Jawor z jaworznickiego Rynku umiera. Symbol miasta, niegdyś sadzony z wielką pompą, dziś dogorywa na oczach mieszkańców. Drzewo przegrywa walkę o życie – wszystko wskazuje na to, że zabiła je „betonoza”.
Piotr Grzegorzek, przyrodnik, wrócił niedawno na Rynek, by ponownie ocenić stan jawora. Od jego ostatniej interwencji minęły niemal dwa miesiące. Niestety, przez ten czas nic się nie zmieniło – a jeśli już, to na gorsze. Kilka zielonych gałązek i owocostany nie są w stanie ukryć faktu, że większość korony to dziś sucha, martwa masa. Zdaniem Grzegorzka, jeśli nie zostaną podjęte żadne działania ratunkowe, to może być już koniec.
O złej kondycji drzewa alarmował już pięć lat temu. Jak zaznaczał, już wtedy widoczne było obumieranie wierzchołka korony. Dziś sytuacja jest znacznie gorsza. Dla porównania przyrodnik pokazuje inny jawor – rosnący niedaleko Muzeum Miasta Jaworzna, przy parkingu. Pień ma podobną grubość, jednak różnica w wyglądzie jest uderzająca.
Tamto drzewo kwitnie – dosłownie i w przenośni. Jest bujne, zielone, pełne życia. Tak, według Grzegorzka, powinien wyglądać jawor na rynku, gdyby miał zapewnione odpowiednie warunki.
– Mam nadzieję, że przeżyje, ale szanse są marne – mówi z żalem.
Czy to już naprawdę koniec miejskiego symbolu? Pozostaje czekać – i mieć nadzieję, że nie jest za późno na reakcję.

Za treści przedstawione w publikacji dofinansowanej ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może by tak zamiast pomnika Chrobrego pomyśleć o drzewach na rynku.,.. Tak jak to zrobili w Chrzanowie..
Posadźmy jawor, nazwijmy go Chrobry, wtedy wilk będzie syty, i owca cała!
Możemy tak obetonowac z lekka rynek,wtedy pomyśleć o drzewkach, hmmm
Mniej betonu wiecej otwartych umysłów!
'Zdaniem Grzegorzka, jeśli nie zostaną podjęte żadne działania ratunkowe, to może być już koniec.' Gość jest przyrodnikiem i od miesięcy obserwuje jak Drzewo usycha i nic z tym nie robi? To jest zwyrodnialec a nie przyrodnik.
jestes przyjezdny wiec ci przebaczam bo nie wiesz ze w jaworznie rzadzi tylko jedna osoba otoczona potakiewiczami i jak cos powie to tak musi byc - i nic sie z tym nie da zrobic
Panie przyrodniku jezeli Pan sądzi ze cos jeszcze pomoze temu jaworowi to jest Pan w błędzie to drzewo nadaje sie tylko do usunięcia bo ma zniszczone ukorzenienie i nie ma innej rady . Niestety trzeba posadzić jakies konkretne drzewo. Dlaczego nie wspomni Pan ze co chwile sa podlewane drzewka i wymieniane w rynku chemia od mycia pomieszczeń tak jak jubiler koło Delikatesów i sklepu odzieżowego przy wyjeździe z rynku . Ktos powinien sie tym zainteresować i Pan powinien o tym głośno mówić to jest karygodne ze nikt o tym tez nie mowi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
O to to cała prawda, Jaworzno to dziwny ...najpierw wielki szum medialny ...potem...o la Boga ....I tak w wielu kwestiach....
Wszystko w tym mieście usycha. Jaki gospodarz takie miasto
Cóż moja rola w tej materii może się ograniczyć jedynie do obserwowania i sygnalizowania właścicielom drzewa, że powinni się zainteresować jego losem.
Dodam jeszcze, że na działania ratunkowe był czas pięć lat temu. Gdyby wówczas usunięto kamienne otoczenie, dosypano czystej gleby to dzisiaj chwalilibyśmy postepowanie odpowiedzialnych za to drzewo.
A może by tak zamiast pomnika Chrobrego pomyśleć o drzewach na rynku.,.. Tak jak to zrobili w Chrzanowie..
Posadźmy jawor, nazwijmy go Chrobry, wtedy wilk będzie syty, i owca cała!
Możemy tak obetonowac z lekka rynek,wtedy pomyśleć o drzewkach, hmmm