W lesie w Jeleniu, niedaleko ulicy Celników i rzeki Przemszy, pojawiły się dzikie wysypiska śmieci. O sprawie poinformowała nas mieszkanka Jaworzna, która zwraca uwagę, że problem nie dotyczy jednego miejsca, ale kilku lokalizacji w tym samym rejonie.
Śmieci zalegają w lesie w okolicach rzeki Przemszy. Jak przekazała nam pani Anna, do jednego z takich miejsc można trafić, skręcając przed mostem na Przemszy w lewo, w kierunku pomostu ze wskaźnikiem poziomu wody. Odpady znajdują się około 20–30 metrów od ulicy Celników, po lewej stronie.
To jednak nie wszystko. Według mieszkanki kolejne, większe nielegalne wysypiska znajdują się również w tej samej części Jelenia, w lesie niedaleko rzeki Przemszy. Wszystkie wskazane lokalizacje są położone w jednym rejonie, dlatego problem jest szczególnie widoczny dla osób spacerujących po tej okolicy.
Pani Anna podkreśla, że dzikie wysypiska w jaworznickich lasach stają się coraz większym problemem. Mieszkanka zwraca uwagę nie tylko na brak kultury osób, które wyrzucają odpady w lesie. Podkreśla też, że mimo funkcjonującego systemu odbioru odpadów i systemu kaucyjnego, śmieci nadal trafiają tam, gdzie nie powinny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Macie swój system kaucujny i podwyzki za śmieci! Niech kloska teraz to sprzata jak narobiła dziadostwa
Szanowny mieszkańcu to nie jest kwestia tego roku czy ostatnich dwóch lat, dzikie wysypiska pojawiają się od kilkunastu lat i pomimo funkcjonującego obecnie systemu, a nie przez niego problem ten znacząco narasta. Sam to obserwuję w zasadzie codziennie kiedy chodzę na spacery po lesie i widzę pojawiające się wory ze śmieciami. Nie jestem w stanie tego zrozumieć, że komuś się chce wywieźć śmieci do lasu zamiast wynieść do kontenera czy kubła, który ma przy domu. Postępowanie tych ludzi jest dla mnie wysoce niezrozumiałe. Bardziej spodziewałbym się, że ludzie będą wywozić gruz, materiały rozbiórkowe, na które w PSZOK-ach obowiązują limity, a nie śmieci, które każdego dnia powstają w gospodarstwie domowym. W niedługim czasie, kiedy coraz więcej dzieci będzie się rodziło z różnego rodzaju wadami, bo my w coraz większym stopniu zajadamy się wyrzuconym plastikiem wracającym do nas jako mikroplastik i popijając wodą z tym samym mikroplastikiem z "czystym sumieniem" będziemy mogli odpowiedzieć na przykładowe pytanie dziecka: - Tato, dlaczego urodziłem się bez rączki? - Dlatego, że dziadek wyrzucał śmieci do lasu. Wtedy jako ludzkość dojdziemy do odkrywczego EUREKA, chyba sami sobie zgotowaliśmy ten los. Tylko wtedy będzie już za późno.
ja mysle ze to te wszystkie pato developerskie firemki - zatrudniaja nie wiadomo kogo po najnizszych kosztach - pakuje wory po robocie na budowie pelne flaszek i jednorazowej karmy a potem fruu pod chrzastowke
Oszczędzali na nowe domki...... Ciekawe co zrobiły tzw służby?
PSZOK nie przyjmuje śmieci, ceny za śmieci nadroższe w historii, do tego debilny system kaucyjny tylko dla wybranych butelek i oczywiście nie pogniecionych plastikowych. Więc taki jest efekt - a dużo taniej by było po prostu odbierać surowiec na skupach.
Macie swój system kaucujny i podwyzki za śmieci! Niech kloska teraz to sprzata jak narobiła dziadostwa
Szanowny mieszkańcu to nie jest kwestia tego roku czy ostatnich dwóch lat, dzikie wysypiska pojawiają się od kilkunastu lat i pomimo funkcjonującego obecnie systemu, a nie przez niego problem ten znacząco narasta. Sam to obserwuję w zasadzie codziennie kiedy chodzę na spacery po lesie i widzę pojawiające się wory ze śmieciami. Nie jestem w stanie tego zrozumieć, że komuś się chce wywieźć śmieci do lasu zamiast wynieść do kontenera czy kubła, który ma przy domu. Postępowanie tych ludzi jest dla mnie wysoce niezrozumiałe. Bardziej spodziewałbym się, że ludzie będą wywozić gruz, materiały rozbiórkowe, na które w PSZOK-ach obowiązują limity, a nie śmieci, które każdego dnia powstają w gospodarstwie domowym. W niedługim czasie, kiedy coraz więcej dzieci będzie się rodziło z różnego rodzaju wadami, bo my w coraz większym stopniu zajadamy się wyrzuconym plastikiem wracającym do nas jako mikroplastik i popijając wodą z tym samym mikroplastikiem z "czystym sumieniem" będziemy mogli odpowiedzieć na przykładowe pytanie dziecka: - Tato, dlaczego urodziłem się bez rączki? - Dlatego, że dziadek wyrzucał śmieci do lasu. Wtedy jako ludzkość dojdziemy do odkrywczego EUREKA, chyba sami sobie zgotowaliśmy ten los. Tylko wtedy będzie już za późno.
ja mysle ze to te wszystkie pato developerskie firemki - zatrudniaja nie wiadomo kogo po najnizszych kosztach - pakuje wory po robocie na budowie pelne flaszek i jednorazowej karmy a potem fruu pod chrzastowke