Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak czy owak kara jest bardziej dotkliwa niż mandat. Należy ją powiększyć o koszt doprowadzenia samochodów do stanu sprzed wypadku oraz dodać utratę ulg ubezpieczeniowych.
A to w Jaworznie trzeba zatrzymać się przy znaku STOP? Od kiedy? Na przykładzie skrzyżowania w Jeleniu - Rynku doskonale widać, że zasadą jest lekkie zmniejszenie nacisku STOPy na pedał gazu. Tak jest chyba interpretowany napis STOP. Zatrzymuje się może 1% kierowców i muszą się wtedy liczyć z otrąbieniem przez kolejnych, o ile nie z wjechaniem w bagażnik. Słusznie - który "normalny" kierowca tamuje ruch drogowy!? Przecież zupa stygnie w domu! Było już kilka stłuczek, ale chyba musi dojść do katastrofy, by nasi dzielni policjanci wzięli się wreszcie za egzekwowanie tego jednego z najważniejszych przepisów drogowych. Że o powszechnych telefonach przy uchu nie wspomnę.
Ja myślę , że trzeba nagrodzić pomysłodawcę tego tzw. rozwiązania komunikacyjnego. Miało ono zastąpić min. zamknięcie ulicy koło Kościoła.
Tak czy owak kara jest bardziej dotkliwa niż mandat. Należy ją powiększyć o koszt doprowadzenia samochodów do stanu sprzed wypadku oraz dodać utratę ulg ubezpieczeniowych.
A to w Jaworznie trzeba zatrzymać się przy znaku STOP? Od kiedy? Na przykładzie skrzyżowania w Jeleniu - Rynku doskonale widać, że zasadą jest lekkie zmniejszenie nacisku STOPy na pedał gazu. Tak jest chyba interpretowany napis STOP. Zatrzymuje się może 1% kierowców i muszą się wtedy liczyć z otrąbieniem przez kolejnych, o ile nie z wjechaniem w bagażnik. Słusznie - który "normalny" kierowca tamuje ruch drogowy!? Przecież zupa stygnie w domu! Było już kilka stłuczek, ale chyba musi dojść do katastrofy, by nasi dzielni policjanci wzięli się wreszcie za egzekwowanie tego jednego z najważniejszych przepisów drogowych. Że o powszechnych telefonach przy uchu nie wspomnę.
Ja myślę , że trzeba nagrodzić pomysłodawcę tego tzw. rozwiązania komunikacyjnego. Miało ono zastąpić min. zamknięcie ulicy koło Kościoła.