rękawiczkach ochronnych, po uprzednim zwilżeniu odchodów wodą, co ogranicza przenikanie zawartych w nich mikroorganizmów do powietrza i tym samym ryzyko ich inhalacji.
Mieszkańcy miasta cyklicznie zgłaszają problemy z występowaniem gołębi i nagromadzeniem odchodów na balkonach czy elewacjach budynków. Jednak to przede wszystkim do mieszkańców, wspólnot mieszkaniowych i zarządców obiektów należy dbanie o czystość w zakresie swoich nieruchomości. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jaworzanie w ramach działań profilaktycznych przekazuje informację właścicielom, posiadaczom i zarządcom nieruchomości o konieczności zabezpieczenia obiektów przed dostępem gołębi oraz konieczności systematycznego usuwania ich odchodów.

Reklama

Są już pierwsze efekty interwencji

Choć systemowo problem pozostaje trudny do rozwiązania, interwencje mieszkańców przynoszą pierwsze efekty. Jak ustaliła redakcja, jeden z najbardziej uciążliwych balkonów został już uprzątnięty. W przypadku drugiego właściciel, który przebywa poza Jaworznem, zapowiedział zorganizowanie sprzątania z pomocą osób trzecich. To pokazuje, że choć instytucje mają ograniczone możliwości działania, nagłośnienie sprawy i presja społeczna mogą skłonić właścicieli do reakcji.

Z danych podawanych przez Monitoring Ptaków Polski, prowadzony przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, wynika, że w 2025 roku najbardziej rozpowszechnionym gatunkiem wśród ptaków miejskich  w naszym kraju był grzywacz, czyli największy spośród europejskich gołębi, a także kapturka. Dalej na liście znalazła się m.in. bogatka, szpak, jerzyk, kos, sierpówka (kolejny z gołębi) i kawka. Po niej wymieniony jest jeszcze gołąb miejski. Zarówno u grzywacza, sierpówki, jak i gołębia miejskiego stwierdzono stabilne populacje.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/04/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości