Otóż w drugim tygodniu czerwca koszono trawy między blokami na ulicy Armii Krajowej. Minął już prawie miesiąc, a trawa nadal leży. Pomijam oczywiście fakt, że niedługo znów będzie wymagała koszenia, ale miasto postanowiło sobie urządzić kompostownik pod oknami.
Osoby, które grabiły trawę nie zrobiły 3 czy 4 kupek tylko chyba z 30 jak nie więcej, bo po co myśleć i machnąć grabiami kilka razy więcej. Teraz w okresie wzmożonych opadów deszczu i wysokich temperatur wszystko gnije. Nie da się okien otworzyć, bo śmierdzi.
W ubiegłym roku był ten sam problem, a po reakcji zgniła trawa została sprzątnięta, a na całym trawniku pozostały wygniłe kręgi po tych kupkach. Rozumiem, że miasto ma w głębokim poważaniu estetykę terenu między blokami, a podział na tereny miejskie, spółdzielniane i tysiące wspólnot w każdej spółdzielni nikomu nie wychodzi na dobre, ale w mojej opinii taka sytuacja jest niedopuszczalna.
Na początku ubiegłego tygodnia dzwoniłam do Administratora w tej sprawie i Pani z którą rozmawiałam zobowiązała się do wystosowania pisma w tej sprawie, ale minął tydzień a sytuacja nadal się nie zmieniła. 
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze