Pan Łukasz, mieszkaniec Osiedla Stałego podczas spaceru, w niedzielę nad ranem, w okolicy Sanktuarium zaobserwował zdewastowane znaki. Jak się później okazało wzdłuż ulicy nieznani sprawcy „złamali” znaki drogowe.
Dla wandala to chwila zapomnienia, a wkopanie i zanotowanie takiego oznakowania to kosztowna praca. Czy ktokolwiek widział ten incydent ?
Komentarze