Reklama

Nauczyciele dostaną pieniądze

AWAP
01/11/2013 15:26
Na specjalnej sesji rady miasta, radni znaleźli inne źródła finansowania nauczycielskich pensji. Dzięki temu 4 listopada na ich kontach powinny znaleźć się środki za wykonaną pracę. Czas teraz, aby przyjrzeć się temu, co działo się na sesji.




Podczas sesji dużo mówiono o zastraszaniu. Już na początku Paweł Silbert groził przewodniczącemu Pawłowi Bańkowskiemu prokuratorem, za niedopuszczenie do głosu nauczycieli. Czy te groźby były na wyrost?

Radni chcieli jak najszybciej przegłosować uchwały, aby móc o godz. 12. uruchomić pieniądze na wypłaty. Ewa Zuber, która walczyła u boku prezydenta do ostatniego tchu, chciała, aby głos oddać nauczycielom, co wydłużyłoby zapewne sesję o kilka godzin.

Ciekawe fakty ujawnił członek komisji finansów Paweł Kaczmarczyk, upoważniony do wystąpienia przez radnych pracujących w komisji, która znalazła inne źródła finansowania wypłat dla pracowników oświaty. Okazało się, że pensje nauczycieli w ogóle nie były zagrożone.

A co stało się z wypłatami za nadgodziny? Tych pieniędzy w czwartek nauczyciele nie dostali.




Gdy zbliżało się głosowanie, Silbert używał coraz ostrzejszego języka. W późniejszym czasie stwierdził, że jednak ma inne propozycję finansowania. Dlaczego nie chciał ich wcześniej przedstawić? Przypomnijmy fragment z wtorkowej sesji.

Silbert straszył po raz kolejny radnych, że ich pomysły będą skutkować zapaścią klubu Szczakowianka, lub niemożnością zorganizowania wigilijnego spotkania dla ubogich. To są według niego najbardziej kosztowne zadania Biura Promocji i Informacji. Szkoda, że zapomniał o tzw. propagandzie, na której powinien zaoszczędzić pieniądze dla biednych.

Komisja konsultowała z naczelnikami kwoty i zadania, z których zdjęli pieniądze. W tych rozmowach nikt nie mówił o bezdomnych czy Szczakowiance. Czy to kolejna manipulacja? Życie pokaże już wkrótce.

Emocji było wiele. Sala obrad rady miejskiej jeszcze nigdy była tak wypełniona widzami. Nauczyciele od godziny 8.30 do popołudnia czekali na wynik obrad. Ci, najbardziej aktywni krzyczeli i gwizdali, nie dając tym dobrego przykładu swoim uczniom.


Reasumując, padło wiele przykrych słów. Wiele zastraszania i czarnych wizji. Podobnie było za każdym razem, kiedy to radni nie głosowani po myśli prezydenta. Czas jednak pokazuje, że czarne wizje Silberta na szczęście się nie sprawdzają, a już coraz mniej osób bierze je na poważnie.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama