Na finiszu prac legislacyjnych znalazła się jedna z najpoważniejszych od lat reform dotyczących zwolnień lekarskich. Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, przyjęta przez Sejm w grudniu, czeka już tylko na podpis prezydenta. Jeśli przepisy wejdą w życie zgodnie z planem, od 2026 roku zmienią się zarówno zasady korzystania z L4, jak i sposób ich wystawiania oraz kontrolowania.
Najwięcej emocji budzi możliwość wykonywania pracy w czasie zwolnienia lekarskiego. Dotychczas każda aktywność zawodowa oznaczała ryzyko utraty zasiłku chorobowego. Nowe regulacje wprowadzają bardziej elastyczne podejście. Pracownik będzie mógł podejmować tzw. czynności drobne, które nie kolidują z procesem leczenia – na przykład sporadyczny kontakt z pracodawcą czy reakcję na pilne sprawy służbowe. Co więcej, osoby zatrudnione w kilku miejscach zyskają możliwość pracy u jednego pracodawcy przy jednoczesnym przebywaniu na zwolnieniu u innego, o ile charakter tej pracy nie będzie sprzeczny z celem L4.
Kluczowym pojęciem staje się właśnie „cel zwolnienia lekarskiego”. To on ma decydować o tym, czy dana aktywność jest dopuszczalna, czy stanowi nadużycie. Ustawodawca odchodzi tym samym od sztywnego zakazu pracy na L4, zastępując go oceną faktycznego wpływu wykonywanych czynności na proces leczenia.
Zmiany obejmą również sam proces wystawiania zwolnień. Od 2026 roku zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy będą mogli wystawiać nie tylko lekarze, ale także pielęgniarki i fizjoterapeuci. To odpowiedź na przeciążenie systemu ochrony zdrowia – tylko w 2024 roku wystawiono ponad 27 mln zwolnień lekarskich. Rozszerzenie katalogu uprawnionych specjalistów ma ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń i skrócić czas oczekiwania.
Reforma dotyka także orzecznictwa i kontroli. Orzeczenia o niezdolności do pracy mają być co do zasady wydawane jednoosobowo, a zespoły lekarskie będą angażowane jedynie w bardziej skomplikowanych przypadkach. Jednocześnie ustawodawca zapowiada utrzymanie, a nawet wzmocnienie nadzoru nad prawidłowym wykorzystywaniem L4. Dane ZUS pokazują, że skala kontroli jest znacząca, a wykryte nieprawidłowości co roku skutkują wstrzymaniem świadczeń na dziesiątki milionów złotych.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada, że to dopiero początek szerszych zmian w systemie. Wśród planów jest m.in. przejęcie przez ZUS wypłaty zasiłku chorobowego już od pierwszego dnia nieobecności pracownika, co miałoby odciążyć pracodawców. Rząd podkreśla, że reforma ma być prowadzona stopniowo i w sposób przewidywalny.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie