W tegorocznej sesji egzaminów maturalnych nie obyło się bez incydentów. Kilkanaście osób w całej Polsce ma unieważniony egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Powodem nie były jednak błędy w arkuszach czy problemy organizacyjne, lecz złamanie jednego z podstawowych zapisów regulaminu – wniesienie telefonów na salę egzaminacyjną.
Decyzję o unieważnieniu podjęła Centralna Komisja Egzaminacyjna po wykryciu naruszeń. W praktyce oznacza to dla uczniów poważne konsekwencje. Egzamin z matematyki jest przedmiotem obowiązkowym, więc jego unieważnienie równa się niezdaniu matury w tym roku. Co więcej, zdający nie mają możliwości podejścia do poprawki w sierpniu – kolejną szansę otrzymają dopiero za rok.
Podobne przypadki odnotowano wcześniej przy egzaminie z języka polskiego. Sytuacja pokazuje, że mimo wielokrotnych ostrzeżeń, część uczniów wciąż lekceważy zasady obowiązujące podczas matur. Tymczasem przepisy są jednoznaczne: wniesienie na salę egzaminacyjną jakiegokolwiek urządzenia telekomunikacyjnego lub korzystanie z niego skutkuje natychmiastowym unieważnieniem egzaminu z danego przedmiotu.
Regulamin przewiduje jedynie bardzo wąski wyjątek. Dotyczy on urządzeń wykorzystywanych ze względów zdrowotnych, na przykład telefonów z aplikacjami monitorującymi poziom glukozy. W takich przypadkach konieczne jest jednak wcześniejsze zgłoszenie i odpowiednia zgoda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze