Reklama

Ks. Stojałowski - O krzyżach na początek wieku

Przełom stuleci – to musi jakoś oddziałać na zbiorową wyobraźnię społeczną. Chwila dziwnie osobliwa. Musi pobudzać do klarowania się postaw; do podejmowania w najlepszej wierze nowych decyzji z poczuciem, że podejmuje się je na trwałe, na długotrwałe. To sytuacja zbliżona do takiej, która co zimę rodzi chęć dobrych, szlachetnych postanowień noworocznych; tylko że z przejęciem sto razy większym.

Co się dziwić, iż Europa podniecona czekała na przełom. Jedni wsłuchiwali się w głos Drugiej Międzynarodówki, na nowo odczytywali „Manifest komunistyczny”. Śpiewali o swym sztandarze, iż kolor jego jest czerwony: „Bo na nim robotników krew.” Przyp. 1 Inni patrzyli w Watykan, za górami tak promienisty wiarą, że jego zdeterminowanych wyznawców przezwano ultramontanami (bo Rzym jest „ultra montes”). Przyp. 2
Dla tych oczywistym i nie do osłabienia autorytetem był papież, nieomylny. Jednak nie dla ks. Stojałowskiego. Pisał: „Kiedy więc papież wyrokuje o rzeczach polityki, nikt mu nieomylności nie przyznaje; kiedy wydaje sądy o ludziach, lub o rzeczach wcale do zakresu wiary i moralności nie należących, także nieomylnym nie jest ; tem mniej zaś jest nim w czynach prywatnego swego życia […] ” Przyp. 3

Reklama

Od roku 1878 papieżem był Leon XIII. Nie dosyć, że w ogóle papież, ale – często mówiono wtedy – „papież robotniczy”: gdyż ogłosił sławną i po dziś dzień encyklikę Rerum novarum. Przyp. 4

Encyklika poruszała najistotniejszą może sprawę przełomu wieków. Sprawę robotniczą. Z nieznaną do tej pory wyrazistością traktowała o pracy, o pracujących, o kapitalizmie, o socjalizmie i antysocjalizmie. Zrodził się świecki ruch socjalistyczny; szerzyło się przekonanie, że poprawa bytu proletariackiego, walka ze społeczną niesprawiedliwością, może obyć się bez religii.

Reklama

Więc papież bije na alarm. Sztandar Chrystusa, krzyż Chrystusowy umieszcza tam, gdzie współczesność była najbardziej rozżarzona. Sprzyja upowszechnianiu się języka w teologii nowego: chrześcijański socjalizm, chrześcijańska demokracja. Encyklika mówi: „Wszelkie wysiłki ludzi będą daremne, jeśli pominie się Kościół. Przyp. 5

Księdzu Stojałowskiemu było w to graj. Od zawsze wiedział, że po to, by wojować o sprawę prostych ludzi, by zwalczać wszystkich ich wrogów, także tych „głupich, choć i przewielebnych” Przyp. 6 – potrzeba jak najrozgłośniej deklarować swoje posłuszeństwo pokorne wobec papieża i synowską wobec niego miłość. Wielbił zatem, gdzie się dało, Leona XIII; i stawiał Chrystusowi nowe krzyże, też wszędzie gdziekolwiek się dało. Było w tym coś z wewnątrzkościelnej awangardy.

Reklama

Czy mógłby w takich działaniach pominąć Jaworzno?

Stojałowski od roku był posłem do wiedeńskiej Rady Państwa, a w niej przewodniczącym Klubu Chrześcijańsko-Ludowego. 25 marca 1896 roku w Cieszynie powołał Stronnictwo Chrześcijańsko-Ludowe (SCHL). Przyp. 7 W lutym 1898 także na wiecu ludowym w Cieszynie założył Stowarzyszenie Chrześcijańskich Robotników i Robotnic. Rzeczywiście awangardą pachnie ta nazwa. W roku 1898 Stojałowski ogłosił drukiem broszurę Wiek XX czyli Tryumf Chrystusa. Program stronnictwa chrześcijańsko-ludowego. < Żądał „poszanowania wolności osobistej i zniesienia wszelkich praw policyjno-sądowych, które wolność obywatelską zdają bezkarnie na łaskę i niełaskę urzędników państwowych”.>> 
Przyp. 8

Reklama

Inicjatywa wznoszenia krzyży pamiątkowych dla powitania nowego stulecia wyszła z Rzymu. „ [...] i zalecona została przez Ojca św. Leona XIII. Zdawałoby się, że wobec tego każdy prawdziwy katolik powinien by domagać się tego, aby takich krzyży stanęło jak najwięcej”  Przyp. 9

 I wyrosły krzyże na dawnych ziemiach Polski w najmniejszych nawet wioskach, na wzniesieniach. Na górach. Najsłynniejszy to ten na Giewoncie. U podstawy krzyża postawiono tabliczkę z napisem: „Zbawicielowi świata na przełomie wieków 1900/1901 parafia Zakopane ze swoim proboszczem postawiła krzyż ten wykonany w fabryce Józefa Góreckiego w Krakowie”.  Przyp. 10     

Reklama

Przyp. 10 Jeździł po Galicji i patronował stawianiu krzyży. Znaleźli się duchowni, lojalni zwolennicy biskupa Puzyny, którzy próbowali mu przeszkadzać w tej działalności po trosze namaszczonej przez papieża. Puzyna był przeciw Stojałowskiemu aż tak, że swoje racje – nie nazywając rzeczy po imieniu – przekładał ponad papieski program. „Dlaczego właściwie stawianiu krzyżów pamiątkowych się sprzeciwia, tego nie powiedział, bo nigdy zresztą swych czynów, zdaje się, ani przed sobą i swym sumieniem, ani tym mniej przed ludźmi nie uzasadnia powodami z rozumu czy z wiary czerpanymi.” Przyp. 11 – pisała niepokorna gazeta Stojałowskiego.

A działo się między innymi tak: w Suchej stojałowczycy przygotowali piękny pamiątkowy krzyż; kiedy poprosili proboszcza, by go poświęcił, spotkali się z odmową. Odesłał ich ksiądz proboszcz do dziekana, a dziekan aż do konsystorza w Krakowie. Relacjonuje naoczny świadek:

Reklama

„Więc Franciszek Szałaciak pojechał do Krakowa, wyczekał się tam parę godzin na sali audiencjonalnej, aż nareszcie mu powiedziano krótko i bez podania powodu: „krzyż nie będzie poświęcony! I tak się stało. W dniu 8 maja zebrało się ludu mnóstwo – i odbyli c y w i l n e postawienie krzyża – bo ż a d e n k s i ą d z, nie przyszedł go poświęcić – a ks. Redaktor umyślnie na on dzień do Suchej nie pojechał, chcąc wiedzieć, jak się to skończy, a nie chcąc dać pozoru, że się narzuca i wdziera w parafialne czynności. Dziś miesiąc minął, a krzyż stoi n i e p o ś w i ę c o n y!” Przyp. 12

My w tych rachubach Stojałowskiego widzimy jego zastarzałe kompleksy przepędzonego kapłana, a nie wyłącznie chytrość politycznego gracza. 
Inaczej na szczęście było w Grzęsce koło Przeworska, w Regulicach niedaleko Alwerni, w Jaworznie. Krzyż w Regulicach poświęcał proboszcz ks. Ignacy Sablik.

Reklama

 

„Tam sprawiono krzyż pamiątkowy za staraniem wójta Jana Małochy i radnego pow. Wojc[iecha] Małochy. Rada gminna na wniosek wójta uchwaliła krzyż sprawić i postawić go na stromej górze naprzeciw kościoła należącej do gminy. Postawienie i poświęcenie odbyło się po sumie w dniu 25 czerwca. [...] „Za procesyą podążał W.X. proboszcz na furce, bo z powodu słabego zdrowia – nie mógł piechota się wspinać po tak bystrej drodze, na której zaledwie 6 koni mogło krzyż wyciągnąć.” Przyp. 13

W Grzęsce na wykonanie okazałego krzyż złożyli się mieszkańcy wioski. Był „z grubego pięknego dębu”, mierzył jedenaście metrów nieśli go chłopi ofiarnie 3 km i donieśli. Postawili na wzgórzu przy drodze z Przeworska do Grzęski. Głos zabrał ksiądz wikary Pyzik:

Reklama

„[..] choć myśl stawiana pamiątkowych krzyży, zalecaną została przez Ojca św., przecie w naszym kraju stawianie krzyżów jest zasługą stronnictwa chrześć. ludowego. Następnie podniósł kaznodzieja znaczenie krzyża, jako znaku miłości Boga ku nam, i miłości naszej ku Bogu i bliźniemu. Przemówił do zgromadzonych imieniem naszego stronnictwa, które stawianiem tych krzyżów się zajmuje, polecając ludność całego powiatu opiece Ukrzyżowanego – i wzywając ją, aby pod sztandarem krzyża walczyła za prawdę i prawa Boże”.
Przyp. 14 W obu uroczystościach uczestniczy ks. Redaktor. 


A jak było w Jaworznie?
Dokładne sprawozdanie z uroczystości postawienia w roku 1901 krzyża pamiątkowego ukazało się w „Wieńcu - Pszczółce”. Czytamy je, słowo po słowie, wdzięczni za jego szczegółowość.

Reklama

<<[…] W Jaworznie, jak zwykle najliczniej, zebrała się ludność robocza, rozsiadła w tym k l i n i e granicznym, pomiędzy pruską a rosyjską granicą rozdzielającą ludność i ziemię naszą pomiędzy trzy zabory.

Gdy sprzed kościoła przy pieśni „Kto się w opiekę” ruszono ku „rudnej górce”, gdzie krzyż już był złożony, liczył orszak przeszło tysiąc ludzi; druga część ludzi już się zebrała na rudnej górce koło krzyża, a gdy się wszyscy zebrali na miejsce, było blisko trzy tysiące narodu.

Krzyż dębowy dziewięć i pół metra wysoki, a szesnaście cali gruby, z pięknego stromu, wkopano za zezwoleniem naczelnika gminy na gminnym pastwisku. Dziewczęta Stanisława i Maria Drobniakówna, Anna Brożek i towarzyszki pięknie i gustownie przybrały go w wieńce i kwiaty. Ksiądz Stojałowski krótko wyłuszczył intencje postawienia krzyża, po czym krzyż wzniesiono. Z rudnej górki piękny rozściela się przed oczyma widok. Na zachód Przemszą oddzielony leży Śląsk, na północ Królestwo Polskie, na wschód Trzebinia, na północny wschód Chrzanów.

Reklama

Po postawieniu i poświęceniu krzyża odśpiewano pieśń „Krzyżu święty nade wszystko” – po czym ksiądz Stojałowski przedstawił chrześcijańskie znaczenie krzyża, a w końcu zalecił: prosić Ukrzyżowanego, Boga sprawiedliwości, ażeby nim ten dębowy krzyż ulegnie zniszczeniu przez ząb czasu, padły te dwie ściskające Jaworzno granice, które przed laty postawiła niesprawiedliwość, rozdzielając jedną ziemię i jeden polski naród. W tej intencji na szczycie tych krzyżów pamiątkowych świecić się będą w piątek w nocy lampki.

Pan Fijak podziękował braciom za urządzenie tej pięknej uroczystości.

Po odśpiewaniu litanii o Imieniu Jezus tłumy narodu już dobrze po zachodzie słońca rozeszły się, podniesione na duchu, do domów swoich.

W domu naszego brata Feliksa Brożka – który z Feliksem Matyasikiem, Józefem i Augustem Müllerem, Fr. Pogodą, Pawłem Laryszem, Teofilem Kotowskim i rzec można z całą, a przynajmniej z przeważną częścią ludności Jaworzna o krzyż się starali – zebrała się liczna gromadka chrześcijańskich ludowców na towarzyską pogawędkę.

Wznoszono liczne przypitki i śpiewano religijno-narodowe pieśni. Przy spółudziale wyżej wymienionych dziewcząt i kilku śpiewaków robotników odśpiewano p o r a z p i e r w s z y hymn chrześcijańsko-ludowy do nuty „Czerwonego sztandaru” przystosowany, poczynający się od słów: „Krew Chrystus przelał za nas własną”, - który wszystkim niezmiernie się podobał. Hymn ten wydrukowany będzie w kalendarzu na rok 1902.

Pieśnią „Jeszcze Polska nie zginęła” zakończono zabawę - po czym Ciołczyk ojciec i syn odwieźli Księdza Redaktora i pana o Fijaka do stacji w Szczakowej. – Na stronnictwo zebrano 16 koron >> Przyp. 15   

Nawet tekst świeżo ułożonego hymnu stojałowczyków mówi nam rzecz znamienną o napięciach epoki. Nieraz tak się zdarza, jeśli dla wygody śpiewających pisze się nowe słowa do znanej im już melodii. Socjaliści, ludzie buntu, oskarżali: „Krew naszą długo leją katy”. Naszą. Stojałowczycy utworzyli kontrast: „Krew Chrystus przelał za nas własną”. Za nas. Tu krew i tu krew; tu przelana i tu przelana. Ale czyja: robociarska czy Najświętsza Chrystusowa? Która ma stać się symbolem, super wartością? Czy słuszna społecznie sprawa może – jak mówią – obyć się bez religii? Było o co się spierać na początku stulecia wielkich rewolucyj. Przyp. 16

Ksiądz Stojałowski uważał, że stawianie krzyży przez jego stronnictwo chrześcijańsko-ludowe „[…] ma na celu przypomnieć nam obowiązek wiernego stosowania naszego życia do praw Chrystusowych – czyli przejmowania się duchem Chrystusowym, co wtedy dokonuje się rzeczywiście, gdy jesteśmy sprawiedliwymi wobec bliźnich; miłość bowiem – o której dużo się mówi – bez sprawiedliwości jest o b ł u d ą” Przyp. 17

Krzyże stawiano też w intencji patriotycznej, „[…] aby w tym XX wieku Jezus Chrystus, Pan życia i śmierci, dał nam doczekać zjednoczenia całego polskiego narodu i odrodzenia ojczyzny”. Przyp. 18

 

Ks. Stojałowski niepodległości Polski bardzo wypatruje. Analizuje sytuacje społeczną Polaków we wszystkich zaborach: austriackim, pruskim, rosyjskim. Zwraca uwagę na zbawienny wpływ prasy periodycznej ludowej, towarzystw oświatowych i głęboką katolickość ludu, Katolicyzm to grunt polski. Pod pseudonimem wydaje broszury: Kiedy będzie Polska? Czy będzie Polska ?

„Czekać na niepodległość polityczną Polski aż się lud prosty oświeci – jest to naznaczenie sobie dalekiego kresu niewoli, że nawet najbujniejsza fantazja, najbardziej skrzydlatego poety, nie jest w stanie dosięgnąć go duchowym okiem …

[…] W tej chwili oczekiwać tylko powinniśmy wojny Austrii z Rosją i to zdaniem naszym, rozstrzyga zapytanie:
K i e d y  b ę d z i e  P o l s k a?” Przyp. 19

Idee stawiania krzyży w nowe tysiąclecie to: hołd Zbawicielowi i intencja wyzwolenie narodu spod panowania zaborczych państw.

Były to skromne proste krzyże bez figury Chrystusa, często nieociosane. I takie miały być. Stronnictwo uważało, że łatwo będzie te krzyże odróżnić od malowanych i bogatych. Pamiątkowe krzyże miały przypominać ten, na którym umarł Chrystus. Tak informowała gazetka:

„Dla wyjaśnienia i uspokojenia braci czytelników dodamy, że k a ż d y k r z y ż, jako znak naszego zbawienia, jest znakiem świętym, i niepotrzebną jest rzeczą, aby był ciosany lub malowany, i nie m u s i być figurą czyli rzeźbą lub obrazem Chrystusa przedstawiającym, opatrzony. Wszak i te krzyże, które Papież lub biskupi na piersiach noszą są zawsze bez figury Chrystusowej.

Stronnictwo nasze umyślnie stawia krzyże proste nieociosane, dla odróżnienia naszych krzyżów pamiątkowych, od innych malowanych i złoconych - a to dla podwójnego przypomnienia, najpierw, że Chrystus był ukrzyżowany nie na malowanym, nie na złoconym, lecz na prostym nieociosanym drzewie krzyżowym; a po wtóre nasze chrześcijaństwo i miłość dla Chrystusa, ma być nie malowane, ani nie lakierowane, ale proste, szczere, twarde i nieugięte.” Przyp. 20 

 

Nie było najłatwiej księdzu Stojałowskiemu realizować inicjatywę papieża Leona XIII. Był jednak nieustępliwy i wytrwały. Mimo przeciwności wznosił krzyże, jeździł po Galicji od wioski do wioski. Za nic miał opinie biskupa Puzyny, drwiny w krakowskim „Czasie”. Polemizował:

 

<> Przyp. 21 

Dzisiaj po krzyżu, który Stojałowski poświęcił na Rudnej Górce, śladu nie ma. Nie pamiętają go – z przekazu od swoich ojców - najstarsi znani mi jaworznianie. Jest krzyż na Równej Górce. Co roku ksiądz kanonik Stanisław Janicki, opiekun duchowy „Jaworznickiej Przyjaźni”, odprawia przy tym krzyżu mszę. A jaworznianie myślą o księdzu Stojałowskim. Pamiętają z paro pokoleniowej legendy, że to on nie jeden krzyż na inaugurację wieku poświęcił.

Barbara Sikora

Przyp. 1  Tekst Czerwonego sztandaru, zamieszczony został w zbiorze poezji socjalistycznej pt, Czegóż chcę ?, Genewa 1882. Autorem pieśni jest Bolesław Czerwiński (1851-1888) socjalista, poeta. Pierwowzorem była pieśń komunardów Le drapeau rouge. Zob. Józef Kozłowski, Śpiew proletariatu polskiego, Kraków 1977 s. 43, reprodukcje fotograficzne tekstu i nut Czerwonego sztandaru pomiędzy stronami 48-49.

Przyp. 2 ltramontanizm (ultra – powyżej, za granicami, montanus – górski) termin określający podporządkowanie kościoła katolickiego w poszczególnych krajach dyrektywom opracowanym przez kurię rzymską. Szczególnie rozpowszechnił się w 2 połowie XIX wieku. Papież miał nieograniczony wpływ na sprawy kościelne. Wszystkie sprawy są mało ważne i należy podporządkować je potrzebom Kościoła. Sobór watykański w 1870 roku uchwalił I Konstytucję dogmatyczną Pastor aeternus o Kościele Chrystusowym. Określił zasadę prymatu papieża w kościele i granicę jego nieomylności.

Przyp. 3 Doktryny Ultramontański. 1. Nieomylny papież-król: podarek majowy dla polskiej młodzieży. Kraków 1872, s. 9.

Przyp. 4 Najpopularniejsza encyklika papieża Leona XIII - nazywanego „papieżem socjalnym”, „papieżem robotniczym”, „duchem opatrznościowym”, który „oddał kościół w służbę pracy społecznej - ogłoszona 15 maja 1891 roku.

Dotyczyła spraw społecznych przede wszystkim porozumienia, w imię dobra i miłości, pracodawców z pracownikami. Zawierała postulaty podyktowane ochroną pracownika. Była reakcją na rewolucję przemysłową i rozrastające się wpływy socjalistów. Nawiązywała do katolickiej etyki społecznej. Ks. Stojałowski w Belgii zetknął się z chrześcijańską myślą społeczną; a zanim ukazała się encyklika Rerum novarum wyprzedził swoim działaniem zawarte w encyklice postulaty. Jan Paweł II z okazji dziewięćdziesiątej rocznicy encykliki Rerum novarum wydał encyklikę o pracy ludzkiej Laborem exercens. Był to rok zamachu na papieża. Opracowana encyklika została przyjęta, po ostatecznym przeglądnięciu dopiero 14 września. Także w stulecie ogłoszenia encykliki Rerum novarum, doceniając jej ponadczasowość, Jana Pawła II wydał encyklikę Centesimus annus: „Celem niniejszej encykliki było spojrzenie w przeszłość, ale przede wszystkim skierowanie uwagi ku przyszłości. Podobnie jak encyklika Rerum novarum, stoi ona niejako na progu nowego wieku i pragnie z Bożą pomocą przygotować jego nadejście”. ( Jan Paweł II, Contesimus annus, Wrocław 2000, s. 117). Robert Francis Prevost wybrany papieżem 8 maja 2025 przybrał imię Leona XIV. Nowe wyzwania: sztuczna inteligencja, komputeryzacja, nowoczesność pracy, stoją wobec kontynuacji dziedzictwa Leona XIII, czyli troski o godność, poszanowanie człowieka, sprawiedliwość. W obliczu nowych wyzwań Leon XIV chce przygasić kryzys wiary i niszczenia wartości. W przemówieniu do kolegium kardynalskiego Leon XVI 10 maja powiedział: „Papież Leon XIII, w historycznej encyklice Rerum novarum, poruszył kwestię społeczną w kontekście pierwszej wielkiej rewolucji przemysłowej, a dziś Kościół dzieli się z wszystkimi swoim dziedzictwem nauki społecznej, aby odpowiedzieć na kolejną rewolucję przemysłową i rozwój sztucznej inteligencji, które stawiają nowe wyzwania w zakresie obrony godności ludzkiej, sprawiedliwości i pracy” (za: Tomasz P. Terlikowski, Leon XIV dokąd zmierza papież?, Kraków 2025, s. 96. „Kościół ma być światłem w ciemnościach”. O taką światłość apelował swoim działaniem, ekskomunikowany ks. Stojałowski. „[…] działalność ks. Stojałowskiego nie kłóciła się z nauką Kościoła […]”, stwierdza ks. Stanisław Pałach CSMA w książce pt. Ksiądz Stanisław Stojałowski obrońca ludu polskiego, Marki 1999, s. 6.

Przyp. 5 Leon XIII, Kościół i cywilizacja oraz inne pisma. Kraków 2025, s. 35

Przyp. 6 Ignacy Krasicki – Poematy heroikomiczne, Myszeis, Monachomachia, Antymonachomachia, Pieśń piąta w. 8, Warszawa 1985, s. 87.

Przyp. 7 Stronnictwo Chrześcijańsko-Ludowe działało w latach 1896-1906. Jego program „poparty odpowiednią propagandą, przyniósł ks. Stojałowskiemu wielki sukces w wyborach parlamentarnych w 1897 roku, kiedy to wprowadził aż 7 posłów SCHL do austriackiej Rady Państwa (po rezygnacji jednego z nich sam został posłem w następnym roku”. (Jerzy Polak, Dzieje Domu polskiego w Bielsku-Białej , Bielsko-Biała 2007, s. 49.) Stronnictwo Stojałowskiego w 1901 opuścił, współzałożyciel SCHL Jan Kubik (1859-1918) i wstąpił do Stronnictwa Ludowego, Jan Stapiński (1869-1947) zaś wykazał się nielojalnością wobec Stojałowskiego w sprawie wyborów do sejmu galicyjskiego: „zagarnąwszy wszystkich posłów wybranych dla siebie”. Stojałowski w 1895 siedział w więzieniu, co wykluczyło go w prowadzeniu akcji wyborczej, dopomóc miał Stapiński jednak nie dotrzymał porozumienia zawartego z księdzem. Na łamach „Wieńca-Pszczółki” Stojałowski boleśnie zwalcza ludowców, a szczególnie posłów: Kubika i Stapińskiego. W roku 1906 ukazała się w serii Biblioteczki „Wieńca i Pszczółki” broszura: Nasze stronnictwa polityczne. I. Ludowcy, ich historya , zasady i dążności, autor ks. Stanisław Stojałowski, krytycznie ocenia ludowców, widzi w nich fałszywych doradców ludu, oskarża o rozbicie jedności w tym ruchu.

Przyp. 8 Andrzej Zakrzewski, Od Stojałowskiego do Witosa. [w:]: Dzieje narodu i państwa polskiego tom III, Warszawa 1988.

Przyp. 9  X i XI Krzyż pamiątkowy, „Wieniec i Pszczółka” nr 23, 8 czerwca 1902, s. 359

Przyp. 10 Maciej Krupa, Kroniki Zakopiańskie, Wołowiec 2015, s. 105

Przyp. 11 X i XI Krzyż pamiątkowy, „Wieniec i Pszczółka”, nr 23, 8 czerwca 1902, s. 359.

Przyp. 12 Tamże s. 360

Przyp. 13 Tamże

Przyp. 14 Tamże

Przyp. 15 Jaworzno, „Wieniec - Pszczółka”, nr 46, 17 listopada 1901, s. 711-712. MF.

Przyp. 16 Wciąż żywa jest interpretacja Czerwonego Zagłębia w kontekście ruchu robotniczego i chrześcijańskiego. 14 czerwca 1999, biskup Adam Śmigielski ordynariusz sosnowiecki witając Jana Pawła II na ziemi zagłębiowskiej, jaworznickiej, olkuskiej, siewierskiej powiedział: „[…] Ojcze Święty! Stoisz na świętej ziemi, stolicy świętego kościoła sosnowieckiego, stolicy Czerwonego Zagłębia – ale czerwonego nie od nienawiści i negacji wartości religijnych i narodowych, tylko z miłości do Boga i Ojczyzny”. (VII pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny, Olsztyn 1999, s. 199

Przyp. 17 X i XI Krzyż pamiątkowy, „Wieniec - Pszczółka”, nr 23, 8 czerwca 1902, s. 361.

Przyp. 18 Tamże

Przyp. 19 Napisał Warszawiak, [Stanisław Stojałowski], Kiedy będzie Polska, Lwów 1878, s. 5, 16.

Przyp. 20 X i XI Krzyż pamiątkowy, „Wieniec - Pszczółka”, nr 23, 8 czerwca 1902, s. 361-362

Przyp. 21 Tamże, 359.

 

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/01/2026 10:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama