Krakowski Teatr Praska 52 z sukcesem wystawił "Po cieszne wykwintnisie”. To powstała w XVII w. sztuka francuskiego komediopisarza Moliera, który naigrywa się w niej z prowincjonalnych panien żądnych salonowych wrażeń. Wyjątkowo to udana komedia, nic więc dziwnego, że nadal grywana.
Współczesna publika bywa kapryśna, czasem uznaje, że wszystko już widziała i wszystko wie, ale molierowska publika z pewnością jest inna.
Ze sztuk Moliera publika śmieje się niezmiennie od wieków, wniosek z tego oczywisty, że ludzkie przywary były, są i będą niezależne od czasów, epok i mód.
Spójrzmy na jedną z żeńskich postaci. Takich można się dopatrzeć i współcześnie, wypisz wymaluj są niczym z Moliera.
Molier naigrywa się też z „cymbałów”, których ulubionym zajęciem jest odgrywanie ról dystyngowanych osobowości. Zdaje się, że takich cymbałów współcześnie też doszukać się można.
Molier więc bawi publikę od wieków udaną intrygą i arcy zabawnymi tekstami, publika szaleje z zachwytu. Aktorzy też świetnie się sztuką bawią.
W XVII-wiecznym Paryżu nie wypadało nie bywać na Molierze, Paryż go ubóstwiał, a publika ochoczo śmiała się sama z siebie. Tak też pozostało do współczesności, Molier wiecznie żywy.
[vc_facebook]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze