Oczyścił i natłuścił pióra, pomachał mi parę razy kuperkiem, zatrzepotał skrzydełkami. Potem sobie odpoczywał i kontynuował poranną toaletę. Ot i tyle.
Piotr GrzegorzekChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze