Stowarzyszenie Zielone Jaworzno negatywnie odniosło się do projektu decyzji o warunkach zabudowy przygotowanej przez urząd dla inwestycji, jaką jest budowa farmy fotowoltaicznej o mocy do 81 MW w Ciężkowicach. Skierowali do urzędu pismo, w których argumentują swoje stanowisko.
Stowarzyszenie Zielone Jaworzno twierdzi, że realizacja tej może nieść za sobą poważne i nieodwracalne skutki dla środowiska, krajobrazu oraz lokalnej społeczności.
W piśmie alarmuje, że planowana farma fotowoltaiczna oznacza poważne zagrożenie dla jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Jaworznie. Jak podkreślają, teren ten jest siedliskiem wielu rzadkich i chronionych gatunków roślin oraz zwierząt. M.in. wilka, dudka, żurawia, derkacza i łosia.
Zaznaczają także, że inwestycja planowana jest w całości w obrębie międzynarodowego korytarza ekologicznego ''Dobra – Wilkoszyn – Biała Przemsza”. Jego przecięcie może zaburzyć ciągłość połączeń przyrodniczych i wpłynąć negatywnie na funkcjonowanie ekosystemu.
Zdaniem stowarzyszenia instalacje o wysokości 6–10 metrów, które rozciągające się na ponad 80 hektarach zdegradują krajobraz. W piśmie odnoszą się także do obaw mieszkańców Cieżkowic, którzy także boją się o dewastacje środowiska.
Stowarzyszenie podaje także argumenty prawne. Ich zdaniem inwestycja jest sprzeczna z obowiązującymi dokumentami strategicznymi, w tym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Jaworzna, Strategią Rozwoju Jaworzno 2030+, Krajową Strategią Rozwoju Regionalnego 2030 czy Planem adaptacji do zmian klimatu. Wszystkie te dokumenty przewidują dla Góry Przygoń funkcje rolnicze, ekologiczno-krajobrazowe i ochronę przyrody.
Organizacja nie sprzeciwia się odnawialnym źródłom energii, ale wskazuje, że tego typu inwestycje powinny powstawać na terenach przemysłowych. Ich zdaniem terenem takim jest Jaworznicki Obszar Gospodarczy, gdzie w 2022 roku wycięto 260 hektarów lasu pod zabudowę.
W swoich postulatach Stowarzyszenie Zielone Jaworzno domaga się odrzucenia wniosku o warunki zabudowy, przeprowadzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko, objęcia ochroną terenu Góra Przygoń i Pod Leszczyną oraz włączenia mieszkańców w proces decyzyjny.
Stowarzyszenie popiera także sprzeciw Burmistrza Miasta Trzebini.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wierzę ekolodzy sa przeciwni ekologii? Dajcie im hajs to zaraz beda inaczej śpiewać zielone biznesmeny
JOG to z nazwy Obszar GOSPODARCZY dla dużych firm i fabryk. Jakby tam miała być farma PV to byłby JOE - Jaworznicki Obszar ENERGETYCZNY.
Taa tylko to było robione na zasadzie "wycinamy hektary lasu a potem trzymamy kciuki żeby coś tam powstało". Skoro (prawie) cały misterny plan wziął w łeb, to teraz trzeba jakoś ten teren wykorzystać. Chyba że ma to być nowa atrakcja turystyczna - Pustynia Izerska.
Nie wierzę ekolodzy sa przeciwni ekologii? Dajcie im hajs to zaraz beda inaczej śpiewać zielone biznesmeny
JOG to z nazwy Obszar GOSPODARCZY dla dużych firm i fabryk. Jakby tam miała być farma PV to byłby JOE - Jaworznicki Obszar ENERGETYCZNY.
Taa tylko to było robione na zasadzie "wycinamy hektary lasu a potem trzymamy kciuki żeby coś tam powstało". Skoro (prawie) cały misterny plan wziął w łeb, to teraz trzeba jakoś ten teren wykorzystać. Chyba że ma to być nowa atrakcja turystyczna - Pustynia Izerska.