Świadkowie, klienci sklepu tak opisują tą sytuację: Do sklepu wszedł mężczyzna, który swoim wyglądem, oraz zapachem, wskazywał na osobę z problemami, w dodatku będącą pod wpływem alkoholu. Zwracanie uwagi i utrudnianie dokonania zakupów innym klientom, było na tyle uporczywe, że kierownictwo sklepu postanowiło wezwać stróżów prawa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze