Kebab z dzika w Jaworznie okazał się strzałem w dziesiątkę. Nietypową propozycję przygotował lokal na Osiedlu Stałym, a zainteresowanie było tak duże, że ponad 30 kilogramów mięsa zniknęło z grilla w zaledwie kilka godzin.
W Jaworznie o dzikach mówi się od dawna. Zwierzęta regularnie pojawiają się na osiedlach, także na Osiedlu Stałym. Miasto kojarzy się też z dużą liczbą lokali z kebabem. W ubiegły weekend te dwa lokalne tematy połączył Kebab Kalinufka, który przygotował kebaba z mięsem z dzika.
Jak tłumaczą właściciel lokalu, nie chcą ograniczać się tylko do klasycznych propozycji. W codziennej ofercie mają kilka rodzajów mięsa, a od czasu do do czasu testują jednak mniej oczywiste połączenia.
Wcześniej w lokalu pojawiały się już m.in. golonka marynowana w piwie, kaczka przekładana jabłkami i marynowana w czerwonym winie, kurczak z pomarańczami, karkówka z wędzoną śliwką sechlońską, karkówka marynowana w bourbon whiskey czy wołowina przekładana żeberkami baranimi.

Teraz przyszła pora na dziczyznę. Lokal miał już wcześniej doświadczenie z takim mięsem, ale wtedy dzik był połączony z wołowiną w proporcji pół na pół. Tym razem postawiono na 100 procent dziczyzny. Na grill trafiło ponad 30 kilogramów mięsa. Jak przekazali nam właściciel lokalu, zainteresowanie było duże od samego otwarcia. Wielu klientów po raz pierwszy w życiu próbowało mięsa z dzika. Cała porcja sprzedała się w około pięć godzin.
Lokal zapowiada, że kebab z dzika wróci jeszcze nie raz do menu. Najprawdopodobniej pojawi się w przyszłym miesiącu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Łapać te dziki i przerabiać na kebaby. Na Kalinowej tam trochę tego biega to na kilka miesięcy powinno wystarczyć mięsa. :) Nawet jak codziennie te kebsy tam będą. Co do lokalu to kebaby spoko tylko cena nieadekwatna do wielkości kebaba. Kebsy praktycznie 100% droższe niż w sieciówkach a nie są aż tak rewelacyjne. Aż tak dużej różnicy w smaku nie ma.
Zgadzam się byłem tam raz w życiu Dla mnie kebab to ma być kebab a nie kombinacje alpejskie
Nic nowego. Już kilkanaście lat temu w miejscowości Niezdara przy DK76 stała wędzarnia. Można było tam zjeść prosto z wędzarni golonko ale też kiełbaskę z dzika. Palce lizać. Chętnych nie braķowało. A Dzik? To też świnka tylko dzika i lepsza od tych krewetek ì innych robali. Trzeba tylko umieć przyprawić. SMACZNEGO.
Nie jadam tego dzxiadostwa. Kebaby omijam z daleka. Pomysł doby. Przynajmniej będzie mniej dzików w Jaworznie. :)
No i problem z dzikami rozwiązany
Łapać te dziki i przerabiać na kebaby. Na Kalinowej tam trochę tego biega to na kilka miesięcy powinno wystarczyć mięsa. :) Nawet jak codziennie te kebsy tam będą. Co do lokalu to kebaby spoko tylko cena nieadekwatna do wielkości kebaba. Kebsy praktycznie 100% droższe niż w sieciówkach a nie są aż tak rewelacyjne. Aż tak dużej różnicy w smaku nie ma.
Zgadzam się byłem tam raz w życiu Dla mnie kebab to ma być kebab a nie kombinacje alpejskie
Nic nowego. Już kilkanaście lat temu w miejscowości Niezdara przy DK76 stała wędzarnia. Można było tam zjeść prosto z wędzarni golonko ale też kiełbaskę z dzika. Palce lizać. Chętnych nie braķowało. A Dzik? To też świnka tylko dzika i lepsza od tych krewetek ì innych robali. Trzeba tylko umieć przyprawić. SMACZNEGO.