Grupa pracowników jednej z jaworznickich firm została bez pieniędzy. Pracodawca nie wypłacił im wynagrodzenia za dwa przepracowane miesiące. Jedni ratowali się pożyczkami w banku, inni prosili o pomoc rodzinę. Firma po prostu zbankrutowała, obecnie w sądzie toczy się postępowanie upadłościowe.
Wynagrodzenia za prace nie otrzymało około 30 osób. Z tego powodu tuż przed samymi świętami pracownicy złożyli wypowiedzenie z art. 55 kodeksu pracy, czyli z winy pracodawcy.
Głównym powodem jest brak wypłacalności przez firmę. Po prostu nie mamy praktycznie za co żyć. Banki nie będą czekać i nie powiedzą, że zapłacicie państwo później. Spółdzielnie tak samo nie będą czekać, że zapłaci pan później. A na to wychodzi, że firmy praktycznie biorąc to nie interesuje. A nas też nie powinno to interesować, bo nam się należy. Przepracowaliśmy, więc to, co nam się należy, powinna nam firma zapłacić. Czy właściciel, czy skąd te pieniądze mają wziąć – to nie jest nasza sprawa. Ile można czekać na pieniądze? Nie będziemy w nieskończoność czekać na swoje wypłaty - mówi Marcin Stalmarski.
Reklama
Mowa o jednej z jaworznickich firm zajmującej się produkcją metalowych konstrukcji oraz elementów wykorzystywanych m.in. w infrastrukturze mostowej. Cześć pracowników pracowała tam nawet ponad kilkanaście lat na umowach o pracę na czas nieokreślony. Nie otrzymali oni wynagrodzenia za listopad oraz za część grudnia.
Były dwa zespoły montażowe, myśmy wszystko robili do samego końca, żeby otrzymać pieniądze od kontrahentów. Zakończyliśmy kontrakty, bo nam powiedziano, że jeżeli zakończymy je w grudniu, to będą pieniądze na wypłaty. Kontrakty zostały zakończone, a skończyło się tym, że dostaliśmy wypowiedzenia wszyscy. Myśmy złożyli wcześniej – żeby nie było z winy czy z porozumienia stron, tylko z winy pracodawcy. Bo jeżeli dwa miesiące zalegał z wypłatami, no to tak się to wszystko skończyło - mówi Marek Migas.
Reklama
O jakich kwotach wynagrodzenia mówimy? Każdy z pracowników zarabiał dużo powyżej najniższej krajowej.
Różnie, zależy. Były dwie brygady na montażach, więc nasze zarobki były w kwocie od 6 do 8000 – w zależności, ile godzin przepracowaliśmy, bo to były duże ilości godzin. Pracowaliśmy po 250 godzin, nieraz i 300 się zdarzało, żeby skończyć kontrakt - dodaje Marek Migas.
Tuż przed samymi świętami zostali bez pieniędzy. Większość z nich nie miała oszczędności, więc żeby utrzymać rodzinę, musiała albo zaciągnąć pożyczkę, albo zwrócić się o pomoc do rodziny.
Prosiłem firmę czy jest w ogóle możliwość wzięcia kredytu. Dali mi zaświadczenie o tym, że nie są zadłużeni, jest wszystko OK, wziąłem kredyt, no i teraz jestem bez pracy, bez pieniędzy i mam dwa kredyty do spłaty - Krzysztof Dziadek
Musiałem wziąć pożyczkę. Mam kobietę w ciąży, wynajmuję mieszkanie. Dojeżdżałem przez półtora roku z Dąbrowy Górniczej, bilety i tak dalej. Też musiałem płacić - mówi Kamil Gruszka.
Jaki jest dokładnie powód braku wynagrodzenia? Pracownicy nie poznali konkretnego powodu, wiedzą jedynie, że firma ma problemy finansowe. Jak przekazali nam pracownicy, firma powiadomiła ich, że Zakład Ubezpieczeń Zdrowotnych zablokował środki na ich koncie.
Skontaktowaliśmy się z firmą z prośba o komentarz w tej sprawie. Mailowo zadaliśmy im kilka pytań, które pomógłby zrozumieć sytuację ze strony pracodawcy. Zapytaliśmy m.in., jaki jest powód nie wypłacenia wynagrodzenia, co firma przekazała pracownikom oraz w jakiej obecnie sytuacji znajduję się spółka? Zapytania wystosowaliśmy 31 grudnia, a ponowiliśmy je 9 stycznia. Jednak na moment publikacji artykułu, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Firma również nie odbiera naszych telefonów.
Z nieoficjalnych informacji, które udało nam się ustalić, wynika, że firma nie otrzymała milionowego wynagrodzenia za wykonanie robót drogowych przy budowie dróg publicznych.
Z informacji przedstawionych w KRS wynika, że obecnie toczy się postępowanie dotyczące ogłoszenia upadłości. Sąd Rejonowy Katowice – Wschód ustanowił tymczasowego nadzorcę sądowego majątku dłużnika.
Byli pracownicy jaworznickiej firmy poinformowali nas, że zdecydują się złożyć zbiorowy pozew. Jak informuje nas Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach, pracownicy mogą starać się o pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Jeśli trwa postępowanie upadłościowe, wypłata może odbyć się na podstawie art. 15a ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych. Ważne jest jednak to, że wniosek najpierw musi złożyć pracodawca. Pracownicy muszą się więc z nim skontaktować.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam nadzieje, ze przyjmą ich urzędy w Jaworznie, i Katowicach. Wystarczy znać Kirkera.
Prawdziwy (Stefanek) z ciebie.????
Ale że co niby Kirker pomoże zrobi zrzutkę?
Zobacz kogo biora do urzędów w Katowicach. Same pociotki bez wiedzy, a wykształceni młodzi na śmieciowki won.
Nie róbcie afery, to proste, piszę się pismo do ZUS o zwolnienie środków na koncie bankowym i przedlaja się im listę plac i muszą zwolnić te środki na wynagrodzenia
A co to za firma?
Pewnie KPRM
Uśmiechnijcie się brygada co tacy smutni jesteście?
Trzeba było od razu w pierwszym miesiącu bez wypłaty zgłosić sprawę do PIP- u i do sądu pracy a nie czekać...............teraz odzyskanie zaległych należności może sporo potrwać .
Macie rok od zwolnienia żeby się wyrobić z funduszem gwarancyjym. 1 dzień spóźnienia że sądu i prze gwizdanie. Wiem bo nie z naszej winy sąd się spóźnił pięć dni i nie wypłacili nam pieniędzy. Trzymam kciuki za was.
Ja w to nie wierzę, to chyba jakiś kawał. Za pana Tuska ludzie nie mają za co żyć? Firma nie wypłaca pieniędzy pracownikom? To chyba blef, pan Tusk mówi, że żyje nam się wszystkim lepiej, więc proszę się uśmiechać! Ja wierzę premierowi!
Masz rację to musi być pisowski fejk .Teraz mamy uśmiechnięty kraj wszyscy zadowoleni ,ceny spadają skończyła się drożyzna Wszyscy są szczęśliwi a państwo polskie funkcjonuje doskonale a kto nie wierzy ten faszysta.
w latach Listopad 2007 - Listopad 2014. tez rzadzil Tusk i co firmy sie zamykaly umowy smieciowe krolowaly stawki za godzine 3zl wiec nasz wspanialy premier znow to robi ze pracy nie bedzie ze pracodawca ma wieksze prawa niz pracownik i sprzedac wszystko co sie da zebysmy nic panstwowego nie mieli
Ciekawe dlaczego nazwa zlodziejskiej firmy utajniona.
KPRM chlopcze juz raz ktos napisal
To co pracodawca zrobił, to łajdactwo, ale gazeta pisząca i tak głęboko chowająca głowę w piasek nie pisząc obiektywnie to dziwne, tak wygląda dziennikarstwo? A może boi sie pełnej prawdy publikując tylko półprawdy resztę sobie dopowiedziec lub co gorsza puścić wodze pomówień by inni wzajemnie się opluwali. Powiedzieliście A czas na B, chyba ze tylko was stac na male a.
Pozdrawiam wyborców uśmiechniętej POlski...
A miało być tak fajne. Ponoć PISowcy tylko robili dziadostwo. :)
dziadostwo sie zaczelo
etacika mi nie dacie na spłaty domów córci ?
Sam zgłosiłem swojego pracodawcę do sądu i PIP , to jest ogromny skandal to co się dzieje , reforma kodeksu pracy jest konieczna !, proszę zobaczyć to co się dzieje ludzie 40 + na śmieciowych albo zwalnia w tym wieku człowiek bez pracy i środków do życia , to powinno być karalne !
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
ROB A TY JESTEŚ MĄDRY BO JAK CZYTAM TWOJE KOMENTARZE TO CHYBA NIE BARDZO
Jaworznicki przemysł kwitnie
w jaworznie nie ma przemyslu praktycznie wcale lepiej chinczykom albo niemca robic w polsce niz polak dla polaka za to jest w ciul marktow
Ktoś wybrał Rudego Oszusta ,więc uśmiechajcie się teraz . Podobno PIS kradł tylko nikt nie potrafi wskazać konkretów kto ile ukradł . PO podobno uczciwe tylko nikt nie potrafi wskazać choćby jednego takiego z PO by spełnił to kryterium.
Jaka to firma???!!!
A ten czorny to też na umowę o pracę był ?
Kirker zatańczy bo nic mądrego nie powie
Idźcie do Izery, zakład wybudowany przez pis, podobno na starcie każdy dostaje służbowy samochód i 8 tyś wynagrodzenia na rękę.
Mam nadzieje, ze przyjmą ich urzędy w Jaworznie, i Katowicach. Wystarczy znać Kirkera.
Prawdziwy (Stefanek) z ciebie.????
Ale że co niby Kirker pomoże zrobi zrzutkę?