Waloryzacja emerytur w 2027 roku może okazać się wyższa od wcześniejszych rządowych założeń. Powodem są najnowsze prognozy inflacyjne przygotowane przez Narodowy Bank Polski, które wskazują na szybszy wzrost cen w gospodarce. Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, emeryci i renciści mogą otrzymać podwyżki świadczeń na poziomie około 4,28 proc.
Jeszcze niedawno rząd zakładał, że waloryzacja emerytur i rent od 1 marca 2027 roku wyniesie 3,48 proc. Szacunki oparto na prognozowanej inflacji na poziomie 2,5 proc. oraz obowiązującym mechanizmie uwzględniającym również część realnego wzrostu wynagrodzeń.
Sytuację zmieniły najnowsze prognozy Narodowego Banku Polskiego. Z lipcowej projekcji wynika, że inflacja w 2026 roku może być wyższa niż przewidywano jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Bank centralny szacuje, że wzrost cen z 50-procentowym prawdopodobieństwem znajdzie się w przedziale od 2,4 do 3,3 proc. Dla porównania, w marcowej prognozie przedział wynosił od 1,6 do 2,9 proc.
Wyższa inflacja ma bezpośrednie znaczenie dla wysokości przyszłorocznej waloryzacji, ponieważ to właśnie wzrost cen stanowi podstawowy element wykorzystywany przy obliczaniu wskaźnika podwyżek świadczeń.
Według obecnych wyliczeń waloryzacja emerytur i rent w 2027 roku mogłaby wynieść około 4,28 proc. Byłby to wynik wyraźnie wyższy od wcześniejszych prognoz rządowych.
W praktyce oznaczałoby to większe podwyżki dla około 9 milionów emerytów i rencistów pobierających świadczenia z ZUS. Najbardziej odczuwalne zmiany dotyczyłyby osób otrzymujących najniższe emerytury.
Przy wskaźniku waloryzacji wynoszącym 4,28 proc. minimalna emerytura mogłaby wzrosnąć z 1978,49 zł brutto do około 2063,17 zł brutto. Oznaczałoby to podwyżkę o blisko 85 zł miesięcznie.
Marcowa waloryzacja nie jest ustalana decyzją polityczną. Jej wysokość wynika z przepisów ustawy i zależy przede wszystkim od dwóch czynników:
Im wyższy wzrost cen oraz płac, tym wyższy może być wskaźnik waloryzacji świadczeń.
Ekonomiści wskazują, że na wzrost oczekiwań inflacyjnych wpływa kilka czynników. Wśród nich wymienia się przede wszystkim sytuację na rynkach surowców, zmiany cen energii i paliw oraz utrzymującą się niepewność geopolityczną, w tym napięcia na Bliskim Wschodzie.
Jednocześnie Narodowy Bank Polski zwraca uwagę, że tempo wzrostu gospodarczego w otoczeniu Polski pozostaje ograniczone, co zwiększa niepewność dotyczącą przyszłych prognoz gospodarczych.
Obecne wyliczenia mają charakter prognoz i nie przesądzają jeszcze o wysokości podwyżek od marca przyszłego roku. Ostateczny wskaźnik waloryzacji zostanie ustalony dopiero po publikacji danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących średniorocznej inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń za cały 2026 rok.
Dane te mają zostać opublikowane na początku 2027 roku i dopiero wtedy będzie można dokładnie określić wysokość przyszłorocznych podwyżek świadczeń.
Na dziś wszystko wskazuje jednak na to, że waloryzacja emerytur w 2027 roku może być wyższa niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu, a seniorzy mogą otrzymać większe podwyżki niż wynikało z wcześniejszych prognoz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze