To właśnie w środku lata, czasu wakacji, odpoczynku i urlopów wielu, Bóg każe się nam na chwilkę zatrzymać i zastanowić się nad naszą ludzką pracą, nad naszymi wydatkami, nad naszym odpoczynkiem, nad naszymi wyjazdami. Nieubłaganie przesuwamy się w czasie, kręcąc się często, jak w zawirowanym kole, w ustalonym od lat rytmie, często bezrefleksyjnie. Niewielu umie stanąć niejako z boku tego rozpędzonego koła codzienności i postawić sobie pytanie o sens.
To właśnie do tych spośród nas, posługując się prorokiem Izajaszem, Bóg kieruje do nas słowa, które wydają się sprzecznością, ale ponieważ dotyczą czegoś bardzo fundamentalnego w naszym życiu, trzeba się nad nimi zatrzymać: Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.
Kiedy uświadomimy sobie, że te słowa kieruje do nas Bóg, który z miłości stworzył wszechświat, który nadał mu swe prawa, i który z miłości stworzył każdego z nas i do miłości nas wzywa, „kupowanie bez pieniędzy”, nabiera właściwego znaczenia. Bóg kieruje do nas swoje słowo, albowiem nie chce, byśmy zatraceni w doczesności, zatracili sens naszego życia.
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno.
Ze śmiercią św. Jana Chrzciciela zamknęły się karty Starego Przymierza. Dotknięty tą śmiercią Jezus, w swej ludzkiej naturze pragnie teraz czasu dla Siebie. Jego słowo porządkujące ludzkie myślenie i moc lecząca każdą chorobę, ściąga na pustkowie tłumy ludzi. Przestali na chwilę myśleć o doczesności. Zostawili pola, rzemiosło, sieci, handel i zapominając o chlebie, ruszyli za Jezusem, niosąc jedynie swoich chorych. Choć jeszcze nie do końca mieli świadomość Jego Bóstwa, to czuli Jego wyjątkowość osadzoną w relacji z Ojcem Niebieskim.
To, co wydarzyło się wtedy na owym pustkowiu, wpisało się w historię świata. Jezus nie pozwolił rozproszyć zgromadzonego przy Nim tłumu, przez ludzką roztropność dokonania zakupów. W jedności z Ojcem Niebieskim pokazał swą Boską moc i objawił miłość. Zaspokoił ludzki głód tysięcy osób, biorąc w swe ręce pięć chlebów i dwie ryby. Zebrane dwanaście koszy pełnych ułomków ukazały twarde zderzenie ludzkiej logiki z Boską wszechmocą, ludzkiej kalkulacji z wszechmocną miłością Boga.
Tam na pustkowiu, to była tylko zapowiedź uczty Nowego Przymierza. Dzisiaj z wiarą przystępujemy do Ołtarza Pańskiego. Sam Jezus, posługując się rękami kapłanów, bierze chleb w swoje ręce, a posługując się ich głosem, wypowiada słowa, które nazywamy słowami konsekracji: TO JEST BOWIEM CIAŁO MOJE; TO JEST BOWIEM KIELICH KRWI MOJEJ NOWEGO I WIECZNEGO PRZYMIERZA, KTÓRA ZA WAS I ZA WIELU BĘDZIE WYLANA NA ODPUSZCZENIE GRZECHÓW.
Wierzę, że jestem w tej chwili świadkiem całego dzieła odkupienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa. Jako kapłan unoszę Hostię i Kielich, a ponieważ w swej codzienności posługuję się zegarkiem, jest on na moim ręku. Niezwykłe doświadczenie zderzenie czasu i wieczności, ludzkiej przemijalności i Boskiego TERAZ.
Z ołtarza biorę w swe ręce chleb i kielich z winem, a kładę pod postaciami tychże prawdziwe Ciało i prawdziwą Krew Chrystus. To, co kosztowało grosze, nabiera nieskończonej wartości.
I tak jak wielu z nas, ja mam z jednej strony świadomość swej ludzkiej niegodności, a z drugiej zaś strony pragnienia bliskości Boga. To właśnie przez te postacie chleba i wina Chrystus zachęca mnie i każdego z nas, abyśmy oczyszczeni przez Niego, przyjmowali Go w Komunii świętej. I to przyjmować Go jak najczęściej, albowiem jest to uczta miłości, nadającej mojemu życiu sens.
Dziękuję Panie Jezus za to, że dzięki Twojej obecności w Eucharystii, tak mogę zarządzać czasem, abym zyskał wieczność!
Ks. Lucjan Bielas
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze