Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Około 20 lat temu, kiedy miałem mniej więcej 10 lat, trafiłem z tatą do tego chirurga z powodu niewielkiego wyrostka lub zmiany na ręce. Do dziś pamiętam tę wizytę bardzo dobrze, ponieważ była dla mnie wyjątkowo stresująca i nieprzyjemna. Lekarz po obejrzeniu zmiany zaczął sugerować bardzo rzadką i poważną chorobę. Powiedział, że w Polsce choruje na nią tylko kilka osób i że może ona prowadzić do niewydolności ruchowej. Jako dziecko bardzo się wtedy przestraszyłem, a mój tata również został postawiony w bardzo trudnej i stresującej sytuacji. Zamiast spokojnego wyjaśnienia, rzetelnej diagnostyki i zachowania ostrożności, usłyszeliśmy od razu skrajnie poważną możliwość, która — jak się później okazało — nie miała potwierdzenia. Następnie lekarz sięgnął po strzykawkę. Wtedy pierwszy raz w życiu zemdlałem. Po tym, jak odzyskałem przytomność, lekarz powiedział, żebym się nie martwił, po czym wbił igłę w tę zmianę na ręce. Po tej czynności stwierdził, że jednak się pomylił i że to nie jest ta rzadka choroba, o której wcześniej mówił. Zalecił jedynie smarowanie maścią. Cała sytuacja była dla mnie jako dziecka bardzo obciążająca psychicznie. Najpierw usłyszałem sugestię o ciężkiej, rzadkiej chorobie mogącej prowadzić do poważnych konsekwencji ruchowych, potem zemdlałem ze stresu, a na końcu okazało się, że diagnoza była błędna i sprawa nie była tak poważna. Uważam, że takie postępowanie było nieprofesjonalne, nieodpowiedzialne i niepotrzebnie wywołało ogromny strach u mnie oraz u mojego taty. Dodatkowo mój tata zapłacił wtedy za wizytę bardzo dużą kwotę, szczególnie jak na tamte czasy. Tym bardziej negatywnie oceniam tę sytuację, ponieważ wizyta zakończyła się jedynie zaleceniem stosowania maści, po wcześniejszym nastraszeniu nas bardzo poważną chorobą. Z perspektywy czasu uważam tę wizytę za jedno z najbardziej nieprzyjemnych doświadczeń medycznych w moim życiu. Moim zdaniem lekarz powinien był zachować więcej ostrożności, empatii i profesjonalizmu, szczególnie mając do czynienia z dzieckiem. Nie polecam tego lekarza, ponieważ moja wizyta pozostawiła po sobie bardzo złe wspomnienia i poczucie, że zostaliśmy potraktowani w sposób nieodpowiedni.
Około 20 lat temu, kiedy miałem mniej więcej 10 lat, trafiłem z tatą do tego chirurga z powodu niewielkiego wyrostka lub zmiany na ręce. Do dziś pamiętam tę wizytę bardzo dobrze, ponieważ była dla mnie wyjątkowo stresująca i nieprzyjemna. Lekarz po obejrzeniu zmiany zaczął sugerować bardzo rzadką i poważną chorobę. Powiedział, że w Polsce choruje na nią tylko kilka osób i że może ona prowadzić do niewydolności ruchowej. Jako dziecko bardzo się wtedy przestraszyłem, a mój tata również został postawiony w bardzo trudnej i stresującej sytuacji. Zamiast spokojnego wyjaśnienia, rzetelnej diagnostyki i zachowania ostrożności, usłyszeliśmy od razu skrajnie poważną możliwość, która — jak się później okazało — nie miała potwierdzenia. Następnie lekarz sięgnął po strzykawkę. Wtedy pierwszy raz w życiu zemdlałem. Po tym, jak odzyskałem przytomność, lekarz powiedział, żebym się nie martwił, po czym wbił igłę w tę zmianę na ręce. Po tej czynności stwierdził, że jednak się pomylił i że to nie jest ta rzadka choroba, o której wcześniej mówił. Zalecił jedynie smarowanie maścią. Cała sytuacja była dla mnie jako dziecka bardzo obciążająca psychicznie. Najpierw usłyszałem sugestię o ciężkiej, rzadkiej chorobie mogącej prowadzić do poważnych konsekwencji ruchowych, potem zemdlałem ze stresu, a na końcu okazało się, że diagnoza była błędna i sprawa nie była tak poważna. Uważam, że takie postępowanie było nieprofesjonalne, nieodpowiedzialne i niepotrzebnie wywołało ogromny strach u mnie oraz u mojego taty. Dodatkowo mój tata zapłacił wtedy za wizytę bardzo dużą kwotę, szczególnie jak na tamte czasy. Tym bardziej negatywnie oceniam tę sytuację, ponieważ wizyta zakończyła się jedynie zaleceniem stosowania maści, po wcześniejszym nastraszeniu nas bardzo poważną chorobą. Z perspektywy czasu uważam tę wizytę za jedno z najbardziej nieprzyjemnych doświadczeń medycznych w moim życiu. Moim zdaniem lekarz powinien był zachować więcej ostrożności, empatii i profesjonalizmu, szczególnie mając do czynienia z dzieckiem. Nie polecam tego lekarza, ponieważ moja wizyta pozostawiła po sobie bardzo złe wspomnienia i poczucie, że zostaliśmy potraktowani w sposób nieodpowiedni.