Fotografowie, animatorzy, DJ-e, przedstawiciele firm zajmujących się planowaniem imprez czy nawet same pary młode domagali się otarcia branży ślubnej lub chociażby informacji, kiedy ta będzie mogła zacząć normalnie działać.
Przedstawiciele branży są w niezwykle trudnej sytuacji. Od marca 2020 roku, ze względu na wprowadzone przez rząd obostrzenia pandemiczne, nie mogą normalnie pracować. Przez ten okres rządowa pomoc w większości przypadków ograniczyła się do jednorazowego świadczenia w wysokości 5 tys. zł.
W proteście wzięła udział przedstawicielka branży w Jaworzna, Anna Pycia, animatorka i organizatorka ślubów:
- Chcemy, aby w końcu odblokowali naszą branżę. Chcemy normalnie żyć i pracować. Gdy zamknęli nas już w marcu to wiedziałam, że to będzie bardzo trudny rok. 8 lat temu otworzyłam firmę i jeśli lockdown się jeszcze trochę przedłuży to będę musiała swoją firmę, swój dorobek życia po prostu zamknąć - tłumaczyła przyczyny protestu Anna Pycia.
Jak powiedział jeden z protestujących, czują się, jakby rząd o nich całkowicie zapomniał.
Foto: Anna Pycia na ulicy w Katowicach podczas protestu branży weselnej. Autor fotografii: Agnieszka Kucjas-Karkoszka.
[vc_facebook]
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze