Coraz więcej osób w Polsce otrzymuje emerytury niższe niż ustawowe minimum. Dane pokazują, że to już nie pojedyncze przypadki, ale rosnące zjawisko.
Dla przykładu, kobieta, która pracowała 20 lat i przez cały ten czas zarabiała najniższą krajową, wypracuje emeryturę na poziomie około 1465 zł brutto. To mniej niż minimalne świadczenie.
W takiej sytuacji działa jednak mechanizm wyrównania. Jeśli ktoś ma wymagany staż pracy – w przypadku kobiet co najmniej 20 lat – emerytura zostaje podniesiona do minimum. Od marca 2026 roku to 1978,49 zł brutto.
Problem pojawia się wtedy, gdy stażu zabraknie. Nawet kilku miesięcy. W takiej sytuacji nie ma wyrównania i senior dostaje dokładnie tyle, ile wynika ze składek. Czyli w tym przypadku około 1465 zł.
To właśnie dlatego liczba bardzo niskich emerytur szybko rośnie. Pod koniec 2025 roku było ich już blisko 460 tysięcy. Najczęściej mieszczą się w przedziale od 1000 do 1700 zł, ale zdarzają się też znacznie niższe kwoty.
Najbardziej narażone są kobiety, choć rośnie też liczba mężczyzn z takimi świadczeniami.
Długość pracy ma dziś kluczowe znaczenie. Każdy rok więcej to większa szansa na wyższą emeryturę i prawo do minimalnego świadczenia. Bez tego system wypłaca tylko tyle, ile udało się odłożyć – a to często oznacza bardzo niskie kwoty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze