Życie sióstr Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, potocznie nazywanych karmelitankami bosymi, upływa przede wszystkim na modlitwie, pracy i życiu we wspólnocie.
W klasztorze w Jaworznie-Byczynie nie prowadzą działalności duszpasterskiej w tradycyjnym rozumieniu, jednak każdy może powierzyć im swoje intencje modlitewne lub uczestniczyć we Mszy Świętej sprawowanej w klasztornej kaplicy.
– Jeśli chodzi o to, czym się zajmujemy, to pierwsza odpowiedź brzmi bardzo prosto: po prostu jesteśmy. Jesteśmy i się modlimy. Nasze życie jest modlitwą i ofiarowaniem. Oczywiście ma ono swój rytm wyznaczony godzinami modlitwy i określonym porządkiem dnia, ale istotą powołania wspólnoty kontemplacyjnej żyjącej w ścisłej klauzurze jest właśnie obecność przed Bogiem. Nie prowadzimy działalności duszpasterskiej. Naszym sposobem oddziaływania jest świadectwo życia, obecność i – kiedy jest taka możliwość – bezpośredni kontakt z ludźmi – mówi s. Maria Magdalena, karmelitanka bosa z klasztoru w Jaworznie-Byczynie.
Reklama

Jak dodaje, do sióstr można napisać z prośbą o modlitwę albo przyjechać osobiście. Wierni są zaproszeni do uczestnictwa we Mszy Świętej sprawowanej w klasztornej kaplicy. Mimo skromnych warunków każdy, kto pragnie wspólnej modlitwy, jest mile widziany.
– Obecnie nie praktykujemy jeszcze wspólnego udziału osób z zewnątrz w Liturgii Godzin, ponieważ nie było ku temu okazji. W innych klasztorach karmelitańskich jest to jednak czymś naturalnym. Gdyby ktoś przyszedł w czasie modlitwy brewiarzowej, może usiąść, słuchać i – korzystając z papierowej lub elektronicznej wersji tekstów – włączyć się do modlitwy – wyjaśnia s. Maria Magdalena.
Reklama
Historia wspólnoty sprawia, że siostry modlą się zarówno po polsku, jak i po ukraińsku. Mniszki przyjechały do Jaworzna-Byczyny na zaproszenie biskupa sosnowieckiego. Nim rozpoczęła się wojna siostry mieszkały w klasztorze Matki Bożej Pośredniczki Wszystkich Łask i św. Apostołów Piotra i Andrzeja w Pokotylivce koło Charkowa na Ukrainie.
Znaczną część dnia zajmuje modlitwa, ale codzienność karmelitanek to również zwyczajne obowiązki związane z prowadzeniem domu i utrzymaniem klasztoru.
– Ponieważ żyjemy w klauzurze, wszystko musimy zrobić same: gotujemy, pierzemy, szyjemy, sprzątamy i dbamy o dom. Modlitwa zajmuje znaczną część dnia, dlatego na pracę pozostaje mniej czasu i musi być ona bardziej intensywna. Jest to przede wszystkim praca domowa i ręczna. W miarę możliwości wykonujemy również różne przedmioty rękodzielnicze – tłumaczy s. Maria Magdalena.
Reklama
Wskazuje, że w ten sposób powstają różańce, pamiątki i inne wyroby.
– Dawniej szyłyśmy także bieliznę kielichową oraz paramenty liturgiczne. Obecnie mamy jednak ograniczone możliwości – nasza wspólnota jest niewielka, nie dysponujemy odpowiednią pracownią, a wiele czasu pochłaniają bieżące obowiązki związane z utrzymaniem domu. Wykonujemy także figurki gipsowe, ikony i inne prace ręczne. Część z nich można przekazać jako pamiątki lub ofiarować osobom, które wspierają naszą wspólnotę – dodaje s. Maria Magdalena.

Klasztorna kaplica pozostaje otwarta dla wiernych chcących uczestniczyć w Eucharystii i powierzyć swoje intencje we wspólnej modlitwie z siostrami.
Msza Święta w kaplicy karmelitanek sprawowana jest w niedziele i uroczystości o godz. 9.00, a w dni powszednie o godz. 8.30.
W niektóre dni Eucharystia sprawowana jest w języku ukraińskim – zazwyczaj w każdy czwartek.
Siostry zaznaczają, że ze względu na różne okoliczności godzina Mszy Świętej może ulec zmianie. Aktualne informacje można uzyskać telefonicznie (tel. 509011524) w klasztorze.
Mikołaj Wójtowicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech Bóg błogosławi siostrom które modlą się za nas grzeszników. Mam ogromny szacunek do ludzi którzy swe życie całkowicie oddali Bogu.
Niech Bóg błogosławi siostrom które modlą się za nas grzeszników. Mam ogromny szacunek do ludzi którzy swe życie całkowicie oddali Bogu.