Reklama

Jaworzno Byczyna: W ciszy, w ciemności, po ulicach i polnymi drogami przeszli uczestnicy VI Byczyńskiej Drogi Krzyżowej

W piątkowy wieczór po godzinie 18 kilkadziesiąt osób wyruszyło na trasę o długości 17-stu kilometrów, aby w ten sposób rozważać Drogę Krzyżową. W tym roku towarzyszyły im słowa św. Siostry Faustyny.

- Gdy byłam po raz pierwszy, to nie przygotowałam się za dobrze do tej trasy. Teraz już wiem, że trzeba zabrać więcej wody lub herbatę w termosie, kurtkę przeciwdeszczową – powiedziała nam jedna z uczestniczek.

W Byczynie były też osoby, które już przeszły w tym roku podobną trasę, ale w ich odczuciu ta w Byczynie jest trochę bardziej wymagająca, bo teren nie jest płaski.

– Po całym tygodniu pracy, gdzie zazwyczaj myślimy o tym, żeby odpocząć, postanowiłyśmy jednak iść i tym razem na Byczyńską Drogę Krzyżową. Byłyśmy w Byczynie jakiś czas temu, ale nie pamiętamy dokładnie trasy, więc mapa jak najbardziej się przyda. Mamy nadzieję, że uda się przejść całość – mówiły mieszkanki Dębu.

Reklama

Po mszy świętej było jeszcze krótkie słowo od pomysłodawcy Byczyńskiej Drogi Krzyżowej, Jana Korlackiego, który wspomniał o zasadach bezpieczeństwa. Choć trasa drogi krzyżowej w terenie to nie procesja, pielgrzymka, to na początku prawie wszyscy szli razem, ale już przy III stacji grupa podzieliła się na mniejsze grupki, dochodzili powoli kolejni. – Tu nie chodzi o czas przejścia, ale o przeżycia. Każdy idzie z jakąś intencją – mówił do uczestników tegorocznej BDK.

- Po około czterech godzinach dotarłyśmy pod kościół do ostatniej stacji. Dla mnie trasa nie była trudna, ale gdzieś w okolicach Cezarówki była później górka, długa prosta i ten odcinek już mi się bardzo dłużył. Wydawało się, że przecież widać miejsce, do którego mamy dojść, a ono było jeszcze odległe. Szłyśmy za grupką, więc nawet nie patrzyłyśmy na mapkę. Pewnie, gdybyśmy nie widziały nikogo przed nami, to zeszłoby nam dłużej, bo musiałybyśmy zwracać uwagę na dokładną rozpiskę jak iśc. Zaczął delilatnie kropić deszcz, ale nie trwało to długo - powiedziała nam jedna z uczestniczek, mieszkanka Pszczelnika. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/03/2026 09:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości