Zapowiadana waloryzacja emerytur w 2026 roku ma przynieść seniorom nominalny wzrost świadczeń. Zgodnie z rządowymi założeniami, od marca emerytury mają wzrosnąć o niespełna 5 procent. W praktyce oznacza to podniesienie minimalnej emerytury do około 1970 zł brutto. Choć na papierze wygląda to korzystnie, coraz częściej pojawiają się głosy, że nie wszyscy emeryci odczują realną poprawę swojej sytuacji finansowej.
Mechanizm waloryzacji działa automatycznie i obejmuje wszystkich świadczeniobiorców. Każdy emeryt otrzyma więc wyższe świadczenie brutto. Problem pojawia się jednak na dalszym etapie, przy rozliczeniach podatkowych oraz przy dodatkowych świadczeniach, które są uzależnione od progów dochodowych. Dla części seniorów podwyżka może oznaczać przekroczenie granic, po których realny zysk staje się znacznie mniejszy, niż wynikałoby to z prostego przelicznika procentowego.
Szczególne emocje budzi kwestia czternastej emerytury. Jej próg dochodowy od lat pozostaje na poziomie 2900 zł brutto i nie jest podnoszony wraz z waloryzacją. W efekcie coraz więcej osób, których świadczenia rosną wyłącznie z powodu corocznych podwyżek, traci prawo do pełnej „czternastki” lub do dodatku w ogóle. Mechanizm „złotówka za złotówkę” powoduje, że po przekroczeniu limitu świadczenie jest stopniowo zmniejszane, aż do całkowitego wygaśnięcia.
W 2026 roku problem ten może dotknąć kolejne grupy seniorów. Już wcześniej z tego powodu setki tysięcy emerytów straciły prawo do dodatkowego świadczenia, a zapowiedzi resortu rodziny nie przewidują zmian w obowiązujących progach. To rodzi pytania o spójność systemu, w którym waloryzacja z jednej strony podnosi świadczenia, a z drugiej ogranicza dostęp do dodatków.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku trzynastej emerytury. To świadczenie ma charakter powszechny i nie jest uzależnione od wysokości podstawowej emerytury. W 2026 roku trzynastka zostanie wypłacona po marcowej waloryzacji, co oznacza, że jej kwota będzie odpowiadać nowej wysokości minimalnej emerytury. Dla wielu seniorów będzie to jednorazowe, ale zauważalne wsparcie domowego budżetu.
Waloryzacja przełoży się także na zmiany w kwotach netto. Przykładowe wyliczenia pokazują, że przy emeryturze na poziomie 3000 zł brutto miesięczny wzrost „na rękę” wyniesie nieco ponad 100 zł. To poprawa, jednak w zestawieniu z rosnącymi kosztami życia oraz utratą części dodatków — nie zawsze wystarczająca, by mówić o realnym odczuciu wzrostu dochodów.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie