Po ponad roku od zalania działki ściekami, wreszcie sprawa ruszyła z miejsca. Na posesji w Jeleniu odbyła się wizyta biegłej sądowej, która pobrała próbki gleby i ma ocenić skalę zniszczeń oraz poziom zanieczyszczenia terenu po jednej z najpoważniejszych awarii kanalizacyjnych w Jaworznie. To jeden z kluczowych etapów w sporze o odszkodowanie za straty jakie poniósł pan Przemysław Hezner.
Sprawdzała stan działki, pobierała próbki. No i zobaczymy co z tego wyniknie - mówi właściciel działki.
To kolejny krok w sprawie, która trwa już ponad rok. Do zalania doszło początkiem 2025 roku, a sprawa do sądu trafiła w październiku.

Po wielu miesiącach oczekiwania na działce pana Przemysława w końcu odbyły się oględziny z udziałem biegłej sądowej.
W czasie wizji pobrałam próbki gleby z terenu, na który wylało się szambo. Próbki te zostaną przekazane do Stacji Chemiczno-Rolniczej w Gliwicach. Po zbadaniu tych próbek zostanie wykonana przeze mnie opinia co do zanieczyszczenia gleby - mówi biegła sądowa.
Reklama

To właśnie ta opinia ma pomóc sądowi ocenić, jaki jest rzeczywisty stan gruntu po zalaniu ściekami.
Cztery tygodnie będzie stacja chemiczno-rolnicza przeprowadzać badania tej gleby i po tym czasie, w ciągu tygodnia czy dwóch, wykonam opinię- dodaję.

Próbki gleby pobrano z różnych miejsc działki - zarówno tam, gdzie doszło do wylania ścieków, jak i z fragmentów, które nie zostały zalane. Badanie ma pomóc ocenić przede wszystkim w jakim stopniu grunt został skażony oraz oszacować wartość tych szkód, które zdaniem właściciela były ogromne.
Sprawa jednak budzi emocję, ponieważ na wyznaczenie eksperta trzeba było czekać wyjątkowo długo.
Pani w sumie to przyszła po ponad roku sprawdzać próbki na działce. Nie wiem, nie wiem. Mieszane mam uczucia. Zobaczymy, co z tego wyniknie, co przyjdzie do sądu później - mówi Przemysław Hezner.

Sąd zwracał się do kilku specjalistów, ale aż sześciu biegłych odmówiło sporządzenia opinii. Ostatecznie oględzin podjęła się dopiero siódma osoba. W wizycie uczestniczyli również przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej oraz pracownicy Wodociągów Jaworzno.
Pan z Warty był od samego początku. Pracownicy wodociągów byli, dokładnie pani mierzyła 8 minut, prawda? Nie wiem, po co byli, w jakim celu, nie mam pojęcia - mówi pan Przemysław Hezner.
Do zalania posesji pana Przemysława doszło dwukrotnie na początku 2025 roku, po awarii kanalizacji w dzielnicy Jeleń. Ścieki zalały działki przy ulicy Bagno, a także nowo wybudowane domy i prywatne posesje. Pan Przemysław skutki odczuwa do dziś.
Jego zdaniem teren został poważnie zdegradowany i trudno, cokolwiek na nim uprawiać, czy sadzić. Część roślinności uschła, zniszczone zostały m.in. drzewa oraz miejsce, gdzie wcześniej prowadzono ogródek warzywny.
Tutaj akurat był ogródek moich rodziców. W tym momencie, tak jak mówię, nic tutaj nie ma. Tata to wykosił w zeszłym roku na jesień i to jest wszystko, co tutaj robimy - mówi właściciel działki.
Obecnie działka jest użytkowana, bo w większym stopniu została posprzątana. Trzymany jest jedynie na niej sprzęt oraz kury. Nie ma jednak pewności, czy ziemia nadaje się do dalszego użytkowania i czy można tam bezpiecznie cokolwiek sadzić.
W związku z stratami jaki poniósł właściciel posesji sprawa została skierowana do sądu. Mieszkaniec Jelenia pozwał wodociągi oraz firmę ubezpieczeniową. Domaga się odszkodowania za szkody, jakie poniósł w wyniku awarii kanalizacji w Jaworznie.
Pierwsza rozprawa odbyła się już w październiku ubiegłego roku i dopiero po 5 miesiącach miała miejsce wizyta biegłej. To właśnie jej opinia może mieć duże znaczenie dla dalszego biegu sprawy.
Przypomnijmy, że do jednej z największych awarii kanalizacyjnych w Jaworznie doszło w styczniu ubiegłego roku. W Jeleniu zapadł się kolektor ściekowy, a ścieki z całego miasta, które pompowane są do oczyszczalni na Dębie, wylały się na powierzchnię.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to biegła czy weszła? A może wszedła??? Hihihi
Bla bla bla
Przepraszam co to za biegła sądowa skoro ukrywa się pod anonimem..... A jeśli czytelnik będzie chciał zakwestionować kwalifikacje biegłej sądowej to ma sie udać do redakcji ?
^ Jeśli chciał zakwestionować, to mógł jedynie wsadzić sobie palca w nos.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak trafia się okazja to czemu nie spróbować?! ;)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A o tym, że otrzymał Pan już wysokie odszkodowanie i mimo to nie podjęto żadnych działań — zupełna cisza. Być może dla zachowania przyzwoitości również jaw.pl powinno o tym wspomnieć.
Przykro mi ale ten portal nie weryfikuje informacji pisze to co ktoś powie byle było zainteresowanie i kasa z reklamę
Na zdjęciach z wizji lokalnej widać składowany gruz i nieuporządkowane otoczenie działki. Taka sytuacja sama w sobie wymaga oceny przez właściwe organy, w szczególności urząd gminy/miasta oraz WIOŚ. W razie podejrzenia nielegalnego składowania odpadów sprawa powinna zostać zgłoszona do odpowiednich instytucji. Zasadne jest również pytanie, czy osoba dochodząca odszkodowania rzeczywiście wykazała realną szkodę pozostającą w związku z zarzucanym zdarzeniem.
Biegla jest o cos oskarzona, czy jak? A moze z niej taka biegla, jak ze mnie trabka?
No to biegła czy weszła? A może wszedła??? Hihihi
Bla bla bla
Przepraszam co to za biegła sądowa skoro ukrywa się pod anonimem..... A jeśli czytelnik będzie chciał zakwestionować kwalifikacje biegłej sądowej to ma sie udać do redakcji ?