Śląsk i banki spółdzielcze liderami w montażu i finansowaniu kolektorów słonecznych
AWAP
10/06/2012 15:35
Mieszkańcy Śląska i południa Polski okazali się liderami w montażu kolektorów słonecznych. W woj. śląskim wg stanu na 17.04.2012r. wykonano 2 536 instalacji, ogólnie na południu Polski (woj. dolnośląskie, śląskie, opolskie, małopolskie, podkarpackie) wykonano 8981 instalacji, podczas gdy pozostałe 11 województw to 8724 instalacje. Do 2014 roku trzeba wykorzystać 300 mln zł dotacji, na razie wykorzystano 36,05% tej kwoty.
Informacja o przewadze województw południowych jest ciekawa, bo przecież warunki nasłonecznienia są podobne w całym kraju (wg Instytutu Energetyki Odnawialnej). Może więc Ślązacy są po prostu bardziej zapobiegliwi, jeśli chodzi o oszczędzanie i dbałość o środowisko naturalne? „O kredyt z dotacją na zakup kolektorów słonecznych bardzo często ubiegają się osoby zamożne, które mogą spokojnie sfinansować montaż kolektorów bez kredytu. A jednak opcja dotacji i dbałość o ochronę środowiska wygrywa i przychodzą po kredyt. Mało tego, zdarza się, że w ramach gwarancji wpłacają do banku np. 15 tys. zł gotówką tytułem zabezpieczenia… wtedy, po zakończeniu transakcji, jeszcze lepiej widać „zysk” wynikający z dotacji” – mówi dyrektor Jan Skupnik z Orzesko-Knurowskiego Banku Spółdzielczego
Liderem w finansowaniu montażu instalacji zostały banki spółdzielcze. W 2011 r. poprzez banki z Grupy BPS kredyty na zakup kolektorów słonecznych trafiły do ok. 10 000 klientów (osoby fizyczne i wspólnoty mieszkaniowe). Łączna wartość udzielonych kredytów wynosi 145 mln PLN, w tym dotacji NFOŚiGW otrzymano łącznie na 65 mln zł. Co oznacza, że BPS obejmuje ok. 60% rynku kredytów na zakup i montaż kolektorów słonecznych. Na kredyty z dopłatą postawił szczególnie Orzesko Knurowski Bank Spółdzielczy, który swą ofertą oraz skróceniem czasu oczekiwania na rozliczenie dotacji zdecydowanie wyprzedza banki uniwersalne.
Zgodnie z zasadami NFOŚiGW dotacja nie trafia bezpośrednio do klienta, ale za pośrednictwem banku trafia na rachunek wykonawcy. Z NFOŚiGW współpracują m.in.: BOŚ S.A., Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze, SGB-Bank S.A.wraz ze zrzeszonymi Bankami Spółdzielczymi i Credit Agricole Bank Polska S.A.
Wynik banków spółdzielczych zrzeszonych w Grupie BPS S.A. warto skonfrontować z danymi z banku BOŚ S.A., który w 2011 r. udzielił ponad 2100 kredytów na zakup kolektorów słonecznych (Grupa BPS udzieliła ich 10 000), w łącznej kwocie ponad 31 mln zł. Banki spółdzielcze okazały się nie tylko lepsze pod względem ilościowym, ale również tańsze….
PORÓWNANIE KOSZTÓW KREDYTU (na podstawie informacji uzyskanych bezpośrednio w bankach, od specjalistów obsługujących klientów w tym zakresie) Zakładamy, że kredyt obejmuje tylko koszty kwalifikowane, czyli w stu procentach pokrywa zakup i montaż kolektorów słonecznych. Dane z kwietnia 2012r.
Aby skorzystać z dotacji trzeba wziąć kredyt w banku, ale paradoksalnie nie jest to złe rozwiązanie. Dotacja NFOŚi GW oznacza, że klient zmniejsza jednorazowo swoje zadłużenie poprzez skrócenie okresu kredytowania lub zmniejszenie rat kredytu (nowy harmonogram spłaty). Obciążenie spłatą kredytu nie jest więc tak dużym problemem. Poza tym montaż instalacji często wiąże się z remontem, który można wykonać za własne środki. Z tym, że zwykle remont kosztuje znacznie więcej niż planujemy i w jego trakcie rezygnujemy z pozostałych udogodnień. Dotacja z kredytem to rozwiązanie, które za stosunkowo niewielkie pieniądze nie tylko przyczyni się do ochrony środowiska, ale przede wszystkim zmniejszy wysokość opłat np. za ciepłą wodę. Kolektory czerpią energię ze słońca nawet gdy niebo jest zachmurzone. A czy jest drogo? Wszystko zależy od kosztorysu, jaki opracuje wykonawca instalacji. Bank zgodnie z umową zawartą z NFOŚiGW bank nie może pobierać łącznej kwoty prowizji i opłat od kredytu wyższej niż 5% (niezależnie od segmentu klienta). Kluczowy okazuje się więc wybór wykonawcy i umiejętność negocjacji z nim. Atutem jest fakt, iż wykonawca otrzymując pieniądze z banku ma pewność wypłacalności i wie, że bank sprawdzi jego pracę wysyłając kontrolerów. Wykonawca musi spełniać określone warunki. Zresztą firmy instalacyjne bardzo prężnie działają, te najlepsze przejmują na siebie opracowywanie całej dokumentacji dla banku. Jan Skupnik z Orzesko Knurowskiego. Banku Spółdzielczego – „ Jeżeli Klienci nie mają rozeznania na rynku odnośnie zakupu i montażu kolektorów słonecznych, to dysponujemy kontaktami do wykonawców, z którymi nawiązaliśmy współpracę. Firmy montujące mają w swoim posiadaniu wszystkie wzory dokumentów, które są niezbędne do rozpoczęcia procedury udzielenia kredytu na zakup i montaż kolektorów słonecznych. Wykonawcy legitymują się wymaganymi certyfikatami oraz montują kolektory słoneczne zgodnie z wymogami NFOŚiGW”. Podobnie w banku BOŚ S.A. można zapytać o firmy wykonawcze. Jedna z nich bierze na siebie nawet wypełnienie dokumentów związanych z udzieleniem kredytu. W zamian za wywieszenie na budynku, w widocznym miejscu, tabliczki z informacją o wykonawcy, firma udziela nawet 20% rabatu.
CO OBEJMUJE DOTACJA? Dotacja obejmuje 45% kosztów kwalifikowanych, do których należą: koszt projektu budowlano-wykonawczego dotyczącego montażu instalacji do przygotowania ciepłej wody użytkowej koszt nabycia nowych instalacji kolektorów słonecznych (kolektor słoneczny, zasobnik, przewody instalacyjne, aparatura kontrolno-pomiarowa, automatyka) koszt zakupu ciepłomierza spełniającego normy PN EN 1434, koszt montażu kolektora słonecznego, podatek od towarów i usług (VAT)
KTO MOŻE SKORZYSTAĆ Z DOTACJI? osoby fizyczne posiadające prawo do dysponowania jednorodzinnym lub wielorodzinnym budynkiem mieszkalnym, któremu mają służyć instalowane kolektory, wspólnoty mieszkaniowe instalujące kolektory słoneczne na własnych budynkach wielolokalowych,
Uwaga z dotacji wyłączeni są odbiorcy ciepła z miejskiej sieci cieplnej (bez względu na to czy mają podłączenie do miejskiej sieci na potrzeby ogrzewania i c.w.u. czy tylko ogrzewania).
Kredyt o jaki ubiegamy się w banku może obejmować koszty kwalifikowane i niekwalifikowane (np. można doliczyć pieniądze na remont, na zakup wyposażenia), ale dotacja dotyczy 45% kosztów kwalifikowanych. Koszt zakupu i montażu całej instalacji nie może przekroczyć 2 500 zł za 1 m2.
O ILE SPADNĄ RACHUNKI ZA ENERGIĘ? Według firm wykonawczych rachunki za ogrzewanie średnio spadają o 20 lub nawet 40%. Woda podgrzana jest do temp. 60 stopni Celsjusza. Właściwie zaprojektowana i wykonana instalacja powinna zapewnić redukcję zużycia paliwa konwencjonalnego w podstawowym systemie ogrzewania na poziomie ok. 60%. Jeśli woda podgrzewana jest prądem, to w ciągu roku rodzina może zaoszczędzić ok. 1,5 tys. zł. Kolektor zwraca się więc po 5-6 latach. Przy ogrzewaniu gazem lub olejem opałowym kolekto zwróci się po ok. 10 latach. Chociaż wg NFOŚiGW kolektory okazały się najmodniejsze wśród właścicieli tradycyjnych domków z piecem węglowym. Rodzina, inwestując w kolektory mniej kupuje drogich paliw konwencjonalnych. Po spłaceniu kredytu, klientowi pozostaje jeszcze koszt corocznego przeglądu instalacji , który wynosi ok. 100 zł i dokonywana co 5 lat wymiana glikolu propylenowego za 400-500 zł. Obliczając oszczędności i efektywność kolektorów trzeba wziąć pod uwagę szereg zmiennych. Dlatego najlepiej skorzystać z gotowych kalkulatorów np. na www.kolektorek.pl lub na uruchomionej przez Instytut Energetyki Odnawialnej stronie www.inwestujwkolektory.pl „W latach 2000-2009 średnie ceny paliw i energii wzrosły o ok. 85%, największy wzrost cen odnotowano dla gazu ziemnego (ponad 160%) i energii elektrycznej (ponad 90%), a więc najbardziej naturalnych substytutów ciepła z kolektorów słonecznych. Średnioroczne tempo wzrostu cen paliw i energii w latach 2000-2009 (liczone „rok do roku") wyniosło ponad 7% i było znacznie wyższe od średniej stopy inflacji. Należy również pamiętać, iż ceny energii w Polsce są w dalszym ciągu niższe niż średnie ceny w UE, a dysproporcje te będą systematycznie niwelowane. (…)założenie ok.10% średniorocznego tempa wzrostu cen, przynajmniej w okresie najbliższych 10 lat, wydaje się być ostrożne” – informacje z Instytutu Energii Odnawialnej Opłacalność ekonomiczna inwestycji w kolektory słoneczne: powierzchnia kolektorów 7m2 z ciepłej wody korzystają 4 osoby nakłady inwestycyjne (zał. 2 500zł/m2) 17 500 zł ilość energii użytecznej z kolektorów 10,08 GJ/rok pokrycie zapotrzebowania na c.w.u. 60% Energia elektryczna Gaz ziemny Węgiel roczne oszczędności (w pierwszym roku) 1 584 zł 730 zł 364 zł prosty okres zwrotu nakładów 6 lat 11 lat 17 lat źródło: http://ogrzewnictwo.pl/nauka-i-biznes/oplacalnosc-inwestycji-w-kolektory-sloneczne Przy powyższych wyliczeniach trzeba uwzględnić informację, że NFOŚiGW pokrywa 45% nakładów inwestycyjnych. Okres zwrotu zainwestowanych środków będzie więc zdecydowanie krótszy. Poza tym ważne są oszczędności miesięczne, brak pieniędzy odczuwa się przecież z miesiąca na miesiąc, a nie z roku na rok.
BANKI SPÓŁDZIELCZE Banki spółdzielcze to około 4400 placówek, czyli co trzeci oddział banku w Polsce. Oczywiście są wśród nich takie, które mogą działać wyłącznie w swoim regionie czy województwie. Ale też jest kilkadziesiąt banków mogących zgodnie ze statutem i wysoką sumą bilansową finansować klientów również z innych regionów. Wpływ zewnętrznych okoliczności i czynników na kondycję sektora banków spółdzielczych może być mniejszy niż w przypadku banków komercyjnych. Na przykład zmienność kursów walutowych w mniejszym stopniu dotyka spółdzielców niż banki komercyjne. „Obserwujemy, że coraz więcej klientów szuka po prostu banku z polskim kapitałem. Dotyczy to zarówno klientów indywidualnych jak i drobnych przedsiębiorców. Zdarzają się klienci, którzy zauważają nas dopiero gdy wymówiono im kredyt w dużym banku. I co ciekawe, zastanawiają się dlaczego nie przyszli wcześniej, bo u nas otrzymaliby finansowanie na podobnych warunkach.” mówi przedstawiciel O.K. Banku Spółdzielczego z Knurowa „Z perspektywy banku centralnego kluczową cechą polskiego sektora banków spółdzielczych w 2010 roku była także jego stabilność i bezpieczeństwo środków w nim zgromadzonych” przypomina prof. Małgorzata Zaleska z NBP. Banki spółdzielcze podejmują decyzje w oparciu o znajomość lokalnych uwarunkowań, nie muszą patrzeć na zagraniczne centrale, gdzie perspektywy i nastroje są znacznie gorsze. W określaniu ryzyka kredytowego banku komercyjnego często bierze udział zagraniczna centrala i w obawie przed kryzysem narzuca wymagania trudne do spełnienia przez małe polskie firmy. Niestety w ten sposób przeciętny Kowalski prowadzący sklep płaci za błędy zagranicznej centrali banku, w którym jego firma ma od kilku lat konto. Po prostu bank wypowiada mu limit kredytowy w rachunku lub nie przyznaje kredytu. I to nawet nie jest wina dyrektora oddziału czy znajomego specjalisty, to nie oni określają do kogo i na jakich warunkach trafią pieniądze z dużej międzynarodowej korporacji bankowej. Już dziś współczynnik wypłacalności O.K. Banku Spółdzielczego z Knurowa utrzymywany jest znacznie powyżej wymaganego ustawowego, a fundusze własne banku są prawie 10-krotnie wyższe niż wymagane przepisami Unii Europejskiej. W 2010r. bank ten pozyskał znaczne środki z emisji obligacji. Obligacje wyemitowało również 16 innych banków spółdzielczych. Wiele z nich bez problemu może finansować kredyty wartości kilkunastu milionów złotych. Banki spółdzielcze stosują ujednoliconą metodologię oceny opracowaną przez tzw. bank zrzeszający (BPS lub SGB). Jednak każdy z nich jest oddzielnym podmiotem i ma pełną autonomię, dlatego równolegle i w sposób uzupełniający stosowane są ich własne systemy oceny kredytobiorców. Przedsiębiorcy jest znacznie łatwiej dotrzeć do informacji dlaczego odmówiono mu udzielenie kredytu lub co powinien poprawić, aby np. za kilka miesięcy otrzymać upragnione finansowanie.
Większość dużych instytucji finansowych postawiła na automatyzację procesów obsługi i podejścia do klienta. Klient jest „wrzucony w maszynę” i traktowany przedmiotowo. Spółdzielcy natomiast konserwatywnie zapraszali klientów do swoich oddziałów, stawiali na bliską relację (bankowość relacyjna), co w czasie załamania zaufania do instytucji finansowych okazało się kluczem do sukcesu. Plusem banków spółdzielczych okazało się również ich stonowane podejście do nowoczesnych technologii. Dziś nie muszą już przepłacać za systemy do obsługi klientów przez internet. Nowoczesne, dopiero teraz wdrażane, technologie zaczynają przekonywać nawet najbardziej konserwatywnych klientów. Pod względem przyrostu kont internetowych banki spółdzielcze notują dziś kilkudziesięcioprocentowe skoki.
Edyta Żak
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!