Reklama

Siedemnaście kilometrów modlitwy i ciszy. Historia Byczyńskiej Drogi Krzyżowej

Pomysł narodził się po przejściu Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Jaworznie. W 2019 roku Jan Korlacki postanowił stworzyć podobną inicjatywę w Byczynie. Tak powstała Byczyńska Droga Krzyżowa. Licząca około 17 kilometrów trasa prowadzi przy kapliczkach, krzyżach. O tym, skąd wziął się pomysł, jak wygląda organizacja opowiada pomysłodawca wydarzenia.

Pamięta pan swoją pierwszą Ekstremalną Drogę Krzyżową i przeżycia z nią związane?

Tak, pamiętam. Ta moja pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa to była ta organizowana tutaj przez kolegiatę Wojciecha i Katarzyny w Jaworznie w 2016 roku. Zacząłem od najdłuższej trasy. Później byłem na tych dwóch krótszych też tu organizowanych. Od 2019 roku uczestniczę i organizuję Byczyńską Drogę Krzyżową.

Zaczęłam od pytania o EDK, bo to właśnie po jej przejściu pomyślał pan też o tym, żeby powstała Byczyńska Droga Krzyżowa. Czym się pan wtedy kierował?

Reklama

Spodobała mi się ta ekstremalna droga krzyżowa i po prostu nosiłem coś w sobie… Kończąc lata mojej pracy na jaworznickiej kopalni, w podzięce za te lata szczęśliwe, owocnej pracy, chciałem w ten sposób jakoś podziękować Bogu. Poza tym moim takim patronem, którego spotykam w różnych sytuacjach, czy to przez obrazek, myśli jest święty Ojciec Pio i on też był inspiratorem tego wydarzenia. Przy organizacji pierwszej drogi krzyżowej w Byczynie, w 2019 roku, pomagało mi wiele osób, bo nigdy wcześniej nie miałem z tym do czynienia. Od tego czasu stała się takim stałym punktem. Nie odbyła się tylko w 2020 roku, gdy była pandemia. W jej przygotowanie cały czas zaangażowanych jest wiele osób.

Pamięta pan przygotowania do tej pierwszej EDK, jaką pan przeszedł? Jak one wyglądały?

Reklama

Mój kolega Wojtek zapytał, czy szedłbym z nim. Jest takim zapalonym pływakiem, jeździ na rowerze. Powiedział: „Jasiu, szedłbyś ze mną?” „Ale to jakoś trzeba się przygotować” – odpowiedziałem mu wtedy. Powiedział, że muszę poświęcić trochę czasu na trening. „Daj sobie półtora tygodnia na chodzenie, żeby po prostu nie było to takim od razu długim wyjściem” – powiedział mi wtedy.

Na Byczyńskiej Drodze Krzyżówej stacje są zlokalizowane przy krzyżach, kapliczkach. To był też pana pomysł, żeby właśnie w ten sposób je rozlokować?

Reklama

Tak właśnie wyznaczone są kolejne stacje drogi krzyżowej. Wychodzimy z kościoła w Byczynie, a stacje są przy krzyżach, kapliczkach, przy cmentarzu, gdzie jest tak zwane źródełko byczyńskie, a na koniec docieramy znów pod kościół, gdzie jest ostatnia stacja drogi krzyżowej.

Droga krzyżowa w plenerze to nie tylko pokonane kilometry, ale też rozważania. Czym się pan kieruje przygotowując je dla uczestników?

Przygotowując je do pierwszej, kierowałem się rozważaniami drogi krzyżowej ojca Pio. Jak już mówiłem wcześniej, on pojawia się często w moim życiu. W kolejnych były to polskie osoby święte, czy też rozważania księdza Piotra Pawlukiewicza.

Reklama

Na Byczyńskiej Drodze Krzyżowej, rozmawialiśmy wcześniej, pojawiają się nie tylko mieszkańcy Jaworzna, ale też z innych miejscowości. To jest 17 km, więc dystans jest krótszy niż te na tegorocznej EDK w Jaworznie, więc jeżeli ktoś pewnie wie, że tamte mogą być dla niego za trudne, to może skorzystać z tej propozycji byczyńskiej. Mówił pan też, że dla niektórych to jest przygotowanie do tej ekstremalnej drogi krzyżowej.

Tak, jest spora grupa osób z kolegiaty, która chodzi na ekstremalną drogę krzyżową i mówią, że ta w Byczynie jest dla nich takim przygotowaniem do trasy, jak jest tydzień później. W zasadzie tak ustawiamy tę Byczyńską Drogę Krzyżową, żeby była ona zawsze tydzień przed jaworznicką ekstremalną.

Reklama

Czy któraś z tych stacji na terenie Byczyny ma dla pana szczególną symbolikę?

Dla mnie jest to stacja świętego Antoniego. Chodząc z kijkami po Byczynie, przez przypadek po prostu na górce spotkałem tą kapliczkę. Ktoś ją tam postawił, ubogaca kwiatami, odświeża ją. W jakiś szczególny sposób pozostała mi w pamięci. Często spacerując idę tam właśnie, do tego świętego Antoniego.

Czy osoby, które przeszły tę drogę krzyżową, wracają na nią i rozmawiają z panem o swoich przeżyciach?

Są osoby, które dziękują za to, że ktoś swój pomysł wcielił w życie, przeżywają tę drogę krzyżową. Niektórzy traktowali to, za przeproszeniem, jak rozrywkę, bo było słychać pytania: a w jakim czasie przeszedłeś?. Niektóre osoby może traktowały tę pierwszą, może drugą też w podobny sposób, żeby jakoś zamknąć przejście w jakimś konkretnym czasie. Później po telefonach, gdy osoby dzwoniły do mnie, to słyszałem, że to dla nich jest to coś innego. Po prostu ten spokój i cisza, bo nie jest to procesja, nie jest to pielgrzymka, która idzie całą grupą, że jeden patrzy na drugiego, ale każdy może iść osobno, swoim tempem.

Reklama

Każdy ma rozważania, mapę…

Oczywiście jest przygotowana odpowiednia książeczka, mapa. Niejako krok po kroku od stacji do stacji jest podana odległość, gdzie trzeba skręcić, gdzieś iść prosto. Jak długo idzie się prosto. Jest to bardzo szczegółowy opis. Dlatego jak wspomniałem, każdy przeżywa tę drogę na swój sposób i o to chodzi w tym wszystkim właśnie, o to przeżycie.

Teraz jeszcze zgłaszają się osoby do tegorocznej edycji. Teraz chyba jest ten najgorętszy okres?

Miałem już kilkanaście telefonów od wczoraj. Nawet jak szedłem do redakcji, kto zgłaszały się kolejne chętne osoby.  Już jest zapisana dość duża grupa, a myślę, że jeszcze do końca tygodnia, nawet w ostatnim dniu, można dołączyć.

Reklama

Życzymy wszystkim, żeby bezpiecznie przeszli każdą drogę krzyżową, nie tylko byczyńską, ale też te, które są w innych miejscach.

Serdecznie wszystkich zapraszam, bo jeszcze jest czas oczywiście na zapisanie się. Poza tym zawsze tę drogę krzyżową można przejść nie tylko w czasie piątku, tylko kto kiedy będzie miał taką możliwość.

Można nawet przejść w ciągu dnia…

Oczywiście i to nie jest powiedziane, że tylko w Wielki Post. Każda okazja jest dobra na to przeżycie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/03/2026 11:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości