Remis z pewnością nie zadowala podopiecznych trenera Boćkowskiego, ale Victoria 1918 Jaworzno po raz kolejny udowodniła, że jest zespołem walecznym, a na boisku gra do ostatniej sekundy. W sobotę „Vicia” wywalczyła jeden punkt, który dzięki skutecznie wykonanej „jedenastce” uratował w 90. minucie Gembala.
Pierwsze minuty spotkania to przewaga jaworznickiej Victorii. Już w 5. minucie za sprawą Majerskiego „biało-zieloni” objęli prowadzenie. Od tego momentu wydawało się, że zdobycie kolejnej bramki jest tylko kwestią czasu. Jutrzenka nastawiła się na grę z kontry i dosyć niespodziewanie już w pierwszej swojej akcji doprowadziła do remisu. Remis 1:1 utrzymał się do przerwy.
W drugiej połowie Victoria ponownie atakowała. Dogodne sytuacje mieli Szpak, który trafił w poprzeczkę oraz Woś, który z pięciu metrów uderzył nad poprzeczką. Niestety, „Vicia” nie ustrzegła się drugiego błędu. Goście po raz kolejny wyprowadzili groźną kontrę i w 67. minucie objęli prowadzenie.
W ostatnich dwudziestu minutach mogliśmy oglądać już całkowicie nastawiony na defensywę zespół gości. Dopiero w 90. minucie zawodnik Jutrzenki odbił piłkę ręką w polu karnym, a sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem „jedenastki” był Gembala.
Victoria 1918 Jaworzno – Jutrzenka Ostrężnica 2:2 (1:1)
Komentarze