Choć w kampanii wyborczej padały deklaracje o stworzeniu w tym miejscu centrum młodzieżowej aktywności, to jednak miasto nie przejmie budynków po Kopalni Kanty w formie darowizny.
Rozmowy pomiędzy UM Jaworzno a Spółką Restrukturyzacji Kopalń S.A., właścicielem terenu po byłej kopalni KWK Jan Kanty, rozpoczęły się w 2024 roku. Miasto chciało stworzyć w tym miejscu przestrzeń dla mieszkańców. Teraz Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK, informuje nas, że "gmina podjęła decyzję o rezygnacji z przejęcia przedmiotowych nieruchomości, gdyż wskazane przez gminę plany wykorzystania terenu nie spełniały wskazanych kryteriów ustawowych. Spółka nie otrzymała dotychczas pisemnej rezygnacji z procesu przez gminę, niemniej nie przysłano również woli kontynuacji procedury".
- 18 marca odbyło się spotkanie przedstawicieli SRK i Gminy Jaworzno w sprawie ewentualnej darowizny nieruchomości po byłej KWK Jan Kanty. Spółka poinformowała o konieczności wskazania celu publicznego, zgodnie z brzmieniem art. 23 ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego (regulującym możliwości dokonania darowizny do gminy w ramach katalogu punktów ujętych w art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami). W związku z powyższym gmina podjęła decyzję o rezygnacji z przejęcia przedmiotowych nieruchomości, gdyż wskazane przez gminę plany wykorzystania terenu nie spełniały wskazanych kryteriów ustawowych. Spółka nie otrzymała dotychczas pisemnej rezygnacji z procesu przez Gminę, niemniej nie przysłano również woli kontynuacji procedury - odpowiada na nasze pytanie Mariusz Tomalik.
Reklama
O trwajacych rozmowach i spotkaniu pisaliśmy w artykule "Teren po kopalni Jan Kanty" Były konsultacje, spotkania. Rozmowy trwają".
Wówczas SRK potwierdzała, że odbyło się takie spotkanie i że "trwają rozmowy dotyczące możliwości zagospodarowania terenów, którymi SRK dysponuje na terenie gminy. Prezes SRK Jarosław Wieszołek spotkał się w tej sprawie z Prezydentem Jaworzna Pawłem Silbertem."

Rzecznik prasowy spółki pisze nam, że teren bo byłej kopalni w Jaworznie jest przeznaczony do sprzedania, ale najpierw muszą się odbyć podziały geodezyjne, a samo ogłoszenie sprzedaży planowane jest na przyszły rok.
- Teren po kopalni Jan Kanty w Jaworznie jest przeznaczony do sprzedaży przez spółkę. W tym celu niezbędne jest wydzielenie części nieruchomości dla funkcjonującej w tym obszarze Pompowni Głębinowej Jan Kanty (Oddział SRK – CZOK). Pozostałe tereny, wraz z zabudowaniami po byłym szybie Witold, zostaną wystawione na sprzedaż w trybie postępowania przetargowego. Obecnie nieruchomości są przygotowywane do postępowania (w tym wykonanie podziałów geodezyjnych), a ogłoszenie sprzedaży planowane jest w przyszłym roku - informuje Tomalik.
Okazuje się także, że jest zainteresowanie tym terenem, ponieważ wpłynęło do nich pismo w tej sprawie.
- Do Spółki wpłynęło pismo od podmiotu zainteresowanego zakupem tychże nieruchomości, wyrażające wolę ich zakupu. Zgodnie z obowiązującymi w SRK procedurami sprzedaż nieruchomości odbywa się w drodze postępowania przetargowego ogłoszonego na stronie internetowej SRK i Ministerstwa Aktywów Państwowych (Ogłoszenia o zbyciu nieruchomości) - wyjaśnia rzecznik.
Przemiana tej części miasta to jedna z obietnic prezydenta Jaworzna, Pawła Silberta, którą ogłosił podczas kampanii wyborczej w 2024 r.
„Młodzi jaworznianie, mam dla was ofertę. Zawrzyjmy taką umowę: w najbliższą niedzielę wy zagłosujcie na mnie, a ja obiecuję wam, że z zabudowań kopalni Jan Kanty zrobimy miejsce przeznaczone dla was, z waszym udziałem – miejsce tętniące życiem, z klubami, restauracjami, dyskotekami, zespołami muzycznymi. To koło, które tutaj widzimy, będzie kołem zamachowym przyszłości młodych” - mówił Paweł Silbert ubiegając się o głosy mieszkańców w kampanii wyborczej.

Przyszłość „Kantego” interesowała mieszkańców, bo ankiety w ramach konsultacji społecznych wypełniło ponad 1200 mieszkańców. Głos zabrali również młodzi jaworznianie. Podczas spotkania w ramach projektu „Jaworzno w dyskusji – Nowy Kanty”, niemal 70 uczniów zaproponowało, by postindustrialne przestrzenie zmienić w miejsce tętniące życiem z kawiarniami, restauracjami, strefami rozrywki i muzyki oraz interaktywnym parkiem doświadczeń. Pojawiły się też konkretne propozycje, jak choćby przeznaczenie odnowionego budynku szybu na potrzeby szkolne.

Choć SRK oferowała miastu przekazanie terenu w formie darowizny, sprawa nie była jednak taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Przyjęcie darowizny wiąże się ze sztywnymi ramami prawnymi. Nieruchomość musi być wykorzystywana na cele publiczne. To wyklucza komercyjne wynajmowanie lokali przedsiębiorcom, co bezpośrednio kłóci się z wizją kawiarni czy restauracji, na których tak bardzo zależało mieszkańcom. Podobne ograniczenia często narzucają także fundusze unijne, na które liczyli ankietowani.
W związku z tymi najświeższymi informacjami, jakie otrzymaliśmy, wysłaliśmy pytania do UM w Jaworznie, czy miasto będzie startowało w przetargu na zakup terenu po kopalni Jan Kanty lub kupi go w formie bezprzetargowej od SRK? Dlaczego miasto nie przyjęło terenu i budynków w formie darowizny?
Czy w przypadku zakupu terenu i nieruchomości przez prywatnego inwestora, miasto i prezydent będzie rozmawiało z nowym właścicielem i wskazywało kierunki jak mogłoby funkcjonować to miejsce, aby faktycznie było dla młodych mieszkańców Jaworzna i aby prezydent Paweł Silbert dotrzymał umowy, jak sam nazwał obietnicę daną młodym: „Młodzi jaworznianie, mam dla was ofertę. Zawrzyjmy taką umowę: w najbliższą niedzielę wy zagłosujcie na mnie, a ja obiecuję wam, że z zabudowań kopalni Jan Kanty zrobimy miejsce przeznaczone dla was, z waszym udziałem – miejsce tętniące życiem, z klubami, restauracjami, dyskotekami, zespołami muzycznymi. To koło, które tutaj widzimy, będzie kołem zamachowym przyszłości młodych” - mówił Paweł Silbert ubiegając się o głosy mieszkańców w kampanii wyborczej.
Do sprawy będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cóż szkodzi obiecać, tym bardziej gdy się wie, że nie można startować na kolejną kadencję.
Malo to rzeczy Silbert oboecywał? Co kadencę obiecuje rewitalizację parku na osiedlu i co roku po wyborach okazuje się, że się nie da
Ale absolutorium na sesji dostanie.
Cóż szkodzi obiecać, tym bardziej gdy się wie, że nie można startować na kolejną kadencję.
Malo to rzeczy Silbert oboecywał? Co kadencę obiecuje rewitalizację parku na osiedlu i co roku po wyborach okazuje się, że się nie da
Ale absolutorium na sesji dostanie.