Reklama

Rączka rączkę

AWAP
23/05/2015 09:00

Rączka rączkę myje – to powiedzenie pasuje najczęściej do polityków oraz ich otoczenia. W Jaworznie nie jest inaczej. Historia pewnej rodziny związanej z urzędem miejskim pokazuje, dlaczego opłaca się być poprawnym aktywistą.


Pierwsza Tura

Przez wiele lat dyrektor Izby Wytrzeźwień Aleksander Tura jako pasjonat kultury, prowadził serwis internetowy, w którym publikował zdjęcia z jaworznickich dyskotek. Firma zarejestrowana na jego żonę Nelę Turę nie przynosiła dochodów, nad czym Alex często ubolewał.

Alex, bo tak się podpisuje dyrektor izby wytrzeźwień, po pracy w izbie biegał z aparatem, fotografując uczestników imprez, niejednokrotnie suto zakrapianych. Jak niektórzy twierdzą w reporterskiej pracy uwijał się też podczas urzędowych godzin pracy izby.

Ale być może to tylko plotki, bo szef pryncypał wymagał od podwładnych dyscypliny pracy. Być może ta kuriozalna dwuznaczność zajęć skierowała biznesowe plany rodziny Tura w inną stronę. Alex próbował zapisać się do struktur Platformy Obywatelskiej i zaczął interesować się lokalną polityką. Gdy na lokalnej scenie politycznej zaczęły się zmiany, Alex po trzech latach zmienił front.

Idąc za preferencjami jaworznickiego szefa szefów, porzucił platformiane więzi. W ostatnich wyborach do samorządu, ciągle jako dyrektor izby, wystartował z listy stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto.

Analizując wydatki magistrackiego Biura Promocji i Informacji można zauważyć, że ta zmiana opłacała mu się też finansowo. Pośrednictwo w druku materiałów promocyjnych, ekspozycje bannerów reklamowych miasta oraz spółek miejskich stanowią znakomitą większość przychodów firmy zarejestrowanej na żonę, w której wciąż dorabiał jako pracownik.

Druga Tura

Odwaga i stanowczość w wyrażanych treściach przez Alexa zapewne podobała się władzy. Na temat redakcji „Co Tydzień” i jej redaktora naczelnego rozpisywał się w niewybrednych słowach, nie szczędząc przy tym pochwał dla władzy.

Wzmożona aktywność została sowicie wynagrodzona. Dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy złotych pochodzących ze zleceń magistratu i podległych spółek wszak wyraźnie zasiliło konto firmowe żony. Ale przecież jak brać, to brać. Pod koniec roku stanowisko rzeczniczka prasowego w MZDiM zostało powierzone córce obrotnego dyrektora – Emilii.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Dziś okazało się że w izbie wytrzeźwień, Alex zatrudnił nie kogo innego, tylko swoją żonę. Tę samą, która prowadzi firmę z intratnymi kontraktami dla gminy. Tak więc teraz gmina płaci za zlecenia pani Neli, a Nela zleca je do wykonania Alexowi.

A w tym samym czasie... gmina płaci Alexowi za pełnienie funkcji dyrektora izby, który zatrudnia żonę Nelę, płacąc jej jako pracownicy.
Interes się nieźle kręci, a gminne pieniądze, niczym wierny pies, lądują w domowych pieleszach.

Pracownicy Biura Promocji i Informacji twierdzą, że na temat zatrudniania Neli Tury przez izbę nie mogą się wypowiadać, bo nie mają do tego kompetencji.
Dyrektor Alex w sprawie pracownicy – żony Neli, by cokolwiek wyjaśnić, żąda pytań na piśmie. W jakim trybie odpowie? – Tryb się znajdzie – usłyszeliśmy w słuchawce telefonu.

Co dalej?

Teraz, gdy wszystkie przepływy finansowe zostały ujawnione, trudno oceniać zaangażowanie pana Aleksandra inaczej niż czysty interes. Ten jednak postawiony na jednego konia może zawieść. Zmiana władzy w mieście grozi finansowym fiaskiem dla rodziny Tury. Tylko czy ten „koń”, którym zapewne jest Paweł Silbert, sam nie jest robiony w konia przez Aleksandra?

Franciszek Matysik

[vc_facebook type="standard"]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    AsiaN. - niezalogowany 2015-05-30 17:13:12

    Kibic1957 z wikipedia się nie zamierzam kłócić, bo napisano tam że ostatecznie Szeremietew został uniewinniony. Dla pana to dowód na jego winę w jakiś pokrecony sposób.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AsiaN. - niezalogowany 2015-05-30 17:06:04

    Kibic1957, o poczcie sam Pan napisał, no rzeczywiscie nie rozumie Pan co to odwołanie i uniewinnienie. Przyznaje, sprawdziłam teraz, projekt emerytalny wpłynął po wyborach, nie zmienia to faktu, że była to zagrywki wyborcza, konsultacje miały się odbyć przed 2 turą wyborów. Zgodnie z tym co mówił prezydent Komorowski. Bo i ostatecznie i tak go wycofał... chwyt dla naiwnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibic1957 - niezalogowany 2015-05-30 16:18:14

    Na stronie solidarności pisze jak byk ,że jednak projekt ustępującego prezydenta dostali. Może Pani sprawdzić na: http://www.solidarnosc.org.pl/component/k2/item/10870-wplynal-prezydencki-projekt-ustawy-emerytalnej Co się stało później to inna sprawa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama