Jedną z oznak takiego stanu rzeczy są sympatyczne gryzonie, czyli bobry. Oczywiście od czasu, kiedy rozpoczęto ich rozprzestrzenianie po Polsce zdania na temat ich roli w środowisku są podzielone. Dobrą opinię zyskują dzięki zdolnościom inżynierskim. Ścinają drzewa, budują tamy, sprzyjają retencji. Oczywiście kiedy naruszają własność prywatną to już nie jest dobrze. Tym nie mniej warto śledzić ich ekspansję i cieszyć się, że są, bo to po prostu oznaka poprawy stanu środowiska. Rzadko kiedy uda się zobaczyć zwierzę jako takie, bo to zwierze płochliwe. Częściej będą do świeżo ścięte drzewa. W przypadku zlewni Przemszy trudno o żeremia. Są za to charakterystyczne ślady spełzywania do rzeki, czyli ślizgawki. Właściwie, gdziekolwiek pójść lewym brzegiem Białej Przemszy a potem Przemszy jako takiej mamy szansę natknąć się na ślady ich aktywności.
Dziś są tu, jutro tam – cała rzeka aż do Wisły jest ich. Zagadką pozostaje tylko to, czy dotarły do nas od strony Wisły, czy też spłynęły z góry ze specjalnie utworzonych tam ostoi tych zwierząt.
W 2011 roku bobry na lewym brzegu Przemszy na odcinku od drogi S1 po Wysoki Brzeg.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA[/caption]
Mam informacje o napotykaniu miejsc ich żerowania tu i ówdzie, ale nie wszędzie udało mi się osobiście potwierdzić ich występowanie w chwili obecnej. Tak czy owak jest to zawsze zlewnia Białej Przemszy oraz Przemszy.Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze