Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zarządca wykonuje wolę mieszkańców. Miasto powinno zgłosić do Zarządcy chęć postawienia tam placu zabaw, a on przedstawić to radzie wspólnoty i mieszkańcom i przegłosować to w głosowaniu. Dpiero potem można ewentualnie wejść na teren. Identycznie byłoby z działką niepodzieloną z domem jednorodzinnym. Bez zgody drugiego nie można nic na niej zrobić. Tu Gmina ewidentnie wyszła przed szereg, Zarządca nic nie wiedział, urzędniczyna przed kamerami tłumaczył, że nie potrzebują zgody, a teraz jakie to miasto dobre. Pamiętasz może nie tak dawno nakładane kary na "Cargo" za nielegalne zajmowanie pasa jezdni podczas akcji z Policją? Wtedy to miasto twardo stało na straży prawa i przepisów. Ktoś ośmielił się bez zezwolenia wejść na grunty miejskie!!
Wcześniej niby to Gmina wyszła przed dyszel ale tak naprawdę zawalił chyba zarządca nieruchomości. Miał przecież pilnować dobra wspólnoty i nie upilnował. Być może przyzwolenie było w dobrej wierze ale jednak zarządca nie może samowolnie decydować o przeznaczeniu terenu bez odpowiednich uchwał wspólnoty. Nie jest przecież właścicielem tylko zwykłym "cieciem" biorącym wynagrodzenie za zarządzanie danym obiektem wraz z należącym do niego terenem.
Przy takiej różnicy głosów można byłoby uznać, że głosy przeciw placowi były zwykłym pieniactwem. Tak jak pisałem w innym poście było to działanie aspołeczne. Cóż. Pieski będą musiały robić kupki w innym miejscu.
i wreszcie jest wszystko zgodnie z literą prawa
No i super zapomniał wół jak cielenciem był. .....
I po co były te wrzaski,plucie na urząd i insynuacje. Nie trzeba było się wstrzymać z krytyką? dobrze że się ludzie dogadali. A okazało się że zdecydowana mniejszość robiła szum.
:-) :-) :-) B-)
Zarządca wykonuje wolę mieszkańców. Miasto powinno zgłosić do Zarządcy chęć postawienia tam placu zabaw, a on przedstawić to radzie wspólnoty i mieszkańcom i przegłosować to w głosowaniu. Dpiero potem można ewentualnie wejść na teren. Identycznie byłoby z działką niepodzieloną z domem jednorodzinnym. Bez zgody drugiego nie można nic na niej zrobić. Tu Gmina ewidentnie wyszła przed szereg, Zarządca nic nie wiedział, urzędniczyna przed kamerami tłumaczył, że nie potrzebują zgody, a teraz jakie to miasto dobre. Pamiętasz może nie tak dawno nakładane kary na "Cargo" za nielegalne zajmowanie pasa jezdni podczas akcji z Policją? Wtedy to miasto twardo stało na straży prawa i przepisów. Ktoś ośmielił się bez zezwolenia wejść na grunty miejskie!!
Wcześniej niby to Gmina wyszła przed dyszel ale tak naprawdę zawalił chyba zarządca nieruchomości. Miał przecież pilnować dobra wspólnoty i nie upilnował. Być może przyzwolenie było w dobrej wierze ale jednak zarządca nie może samowolnie decydować o przeznaczeniu terenu bez odpowiednich uchwał wspólnoty. Nie jest przecież właścicielem tylko zwykłym "cieciem" biorącym wynagrodzenie za zarządzanie danym obiektem wraz z należącym do niego terenem.
Przy takiej różnicy głosów można byłoby uznać, że głosy przeciw placowi były zwykłym pieniactwem. Tak jak pisałem w innym poście było to działanie aspołeczne. Cóż. Pieski będą musiały robić kupki w innym miejscu.