Pani Monika, jedna ze sprzedawców tego targowiska, nie rozumie, dlaczego ma płacić za, jak mówi "niespójną politykę miasta".

Oferta stanowiska targowego złożona kupcom miała doprowadzić do tego, żeby na Kociej było ładnie i nie „fruwały” majtki. Niestety po tamtych zapewnieniach nic nie zostało.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze