W Jaworznie zakopanych jest prawie 200 tys. ton toksycznych odpadów pochodzących z niedziałających już Zakładów Chemicznych "Organika Azot". Stanowią one zagrożenie dla ekosystemu, mogą oddziaływać nawet na Morze Bałtyckie. Ministerstwo Klimatu obiecuje specustawę, która miałaby wymuszać usunięcie odpadów. - informuje dziś na stronie głównej interia.pl Dawid Serafin.
Pozostałości po zakładach chemicznych
Odpady należą do nieistniejących już państwowych Zakładów Chemicznych "Organika-Azot". Przez wiele lat zakład zakopywał toksyczne odpady na pobliskich terenach. Mimo wcześniejszych podejrzeń, sprawa wyszła oficjalnie na jaw dopiero w 2003 roku, przy budowie obwodnicy Jaworzna. Do tej pory stwierdzono blisko 200 tys. ton zakopanych odpadów.
Zagrożenie dla Morza Bałtyckiego
Skala zanieczyszczeń ma stanowić zagrożenie nawet dla Morza Bałtyckiego.
- W przypadku gwałtownego uwolnienia się toksyn może dojść do skażenia zbiornika wody pitnej dla części aglomeracji śląskiej, przedostanie się chemikaliów poprzez Przemszę do Wisły, a w konsekwencji nawet zatrucie Bałtyku - pisze portal interia.pl.
Specustawa o wielkoobszarowych terenach zdegradowanych
Ministerstwo Klimatu zapowiadało powstanie specustawy o wielkoobszarowych terenach zdegradowanych, która miałaby regulować aspekty prawne związane z wielkoobszarowymi terenami zdegradowanymi. Obecny projekt obciąża jednak miasta kosztami likwidacji składowisk. Problem w tym, że usunięcie odpadów po Azotce to koszt kilkuset milionów złotych, na co miasta zwyczajnie nie stać.
Pomarańczowa rzeka i niebieskie drzewa w Jaworznie. Zagrożenie dla Bałtyku
Komentarze