Cztery wyroki w sprawie ustawiania meczów przez Szczakowiankę Jaworzno zapadły pod koniec stycznia 2015 r. Skazani zostali Ryszard Czerwiec., Tadeusz F., Jerzy Z. oraz Piotr W. Sprawa rozpoczęła się w 2012 roku i dotyczy 8 meczów z udziałem Szczakowianki od września 2003 do października 2004 roku. Wyroki są nieprawomocne.
W rozmowie z nami Ryszard Czerwiec wyraził zgodę na publikację jego danych osobowych, bo jak sam mówi jego zdaniem wyrok jest niesprawiedliwy, a on sam zamierza złożyć apelację. Ryszard Czerwiec otrzymał jeden zarzut związany z meczem z Zagłębiem Lubin. Został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 10 tysięcy złotych grzywny.
Były prezes Szczakowianki, Tadeusz F. otrzymał siedem zarzutów, wszystkie o charakterze korupcyjnym. Został skazany na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata oraz musi zapłacić 12 tysięcy złotych grzywny.
Jerzy Z., były kierownik drużyny został skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz musi zapłacić 700 zł grzywny.
W przypadku Albina M., byłego trenera Szczakowianki odbędzie się odrębne postępowanie ponieważ wyjechał on do Australii.
Czwarty wyrok otrzymał Piotr W., sędzia z Krakowa, który został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata, dozór kuratora. Musi także zwrócić przyjętą łapówkę w wysokości 8 tys. zł. Jednocześnie sędzia usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Toczące się postępowanie nie uwzględniało barażowych meczów ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki ponieważ przepisy o karaniu za korupcję w sporcie weszły dopiero po meczu (w lipcu 2003 r., a mecze zostały rozegrane w czerwcu 2003 r.).
W sprawie przewija się wiele wątków, choć, co ciekawe, wbrew panującej powszechnie opinii, nie chodziło o duże kwoty pieniędzy. Zazwyczaj sędziowie przyjmowali łapówki w wysokości od 3 do ok. 8 tysięcy złotych za tzw. „ustawienie meczu”. Tą kwotą musieli się dzielić z obserwatorem meczu, który w protokole nie odnotowywał uchybień sędziego. Na złożenie apelacji od wyroków oskarżeni mają 14 dni, czyli mniej więcej do końca lutego.
Próbowaliśmy się skontaktować z Tadeuszem F., aby uzyskać wyjaśnienia i zgodę na publikację wizerunku. Niestety, nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Sprawie będziemy się nadal przyglądać.
[vc_facebook type="standard"]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
A ja głupi płaciłem za bilety na mecze i gardło zdzierałem ...