Zbliża się wrzesień, a wraz z nimi początek roku szkolnego. Rodzice kompletują wyprawki do szkoły i przedszkola, wprowadzają drobne zmiany w dziecięcym pokoju, a jednocześnie intensywnie zastanawiają się nad tym, jak poprawić odporność maluchów. Pediatrzy w Poznaniu już za moment będą przeżywać prawdziwe oblężenie, a mali pacjenci z objawami grypy i przeziębienia będą zaliczać kolejne nieobecności w placówkach oświatowych. Na szczęście, choć taki scenariusz jest realny, nie oznacza to wcale, że nie można mu się przeciwstawiać. Co zatem robić chcąc zwiększyć odporność malucha?
Po pierwsze – więcej ruchu
Odporność dziecka nie kształtuje się sama. Należy jej w tym pomagać, a im bardziej naturalna jest to pomoc, tym lepiej. Gdy w grę wchodzą doświadczeni pediatrzy Poznań, może zaproponować rodzicom maluchów wielu lekarzy, cieszących się renomą i wszyscy oni zgadzają się, że ruch na świeżym powietrzu zwiększa odporność skuteczniej niż najlepszy medykament. Prawdą jest to, że dziś na maluchy czeka w domu znacznie więcej atrakcji niż przed laty. Nie oznacza to jednak, że zachęcenie dzieci do aktywności fizycznej jest trudne. Nawet jeśli same nie wychodzą z domu chętnie, perspektywa dobrej zabawy w towarzystwie rodziców będzie w stanie przekonać je do tego, aby sprawdzić, co dzieje się za oknem. Hartowanie młodego organizmu powinno zresztą odbywać się bez względu na to, z jaką pogodą mamy do czynienia. Organizm ceni sobie regularność, a nie intensywność. Rodzice, którym zależy na zdrowiu swoich dzieci, powinni więc wpisać na stałe do codziennego harmonogramu spacer lub zabawę na placu zabaw.
Po drugie – odpowiednia dieta- radzą pediatrzy z Poznania
Odporność dziecięcego organizmu jest uzależniona od wielu czynników, pediatrzy z Poznania radzą przy tym zwracać szczególną uwagę na to, co jedzą maluchy. Jeśli dzieci mają tendencję do łapania przeziębienia, najprawdopodobniej ich dieta nie jest tak bogata w witaminy i minerały, jak być powinna. Okres wzrostu to szczególny czas w życiu każdego człowieka. Organizm ulega nieustannym przeobrażeniom i potrzebuje wsparcia. Kompletując menu, nie wolno więc zapominać o nabiale, chudym mięsie, owocach oraz warzywach. Warto serwować też maluchom ryby morskie. Nie trzeba ich jeść codziennie, jeśli jednak pojawią się w jadłospisie dwa razy w tygodniu, z pewnością dość szybko można będzie zauważyć ich korzystny wpływ na układ odpornościowy. Pamiętajmy też, że ceniący systematyczność dziecięcy organizm z pewnością doceni regularność serwowania posiłków i będzie je lepiej trawił, gdy śniadanie, obiad i kolacja codziennie będą serwowane o zbliżonych porach.
Po trzecie – nawilżaj powietrze
Wraz z nastaniem jesieni w mieszkaniu zaczyna być coraz cieplej. Rzadziej otwiera się okna, a w pewnym momencie powietrze ociepla też centralne ogrzewanie. Przeważnie nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że wraz ze wzrostem temperatury spada wilgotność powietrza. Dziecięcy organizm szybko dostrzega jednak zmianę, a ta wcale nie działa na jego korzyść. Gdy powietrze jest wysuszone, pierwsze reagują błony śluzowe. Zaczynają produkować mniej śluzu, a co za tym idzie – nie chronią już tak skutecznie organizmu przed wirusami i bakteriami. Na szczęście, problem można rozwiązać bez dużych nakładów finansowych. Warto wietrzyć regularnie pokoje, rozwieszać mokre ręczniki na kaloryferach, a jeśli tego rodzaju działania nie przynoszą spodziewanych rezultatów – zainwestować w nawilżacz powietrza. Ten ostatni nie musi być wcale drogi, aby spełniał swoją podstawową funkcję.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze