Przez 27 lat pracował w Wodociągach Jaworzno, przechodząc drogę od montera do zastępcy kierownika działu sieci kanalizacyjnej. Dziś Piotr Lichota stawia spółce poważne zarzuty. Mówi o degradacjach, naganach i działaniach, które określa jako mobbing. Alarmuje też o stanie części miejskiej sieci kanalizacyjnej, w tym głównego kolektora prowadzącego do oczyszczalni Jeleń-Dąb. Na zarzuty te odpowiadają Wodociągi Jaworzno.
Piotr Lichota rozpoczął pracę w Wodociągach Jaworzno w 1996 roku. Jak relacjonuje, zaczynał jako monter, później był starszym monterem, mistrzem i starszym mistrzem. Z czasem został zastępcą kierownika działu sieci kanalizacyjnej.
W związku z objęciem tego stanowiska podjął również studia związane z gospodarką wodną i ochroną środowiska. Jak mówi, jednym z jego zadań było poznanie i zinwentaryzowanie stanu sieci kanalizacyjnej.
Szczególną uwagę zwracał na główne kolektory oraz ich stan techniczny. Według jego relacji część dokumentacji wymagała weryfikacji, a dokładniejsze sprawdzenie sieci było utrudnione m.in. przez brak odpowiedniego sprzętu oraz trudny dostęp do niektórych odcinków.
Piotr Lichota bardzo krytycznie ocenia stan głównego kolektora prowadzącego do oczyszczalni Jeleń-Dąb. Wskazuje m.in. na korozję betonowych elementów, wiek infrastruktury i agresywne oddziaływanie ścieków.
Stan tej sieci miejskiej jest agonalny. Główny kolektor, który dobiega do oczyszczalni ścieków Jeleń-Dąb, jest w stanie agonalnym. Jest korozja, mamy też bardzo agresywne ścieki. Czyszczenie hydrodynamiczne przy takich średnicach wymaga potężnego sprzętu. Dojazdy do kolektorów też były ograniczone, dlatego trudno było przeprowadzić dokładną ekspertyzę – mówi Piotr Lichota.
Reklama
O ocenę stanu technicznego kolektora oraz informacje o ekspertyzach zapytaliśmy Wodociągi Jaworzno.
Informujemy, że Spółka posiadała ekspertyzy, na podstawie których już w 2024 roku przygotowano postępowanie przetargowe dotyczące wymiany newralgicznego odcinka kolektora przebiegającego pod Autostradą A4. Przetarg został ogłoszony pod koniec 2024 roku. Jeszcze przed jego rozstrzygnięciem doszło jednak do awarii na odcinku sieci poprzedzającym fragment objęty postępowaniem. W związku z tym Spółka, w trybie awaryjnym, przystąpiła najpierw do naprawy uszkodzonego odcinka przed Autostradą A4. Prace trwały siedem miesięcy, a ich wartość wyniosła 5,5 mln zł. Po zakończeniu tych prac Spółka przystąpiła do realizacji kolejnego etapu, obejmującego modernizację odcinka kolektora pod Autostradą A4, zgodnie z zakresem przygotowanego wcześniej przetargu. Zmodernizowany fragment został następnie połączony z odcinkiem sieci naprawionym w trybie awaryjnym. Wartość tego etapu wyniosła 1,8 mln zł. Łącznie w ramach obu etapów wymieniono 515 metrów rurociągu – informują Wodociągi Jaworzno.
Reklama
Obecnie prowadzone są kolejne prace. Za autostradą A4, w rejonie ul. Rozwojowej, modernizowany jest około 420-metrowy fragment kolektora. Spółka zapowiada również dalsze, etapowe remonty.
Piotr Lichota oprócz tematu złego stanu sieci porusza również temat konfliktu z pracodawcą.
Jak twierdzi, po kilku latach pracy na stanowisku zastępcy kierownika został zdegradowany, a później otrzymywał kary nagany. Utrzymuje, że był również kontrolowany, nagrywany i raportowany, a działania podejmowane wobec niego miały charakter mobbingu.
Według jego relacji sytuacja wpłynęła na jego stan psychiczny. Korzystał z pomocy psychiatrów i psychologów, a sprawę zgłaszał również do Państwowej Inspekcji Pracy.
Współpraca Lichoty z Wodociągami zakończyła się w 2023 roku. Były pracownik twierdzi, że został zwolniony w związku z długotrwałą nieobecnością chorobową, która miała dezorganizować pracę. Nie zgodził się z decyzją i skierował sprawę do sądu.
Jak mówi, postępowanie trwa od blisko trzech lat. Przesłuchiwani byli już świadkowie oraz on sam. Lichota twierdzi również, że sąd ma skorzystać z opinii biegłego psychiatry.
Na tym etapie nie ma jednak prawomocnego rozstrzygnięcia, które potwierdzałoby, że wobec niego stosowano mobbing.
Wodociągi Jaworzno zapytaliśmy również wprost, czy prowadzą przed sądem pracy spór z Piotrem Lichotą dotyczący mobbingu.
Spółka nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła.
W przesłanej odpowiedzi poinformowała jedynie, że nie udziela informacji, które mogłyby prowadzić do publicznej identyfikacji konkretnych pracowników lub innych osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy mnie to dziwi, raczej nie
Czy mnie to dziwi, raczej nie