Reklama

Witkacy, jakiego nie znałam

W Muzeum Historii Katowic na wystawie „Witkacy i inspiracje” zobaczyliśmy znajomych i przyjaciół państwa Heleny i Teodora Białynickich. Bywalców spotkań w ich wilii Olma. A wszyscy oni w portretach Stanisława Ignacego Witkiewicza głównego scenarzysty tamtejszych spotkań.
Wyobraźnię artysta rozbudzał używkami i w obraz owe specyfiki symbolami wpisywał. Portrety stworzone przez Witkacego pokazują osobowość i charakter rysowanej osoby. Najbardziej zdumiewają te autentyczne bez karykaturalnych zaakcentowań. Takich nie znałam.

Ta wystawa to mój zachwyt. Witkacy nowy. Dotychczas skrywany w domach. A teraz udostępniony szerokiej publiczności. Kuratorskie zwiedzanie odbyło się w środę 28 grudnia. A żeby nie było tak całkiem egoistycznie: „wiedziała nie powiedziała”, to zaprosiłam na zwiedzanie pana posła Wojciecha Saługę wraz z małżonką.

[caption id="attachment_275468" align="aligncenter" width="960"] Poseł Wojciech Saługa i radna Barbara Sikora[/caption]

Wysłuchaliśmy znakomitego wykładu pani Natalii Kruszyny. Pani kustosz ma talent, umie mówić. I dykcja świetna i płomień w niej - rozpalający słuchaczy. Było o Witkiewiczu, o gościach wilii Olma w Zakopanem, o powstawaniu obrazów. O teatrze. O literackim i artystycznym dorobku malarza. I jeszcze historia o wszechstronnych zainteresowaniach wybitnego lekarza, Białynickiego-Biruli. Oglądnęliśmy także jego obrazy. Pejzaże Zakopiańskie oraz fantazje malarskie, jakich świat nie widział.

[caption id="attachment_275471" align="aligncenter" width="2560"] Starszy kustosz Natalia Kruszyna podczas oprowadzania po wystawie[/caption]

[caption id="attachment_275469" align="aligncenter" width="2560"] Starszy Kustosz Natalia Kruszyna opowiadała o portretach Witkacego[/caption]

Kolekcja obrazów Witkiewicza, jaką Białynicki-Birula zgromadził uległa rozproszeniu po jego śmierci w 1956 roku. Najwięcej obrazów znalazło miejsce w Muzeum w Słupsku. Wiele w prywatnych domach.

[caption id="attachment_275467" align="aligncenter" width="2560"] Zwiedzający wystawę[/caption]

Muzeum Historii Katowic zadbało o upamiętnienie przyjaźni artysty z lekarzem. Wystawa jest także naprawieniem zaniedbania Białynickiego. To on ponosi winę za brak obrazów Witkiewicza na wystawie rzeźby i malarstwa, którą zorganizowano w Katowicach w 1928 roku. Po 94 latach wina odkupiona.
Trud poszukiwań w prywatnych zbiorach dzieł artysty zaowocował wystawą, jakiej nigdzie nie zobaczysz. To dzięki staraniom pani Natalii Kruszyny i pana Marka Średniawy możemy te obrazy podziwiać.

I jeszcze coś szokującego film „Miazmat” zainspirowany Witkacym. Stworzony przez informatyków komputerowych. Wyreżyserowany przez artystę Klaudiusza Wesołowskiego. Praca nad tym 4 minutowym obrazem wielobarwnych abstrakcji i ożywionych dziwacznych potworów trwała 6 lat. Obrazy Witkacego w XXI wieku, to inspiracje dla artystów realizowane także przez animacje komputerowe w 3D. Wystawa potrwa do 5 marca 2023.

Barbara Sikora


 

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama