Reklama

Blog: Warto zapoznać się z projektami JBO!

Stało się. Jaworznicki Budżet Obywatelski wkracza w swoją 14. edycję, a wskaźnik sąsiedzkiej temperatury po raz kolejny skoczył w górę. Opublikowanie oficjalnej, pozytywnie zaopiniowanej pod względem merytorycznym i prawnym listy wniosków, to zawsze ten moment, w którym lokalna polityka ustępuje miejsca czystej, oddolnej energii. I już na pierwszy rzut oka w tegoroczne zestawienie widać coś niezwykle odświeżającego: z pierwszego planu zniknął cień znanych twarzy z rady miejskiej, którzy w poprzednich latach potrafili zdominować karty głosowania z wprawą godną profesjonalnych sztabów wyborczych. Tym razem pałeczkę w pełni przejęli ci, dla których ten budżet od początku wymyślono – lokalne społeczności, osiedlowi zapaleńcy, strażacy ochotnicy, nauczyciele i sportowi pasjonaci.

Dzisiejsza mapa Jaworzna na liście JBO przypomina trochę wielkie targowisko idei, a trochę sąsiedzką rywalizację o to, czyja „święta sprawa” jest najbardziej paląca. I bardzo dobrze, bo właśnie tak tworzy się społeczeństwo obywatelskie! Wreszcie widać wyraźnie, że wokół konkretnych wizji skrzyknęły się zupełnie różne grupy mieszkańców, tworząc sojusze, o jakich urzędnikom się nie śniło.

Z jednej strony mamy silny prężny front skupiony wokół infrastruktury, sportu i bezpieczeństwa. Do gry wchodzą lokalne kluby piłkarskie walczące o nowoczesne murawy, oświetlenie czy szatnie z prawdziwego zdarzenia, w których młodzi zawodnicy w końcu będą mogli przebrać się w cywilizowanych warunkach. Tuż obok nich meldują się druhny i druhowie z jednostek OSP z całego miasta. Strażacy od lat pokazują, że potrafią bezbłędnie mobilizować całe dzielnice – w końcu trudniej odmówić głosowania na sprzęt, który jutro może uratować czyjeś zdrowie lub mienie. Co ciekawe, na tej samej półce wyrosły w tym roku inwestycyjne projekty-giganty – bezkompromisowe wnioski opiewające na miliony złotych. Ich autorzy grają w va banque: albo zgarną niemal całą dostępną pulę na kompleksową modernizację kilku dzielnic i obiektów naraz, albo odejdą z kwitkiem, ulegając mniejszym inicjatywom.

Reklama

Z drugiej strony – i to chyba największa uroda tej edycji – objawił się niezwykle wyrazisty nurt „ducha, zdrowia i umysłu”. Obok wylewania asfaltu, stawiania ogrodzeń czy zakupu ciężkiego sprzętu, pojawiły się inicjatywy nakierowane bezpośrednio na człowieka, jego emocje i codzienny dobrostan. Wśród projektów znajdziemy pomysły na warsztaty budowania odporności psychicznej, specjalistyczne wsparcie psychoonkologiczne, potężne zakupy nowości do miejskiej biblioteki czy praktyczną naukę języka angielskiego dla seniorów. Do tego dochodzą przemyślane strefy rekreacyjne: place do street workoutu oraz integracyjne place zabaw, na których barierą dla najmłodszych przestaje być niepełnosprawność.

Nie ma najmniejszego sensu streszczać tu każdego wniosku z osobna ani wyliczać co do złotówki ich szacunkowych kosztów. To nie suchy urzędowy rejestr, ale żywy obraz tego, czym dzisiaj oddycha Jaworzno. Z pełną listą projektów po prostu trzeba się samemu zapoznać – usiąść z kubkiem kawy, przejrzeć nazwiska wnioskodawców, poczytać opisy i zastanowić się, w którym kierunku powinno zmierzać nasze miasto.

Reklama

Warto poświęcić te parę minut przed oddaniem głosu. Czy wolimy wylać beton i postawić nowe bramki, doposażyć strażacki wóz? Czy może zainwestować w spokój ducha, edukację i integrację sąsiadów? Wybór nie jest oczywisty, ale po raz pierwszy od dawna na liście naprawdę czuć autentyczną pasję mieszkańców, a nie po prostu sprawnie skrojony plan polityczny. Do dzieła – czytajcie, dyskutujcie na osiedlach i wybierajcie mądrze!

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/08/2026 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama