Reklama

Słowo na niedzielę: Oczyszczenie świątyni wczoraj i dziś


Od momentu ofiarowania Jezus był niejako domownikiem świątyni Jerozolimskiej. Wraz z Rodzicami pielgrzymował do niej regularnie. Mając 12 lat, można powiedzieć, po niezwykłych rekolekcjach, oznajmił swoim Rodzicom, którzy znaleźli Go właśnie w świątyni: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?


W okresie swej działalności nauczycielskiej regularnie pielgrzymuje do świątyni i spotykamy Go w jej przestrzeniach przemawiającego i zachowującego się tak, jakby ten dom Ojca był i Jego domem. Jezus czuje się odpowiedzialnym za dom swojego Ojca. Ma to niezwykle głęboki wymiar i absolutnie ponadczasowe znaczenie.

Reklama

Dzisiejsza Ewangelia jest bardzo mocnym tego wyrazem. Jej akcja rozgrywa się na dziedzińcu pogan, który stanowił swoistego rodzaju syntezę targowiska i kantorów. Wynikało to z praktycznej konieczności dostarczenia zwierząt ofiarnych i szacunku dla skarbony świątynnej, do której tylko pieniądz pozbawiony wizerunków mógł być, zgodnie z prawem, wrzucony. Z dużą dynamiką rozpędzając przekupniów i bankierów, nie wydaje się by Jezus, sam ten proceder kwestionował. Problem leżał znacznie głębiej. Św. Jan wskazuje na niego istotnym stwierdzeniem: Jezus /.../ dobrze wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co się kryje w człowieku. Przenikając serca ludzi świątynnego biznesu, nie widział w nich miłości do Ojca Niebieskiego, lecz tylko dominację chęci zysku. W sercach więc swoich uczynili targowisko . Ta scena ma jeszcze prorocze znaczenie, na które wskazuje sam Chrystus: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Dla znajdujących się wtedy w jednym z najwspanialszych obiektów sakralnych starożytności słowa te były niezrozumiałe, a nawet bluźniercze, jednakże dla potomnych stały się jasne. W 70 r. Rzymianie zburzyli świątynię, ofiary do dziś nie są składane, kapłaństwo Starego Przymierza straciło swój sens, natomiast Jezus Zmartwychwstały wybudował nową świątynię z ludzkich serc – Kościół.


Dziś, czytając tę Ewangelię, z jednej strony doświadczamy spełnienia proroctwa, z drugiej zaś stawiamy sobie pytanie, czy i współcześnie nie jesteśmy świadkami oczyszczenia świątyni – Kościoła, przez samego Chrystusa? Wydaje się, że tak i to w skali całego świata.

Reklama

Opierając się pokusie uogólniania i bicia się w cudze piersi, stawiam sam sobie pytanie, czy we mnie nie ma chciwości i dążenia do zysku za wszelką cenę, opakowanych w fałszywą pobożność, w którą może sam już uwierzyłem?


Jezu, który przenikasz moje serce, proszę, oczyść mnie!


Ks. Lucjan Bielas


Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama