Osoby, które odkładały zakup opału na ostatnią chwilę, muszą dziś liczyć się z wyraźnie wyższymi wydatkami. Wraz z wejściem w sezon grzewczy ceny węgla w Polsce wzrosły. Dla wielu gospodarstw domowych oznacza to nieprzyjemne zderzenie z rzeczywistością wraz z nadejściem chłodniejszych miesięcy.
Jeszcze w połowie października stawki u największych krajowych producentów były wyraźnie niższe niż obecnie. W Polskiej Grupie Górniczej tona workowanego groszku Karolinka kosztowała 1300 zł, podczas gdy dziś cena sięga już 1400 zł. Podobny trend widać w Południowym Koncernie Węglowym, gdzie węgiel typu kostka sprzedawany luzem podrożał z 1150 do 1270 zł za tonę. Wyjątkiem pozostaje Zakład Górniczy Janina – tam cena groszku luzem utrzymuje się na poziomie 950 zł za tonę.
Choć zakup węgla bezpośrednio przy kopalniach bywa tańszy niż w składach opału czy marketach, konsumenci muszą uwzględnić dodatkowe koszty transportu, które w praktyce znacząco podnoszą końcową cenę. W efekcie różnice między poszczególnymi ofertami często się zacierają.
Eksperci zwracają uwagę, że sezon grzewczy w Polsce tradycyjnie rozpoczyna się we wrześniu lub październiku i trwa do wiosny. Ci, którzy nie zaopatrzyli się w opał latem lub na początku jesieni, obecnie odczuwają skutki rosnącego popytu. Wraz ze spadkiem temperatur presja cenowa może się jeszcze zwiększyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze