Reklama

Ambicji nie brakuje

AWAP
20/03/2014 12:00
Trzecioligowi siatkarze MCKiS to młody narybek dobrze rokujący na przyszłość. Prowadzeni przez trenerów Radosława Pyszczaka i Romualda Engela zawodnicy ustają wprawdzie warunkami fizycznymi od rywali ligowych, ale z pewnością nie można im odmówić ambicji.

Od jakiegoś czasu MCKiS stawia w sekcjach w głównej mierze na wychowanków. To na nich chce budować kadrę i wraz z nimi osiągać sukcesy. Cykl szkolenia doskonale zna trener Romuald Engel, który z jaworznicką siatkówką związany jest od ponad 30 lat. To spod jego skrzydeł wyszedł między innymi Paweł Adamajtis oraz zdecydowana większość zawodników reprezentujących teraz II-ligowego MCKiS Energetyk Jaworzno. Wielu z nich ogrywało się już na parkietach I ligi.

Przed sezonem trenerzy Pyszczak i Engel zdecydowali, że w III-lidze wystąpią bardzo młodzi, niedoświadczeni zawodnicy. Mimo skazywania na pasmo niepowodzeń i porażek cel był prosty: nabrać doświadczenia i zacząć przygotowywać młodych siatkarzy do piłki seniorskiej na o wiele wyższym poziomie. Łatwo nie jest, bo większość składu MCKiS II Jaworzno to zawodnicy z rocznika 97", czyli jak łatwo policzyć kończący w tym roku dopiero 17 rok życia.

W innych klubach na parkiet regularnie wybiegają siatkarze w wieku od 20-30 roku życia. Ciężko więc oczekiwać, aby 16-letni zawodnik miał szansę sprostać o wiele bardziej doświadczonym i posiadającym lepsze warunki fizyczne sportowcom. W tym wieku 4-5 lat różnicy to już prawdziwa przepaść. Mimo to siatkarze MCKiS starają się grać inteligentną i techniczną siatkówkę. A taką można było zobaczyć podczas środowego meczu z MKSem Poręba. Mimo porażki 3:1 jaworznicki zespół często zdobywał efektownie punkty – techniczne asy serwisowe lub popularne „kiwki” przynosiły skutek.

Wiek 16-17 lat to bardzo ważny okres dla młodego zawodnika, który wchodzi właśnie w dorosłe życie – zarówno prywatne, jak i siatkarskie. Wkrótce najlepsi trafią do wyższych lig, gdzie będą musieli zmierzyć się z boiskową presją i stresem.

Engel uważa, że talentów nam nie brakuje i już teraz widzi potencjał w tych młodych chłopakach. Wśród największych nadziei wymienia libero – Kacpra Smolińskiego. Uważa, że to siatkarz, który w przyszłości może grać na poziomie Plus Ligi.

Jak na razie trenerzy studzą jednak głowy swoich podopiecznych. Najważniejsza jest ciężka praca. Drużyna nie może liczyć na taryfę ulgową – w tygodniu odbywa trzy treningi i gra jeden/dwa mecze. Engel i Pyszczak są jednak konsekwentni w swoich działaniach – nie zrażają się porażkami, bo wiedzą, że efekty przyjdą. Trzeba być tylko cierpliwym.

Poza rozgrywkami w III lidze najlepsi już teraz otrzymują szansę treningów z pierwszą drużyną MCKiS w drugiej lidze. Nabyte doświadczenie może okazać się bezcenne.

A podejście reprezentantów MCKiS? Zdecydowanie daleko im do boiskowych „gwiazdorów”. W każdy trening i mecz wkładają całe swoje serce. Na parkiecie liczy się tylko mecz i walka o zwycięstwo.

[vc_facebook type="standard"]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości