Reklama

Kim dla Pawła Silberta są jaworzniccy działkowcy? Uwłaszczani, czy zawłaszczani?

AWAP
29/05/2014 09:23
Przez ostatnie lata, zwłaszcza dwa, kiedy intensywnie pracowano nad nową ustawą o ogrodach działkowych jaworznicki magistrat nic nie robił, by wesprzeć działkowców. Zbliżająca się kampania wyborcza do samorządu zmieniła podejście prezydenta Silberta i jego ludzi do tematu?
Przejąć, by zabrać?
- Obserwujemy poczynania wobec działkowców, nie tylko u nas, ale także w innych rejonach Polski. I tam i tu, ci którzy dotąd nie pamiętali o nich, nagle sobie przypomnieli. W Jaworznie jest to o tyle groźne, że to nie jacyś tuzinkowi politycy podpinają się pod ten elektorat, ale prezydent miasta robi takie rzeczy - mówi Zdzisław Boroński, działkowiec, przez lata związkowiec. - Nie słyszałem by prezydenci ościennych miast: Chrzanowa, Sosnowca, Mysłowic, czy Dąbrowy Górniczej prowadzili jakąkolwiek kampanię w stosunku do działkowców, prócz Pawła Silberta – dodaje Boroński.

Urząd kilka tygodni temu zapewnił działkowców, że nie planuje wobec nich tego, co chcą inne miasta, czyli wywłaszczenia najlepszych terenów. Pikanterii tym zapewnieniom dodaje fakt, że jaworznicki magistrat aktywnie działa w ramach ZMP - Związku Miast Polskich, tego samego, który ustami wielu miast w kraju domaga się zabrania działkowcom najlepszych ziem, by w ramach rekompensaty oddać im dużo gorsze obszary.

Kłopot dla prezydenta to fakt, że to nie magistrat, ale Rada Miejska decyduje o takich krokach. Paweł Silbert doskonale o tym wie, a mimo tego składa deklaracje, których nie może spełnić. - Tłumaczy ludziom, że jeśli wygra zrobi wszystko, co zechcą - z uśmiechem mówi Boroński. - Szanowni Państwo, dwanaście lat rządził i palcem nie kiwnął, a teraz zrobi? - zadaje publicznie pytanie Boroński.

- Po raz pierwszy od dwunastu lat, naprawdę mu się pali grunt pod nogami, więc obieca nawet lot na księżyc – twierdzi Boroński

Wsparcie senatora

W Sosnowcu miało miejsce kolejne spotkanie przedstawicieli ogrodów z Zagłębia i ze Śląska. Spotkanie odbyło się kilka tygodni temu, ale temat powraca jak bumerang. Sztab ludzi Pawła Silberta wciąż krąży wokół działkowiczów. Mamy sygnały od działkowców, że inwigiluje się ich środowisko z zewnątrz i od wewnątrz. Co planują zrobić, jak wciągać działkowiczów w politykę, tego rozszyfrować się na tą porę nie da. Działkowcy jakby na przekór tym wszystkim zabiegom zaprosili na spotkanie do Sosnowca senatora Śmigielskiego i posła Saługę, by okazać im swą wdzięczność, ale też zwyczajnie po ludzku, wyżalić się i podzielić swymi obawami.

Czy tylko chodzi o działki?

- Przypomnijmy, że nowa ustawa daje działkowcom możliwość wydzielania ogrodów działkowych z centralnej struktury, wystarczy założyć stowarzyszenie ogrodowe, które z chwilą rejestracji w KRS staje się administratorem gruntów i obiektów położonych na terenie ogrodu – wszystkich altan, nasadzeń i Domu Działkowca - mówi Michał Krawczyk, działkowiec z Sosnowca, były prezes Zarządu Wojewódzkiego PZD.

- Cieszę się niezmiernie z tej współpracy pomiędzy mną a senatorem Śmigielskim i posłem Saługą, którzy pilotują sprawę od niemal dwóch lat. Współpraca z nimi przynosi realne efekty. Ludzie widząc, że wspierają ich parlamentarzyści, uwierzyli we własne siły – dodaje Krawczyk.

- Natomiast bardzo jestem zdziwiony aktywnością prezydenta Jaworzna w środowiskach działkowców, bo jak sięgam pamięcią to nigdy go jaworznickie ogrody nie interesowały, a już o pomocy można było tylko marzyć. Z racji pełnionej funkcji bywałem u pana prezydenta Silberta bardzo często w sprawach jaworznickich ogrodów. Muszę powiedzieć szczerze, że nie nigdy nam nie pomógł. Dlatego byłem bardzo zaskoczony jego aktywnością – mówi Krawczyk.

Działkowcy z kilku miast, także z Jaworzna, mówili o swoich planach dotyczących przyszłości ich ogrodów. - Zapewniam wsparcie dla was, w tych wszystkich miastach, w których głos naszych radnych jest istotny. Zwłaszcza wobec zakusów centrali PZD wobec ruchu samych działkowców, którzy chcą o sobie stanowić bez przeszkód - podkreślał na spotkaniu w Sosnowcu senator Bogusław Śmigielski z Platformy Obywatelskiej.

- Dwaj przedstawiciele Jaworzna w parlamencie, czyli poseł Wojciech Saługa i senator Bogusław Śmigielski od dawna wspierają działkowców. Robili to wcześniej, robili to, gdy pracowano nad zapisami ustawy, która weszła w życie na początku roku, i nadal to czynią. Nie będę mówił tak jak ktoś sobie tego życzy, jeślibym miał wiedzę, że prezydent Paweł Silbert pomagał środowisku działkowców to bym o tym po prostu powiedział – mówi Zdzisław Boroński. - Moim zdaniem to nie pomaganie, a podpinanie się ze strony prezydenta Silberta po czyjeś działanie! Uważam to za płytkie i w mojej ocenie takie zachowanie nie przystoi włodarzowi miasta. Moim zdaniem takie działania ośmieszają Pawła Silberta - dodaje Boroński.

Knebel?

- Po tym, co przeczytałem w jednej z jaworznickich gazet, kto może w imieniu działkowców się wypowiadać, zapytałem publicznie prezesów, którzy są omamiani przez urząd w Jaworznie, na jakiej podstawie tak twierdzą? Czy my żyjemy w wolnym kraju, czy może mają mi założyć knebel na usta? Bo nie jestem prezesem, tylko zwykłym działkowcem? - oburza się Boroński. - Nigdy nie mówiłem, i nigdy mówił nie będę tego co nie jest prawdą! Nie mam żadnych uprzedzeń do prezydenta Silberta, ale nie pochwalę człowieka tylko dlatego, że jest prezydentem! Gdybym tak uczynił, straciłbym szacunek dla samego siebie – mówi Boroński.

Przed ogrodami wiele pracy. Zwłaszcza organizacyjnej. Tworzenie statutów, stowarzyszeń, które będą przejmować majątek wypracowywany latami przez działkowców, już dawno temu zajęło się biuro prawne senatora Śmigielskiego. Ale to nie wszystko, bo samo przekształcenie nie jest łatwym zadaniem, więc przed działaczami działkowymi ogromna praca do zrobienia, bo to środowisko nic nie mówi, ale bacznie się przygląda działaniom zarządów.

- Mamy naciski z Warszawy, warszawska centrala staje na głowie by utrzymać swoje struktury. Katowiccy działacze PZD jednych proszą innych straszą, by działkowcy pozostali  pod ich wpływami. Widzę działania urzędu w Jaworznie, to wszystko nam nie pomaga. Ale ludzie wiedzą, na kogo naprawdę mogą liczyć. Musimy się usamodzielnić i zadbać o majątek, który został wypracowany przez każdego z członków ogrodów działkowych, ciężką pracą, wysiłkiem i wkładem pieniędzy i czasu - podkreśla Zdzisław Boroński. A prezesów działkowych z Jaworzna pragnę uspokoić - w mych działaniach nie ma podtekstu. Na Śląsku i w Zagłębiu jest 220 tysięcy działkowców, jest o kogo walczyć i komu pomagać, bo nie wszyscy mieli takie wsparcie jak w Jaworznie! Kto tego nie rozumie, ten nic nie rozumie! Pokazałem nie raz nie dwa  w swym życiu, że nie robię czegoś dla kariery i poklasku. Gdy sytuacja się unormuje wrócę na swą działkę, do swojej hodowli – dodaje z uśmiechem Boroński.

Michał Krawczyk, działkowiec z Sosnowca, były prezes Zarządu Wojewódzkiego PZD:

Z senatorem Śmigielskim i posłem Saługą rozpocząłem współpracę na początku 2013 roku i trwa do dzisiaj. Bo trzeba wiedzieć, że chociaż ustawa weszła w życie, to na Śląsku są siły które zrobią wszystko, by działkowcy pozostali w kieracie PZD. W tej walce o niezależność bardzo mi pomaga Zdzisław Boroński, człowiek o ogromnym doświadczeniu a zarazem  działkowiec, który wypracował płaszczyznę porozumienia z parlamentarzystami.

Zdzisław Boroński, jaworznicki społecznik:

Najważniejszy jest spokój w naszym środowisku. Gdyby nie fakt tak nagłej i nachalnej ingerencji, przyjąłbym deklarację prezydenta Silberta za dobry prognostyk. Ale jestem zbyt doświadczonym człowiekiem, by dać się nabrać zabiegom pana prezydenta. Uważam, że polityka jaką prowadzi Paweł Silbert, ma na celu spolaryzowanie naszego środowiska. Skłócić, by osiągnąć swój cel.

[vc_facebook type="standard"]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Aginson72 - niezalogowany 2014-06-01 10:22:02

    Ja nie chcę, nie lubię pieniaczy jak Ty. Za to widzę, że oceniłeś mnie już po moim pierwszym zdaniu. Tylko widzisz ... ja nie cierpię polityki, i dla mnie to największe bagno. Prawdą jest też, że pisałam tutaj po raz pierwszy, a takie zachowanie, jak Twoje, wskazuje wyłącznie na Twój niski poziom intelektualny. Mimo wszystko pozdrawiam. Agnieszka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    demoos - niezalogowany 2014-06-01 09:30:25

    No i to by bylo na tyle z pierd...enia o pozwach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    netkuba - niezalogowany 2014-05-31 21:35:12

    Cwaniak w necie, a wiadomo kto w życiu :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama