W ostatnią niedzielę sierpnia udałem się do lasów położonych na północ od okolicy szkoły i wydmy w Jeziorkach. Tym razem przede wszystkim chodziło o domknięcie obszaru penetracji w związku ze sprawdzeniem możliwości występowania paproci długosza królewskiego. Paproci nie znalazłem, zatem póki co można uznać ją w tej okolicy za wymarłą. Tym niemniej znalazło się to i owo.
Tym razem niemalże natychmiast podchodząc do lasu od zachodniego strony szkoły wszedłem do lasu. Ma on charakter boru z dużą domieszką brzóz brodawkowatych oraz gatunków inwazyjnych jako to czeremchy amerykańskiej oraz dębu czerwonego. Jest też pewna ilość brzozy omszonej. Do lasu wnika traktowany u nas jako gatunek ozdobny jarząb szwedzki. Z drzew rodzimych trafia się dąb szypułkowy, modrzew europejski oraz świerk pospolity. Z drzew obcego pochodzenia są jeszcze robinie akacjowe. Pomiędzy północną stroną wschodniego krańca wydmy a linią wysokiego napięcia rozciąga się podmokła równina. Podmokła, ale bez przesady, ponieważ przecinają ją rowy melioracyjne. W tej części lasu, szczególnie blisko linii energetycznej spore płaty tworzy czeremcha zwyczajna. Tutaj też znajduje się wiele okazałych drzew. Dominują brzozy brodawkowate oraz świerki pospolite. W runie tej części lasu są liczne kępy trawy trzęślicy modrej. Z paproci dominuje wietlica samicza. Sporadycznie pojawia się orlica pospolita oraz nerecznica krótkoostna. Z mchów podlegających ochronie wyróżniają się dzióbkowiec Zetterstedta oraz rokietnik pospolity.
Na północ od szkoły, a zarazem na północ od magistrali energetycznej wyrastają dość osobliwe płaty lasu. Tutaj są prawie jednogatunkowe płaty świerka pospolitego. Drzewa jak na możliwości tego gatunku są młode. Znikoma domieszkę pomiędzy nimi stanowią brzozy brodawkowate oraz brzozy omszone. Znaczy się botanicznie szału nie ma. Warto zauważyć, że pod świerkami dno lasu jest pozbawione roślin runa. Za ciemno, za kwaśno. Czasami, ale to bardziej na obrzeżach trafia się jarząb pospolity. Są także niewielkie skupiska trawy trzęślicy modrej. Jest pewna ilość borówki czarnej. Z mchów zauważyłem złotowłosa strojnego oraz rokietnika pospolitego. Jak to w lesie mamy także martwe drewno. Tutaj na jednym z butwiejących świerków trafiły się skupiska chrobotka szydlastego oraz chrobotka o kieliszkowatych podecjach. Większe bogactwo gatunków było od strony drogi. Tam dominowały wietlice samicze. Trafił się jeden kruszczyk szerokolistny.
Pomimo obfitości martwego drewna czy to pod postacią pni, czy to pod postacią gałęzi jest tutaj bardzo mało grzybów uwielbiających taki substrat. Jedynie w dopiero co opisanej świerczynie na jednej z brzóz trawiła się huba z gatunku blaszkowiec drobnozarodnikowy zwana także blaszkowcem brzozowym. Poza brzozą pojawia się na drewnie dębu, buka, grabu. Bardzo rzadko trafia się na drewnie iglastym. Uchodzi ona za gatunek pospolity. Osobiście nie podzielam tego zdania. Jej owocniki są jednoroczne, bokiem przyrośnięte do podłoża. Czasami tworzą dachówkowate skupienia. Ich powierzchnia jest najczęściej jasnobrązowa, koncentrycznie strefowana, filcowato owłosiona. Najważniejsza cecha pozwalająca ten gatunek odróżnić od wrośniaków znajduje się na spodzie owocników. To hymenofor z silnie rozwiniętymi blaszkami czasami łączącymi się z sobą, czasami tworzącymi pomarszczone ząbki. Grzyb ma spory potencjał leczniczy. W medycynie chińskiej łagodzono nim bóle nóg, przeziębienia oraz leczono skutki udaru mózgu.
PS Siedemnasta tegoroczna wycieczka odbędzie się dopiero w sobotę 12 września 2026.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze