Reklama

Doprowadził do zderzenia z radiowozem i uciekł. Policja wciąż szuka kierowcy Mazdy

Policjanci z Jaworzna wciąż prowadzą poszukiwania za kierowcą Mazdy, który po zderzeniu z radiowozem porzucił swój samochód i uciekł. Do poszukiwań wykorzystano psa tropiącego, jednak dotąd mężczyzny nie odnaleziono.

Do zdarzenia doszło w piątek, 31 lipca, około godziny 22:00, na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego, Martyniaków i Szymborskiej. Dwóch policjantów z Wydziału Prewencji jechało oznakowanym radiowozem ulicą Wojska Polskiego, od strony Osiedla Stałego w kierunku Sosnowca.

Funkcjonariusze jechali na sygnałach świetlnych i dźwiękowych. Jako pojazd uprzywilejowany wjechali na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. W tym samym czasie z ulicy Martyniaków, na zielonym świetle, wyjechała Mazda. Doszło do zderzenia obu samochodów.

Reklama

Siła uderzenia sprawiła, że samochód marki Mazda został odrzucony i uderzyła jeszcze w taksówkę. Samochód marki Toyota stał na ul. Szymborskiej, w pobliżu stacji paliw.

Jak wynika z ustaleń policjantów, mazdą podróżowały cztery osoby. Kierowca oraz pasażer siedzący z przodu natychmiast po kolizji wysiedli z samochodu i uciekli. W pojeździe pozostał drugi pasażer wraz z dzieckiem, którzy siedzieli z tyłu.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania. Na miejscu pracował również pies tropiący, ale nie doprowadził funkcjonariuszy do poszukiwanych osób. Policja wciaż prowadzi czynności zmierzające do ustalenia miejsca pobytu. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/08/2026 13:58
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Widząca zło - niezalogowany 2026-08-09 14:15:49

    Artykuł o policjantach z Wydziału Prewencji, więc niby nie w temacie,ale kilka dni temu na Podwalu zbierał datki, żywność i proponował,żeby iść z nim do apteki kupić leki wolontariusz,czyli ktoś kto pukał do drzwi i mu nie otworzono,wchodził po schodach i zapukał do mnie i sąsiadów,ale również nie otworzyliśmy drzwi.Otworzyła sąsiadka,a ja, ponieważ chciał też coś ode mnie słuchałam co chce. Prosił o pomoc dla ludzi z Strefy Gazy.Nie mówił mądrze, bo strefa plastrów,gazy,bandaży jest na schodach do PFRON-u i dlatego nie otworzyłam drzwi nadal.Powiedział sąsiadce,że na drzwiach sąsiadów są dziwne liczby i żeby podeszła do ich drzwi zobaczyć.Podeszła.Chciał,żeby go wpuściła do własnego domu,ale odmówiła.Zatem nie odeszłam od oka swoich drzwi,skoro WOLONTARIUSZ zastrasza,kpi,szydzi z ludzkiego strachu,a ludzi, którzy są ostrożni traktuje jak wścibskich chamów.Chrońmy się wszyscy tu i tam przed wolontariuszem kierującym się pychą,egoizmem, który zastrasza i kpi z ludzkiego strachu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama