Reklama

Niedziela Wielkanocna – rezurekcje

Dawniej dzwony rezurekcyjne rozlegały się już w Wielką Sobotę o północy. Począwszy od czasów stanisławowskich uroczystości Zmartwychwstania przeniesiono na niedzielny świt. Wraz z dźwiękiem dzwonów słychać było wystrzały armatnie, moździerze, strzelby i pistolety.
Mszę rezurekcyjną poprzedza procesja. Niesiona jest w niej hostia w monstrancji, krzyż procesyjny z czerwona stułą oraz figura Jezusa Zmartwychwstałego. Monstrancji nie zdobi się welonem. Księża i wierni okrążają kościół raz lub trzy razy. Procesja wedle zwyczaju nie może zacząć się później niż o świcie. Po powrocie do kościoła figura Chrystusa Zmartwychwstałego i krzyż ustawiane są obok ołtarza, a monstrancja na ołtarzu.

[caption id="attachment_34451" align="aligncenter" width="417"] Msza rezurekcyjna w kościele w Jeleniu, 2008 r.[/caption]

Dawnymi czasy po mszy rezurekcyjnej obok kościołów palono smołę w beczkach, obdarowywano się pisankami i składano sobie pierwsze życzenia. Po mszy świętej zasiadano do śniadania, na którym podawano pokarmy poświęcone w Wielką Sobotę. Święconym obdzielano najpierw czeladź. Okruchami ze stołu karmiono kury, część chrzanu przeznaczano dla pcheł, kawałki kiełbasy zostawiano gdzieś wężom.

Włodarze Warszawy, stolicy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, posyłali kołacze siedmiu znakomitościom: kanclerzowi, marszałkowi, podskarbiemu koronnemu, biskupom poznańskiemu i inflanckiemu, referendarzowi koronnemu i pisarzowi koronnemu.
eb
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości